"25 państw, które podpiszą traktat, to duże osiągnięcie, zważywszy, że strefa euro to tylko 17 państw" - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Van Rompuy na zakończenie szczytu przywódców 27 państw UE w poniedziałek Brukseli.
Zgodnie z osiągniętym kompromisem ws. zapisów o zarządzaniu eurolandem i szczytach euro - czyli kwestii, która budziła najwięcej sporów między Francją i Polską - zdecydowano, że kraje pozostające poza eurolandem, które ratyfikują nowy traktat, "powinny uczestniczyć w szczytach dotyczących konkurencyjności oraz zmian w architekturze strefy euro, a także, jeśli to wskazane, w sprawie wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku" - powiedział Van Rompuy.
"Więc gdy (te kraje) będą kiedyś wchodzić do euro, to według zasad, na które się zgodzą" - zapewnił Van Rompuy. Dodał, że zobowiązał się też, że za każdym razem, gdy będzie zwoływał szczyty 17 państw euro, to będą je poprzedzać szczyty całej UE, chyba, że zajdą nadzwyczajne okoliczności. "Z tym traktatem utrzymujemy więc tak dużo jedności, ile się da" - podkreślił.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy tłumaczył z kolei na swojej konferencji prasowej, że w UE będą trzy rodzaje szczytów: wszystkich 27 państw członkowskich, państw paktu fiskalnego czyli euro plus, oraz państw strefy euro, jeśli tematyka dotyczy wspólnej waluty.
"To nie znaczy, że jest kilka prędkości w UE, ale są różne poziomy integracji" - powiedział prezydent Francji. Pytany, jak przebiegły negocjacje z Polską ws. zapisów dotyczących szczytów euro w nowym traktacie, tzw. pakcie fiskalnym, powiedział, że "bardzo dobrze, mamy kompromis".
Nowa umowa pod nazwą "Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej" ma zostać podpisana w marcu przez 25 krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Czech. Ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.
Umowy zakłada, jak domagał się Parlament Europejski i Polska, że "najpóźniej w ciągu pięciu lat" przywódcy spróbują przenieść jej zapisy do traktatu UE, z nadzieję, że kolejny rząd w Londynie tym razem nie powie "nie" na zmianę traktatu UE - co zablokował w grudniu.
Z tego zapisu cieszył się przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. "KE zabiegała w negocjacjach, by nie powstała żadna nowa instytucja oraz by zapewnić zgodność nowego traktatu z metodą wspólnotową i traktatami UE" - powiedział.
O przyjęcie traktatu, który ma zapobiec zadłużaniu państw euro w przyszłości, zabiegał Berlin, czyli kraj, który ponosi największe koszty ratowania państw pogrążonych w kryzysie zadłużenia, z Grecją na czele. Pakt przewiduje tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB.
Zobacz także:
- Przywódcy G8 rozmawiają o kryzysie strefy euro i cenach ropy (19-05-2012, 18:58)
- KE i EBC opracowują strategie w razie wyjścia Grecji z euro (18-05-2012, 14:28)
- Fiasko greckich rozmów ws. powołania rządu odbija się na złotym (15-05-2012, 17:28)
- W UE rośnie presja na Grecję; groźby "Grexitu", czyli wyjścia z euro (14-05-2012, 17:12)
- Kryzys rządowy w Grecji nie grozi bezpośrednio gospodarce UE (14-05-2012, 14:09)
- Szefowie banków centralnych dopuszczają wyjście Grecji z eurolandu (14-05-2012, 13:16)
- Nowy prezydent Francji nie chce oszczędzania na Wspólnej Polityce Rolnej (12-05-2012, 15:52)
- Liczba ubojów trzody chlewnej w UE będzie spadać (08-05-2012, 10:12)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







