Według prof. Moncarza, w kształtowaniu postawy optymizmu w zakresie umiejętności rozwiązywania problemów, w tym naukowych, ogromną rolę odgrywa edukacja. "Musimy naszych studentów w Polsce przygotowywać do tego, żeby rozumieli, że życie zawodowe polega na potknięciach i poderwaniu się do następnego sprintu. To jest podstawa, a tego nie uczą profesorowie w Polsce" - zauważył inżynier.
Podkreślił też, że warunkiem innowacyjności, nie tylko w nauce, ale w każdej dziedzinie życia, musi być to, że będzie się ona opłacała. "Musi być ten materialny doping, innowacyjność to nie jest coś, że sobie przypnę znaczek innowatora do klapy marynarki. To nie działa. Ten doping polega na tym, że kiedy ja idę do mojej kafejki w Palo Alto w Dolinie Krzemowej, to tam siedzą ludzie w różnym wieku, nie tylko młodzi ludzie, i coś tam rysują na serwetce i szkicują jakiś nowy pomysł. Ale to bez przerwy jest robione w kontekście budowy firmy, zarabiania pieniędzy, po to, żeby znów móc zbudować firmę, znów zarobić pieniądze itd., a jak się nie uda, to oznacza, że coś zrobiliśmy źle, trzeba to przestudiować i startujemy od nowa" - tłumaczył profesor.
Dodał też, że istotnym warunkiem innowacyjności jest bardzo dobra ochrona własności intelektualnej. "Prawo ochrony własności intelektualnej musi być tak samo bezwzględne jak prawo kryminalne" - uznał prof. Moncarz.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






