Wobec dużego popytu i konieczności zrealizowania centralnie nakładanych planów, już w połowie lat 50-tych rozpoczęto sztuczne zwiększanie produkcji jeziorowej przez zarybienia węgorzem szklistym, sprowadzanym bezpośrednio z Francji. W latach 60-tych zauważono spadek połowów węgorzy na obszarach, które nie wymagały dotąd wspomagania - na przykład na Zalewie Wiślanym. Stąd po dekadzie starań i przekonywania decydentów znalazły się środki na zarybianie polskich obszarów morskich - Zalewu Wiślanego (od 1970 r.) i Zalewu Szczecińskiego (od 1975 r.).
Wielu z czytelników zapewne pamięta eldorado węgorzowe z lat 80-tych, kiedy to rodziny wielu wędkarzy nie mogły już patrzeć na wakacyjne zdobycze. Rybacy często stawali się wówczas majętnymi ludźmi. Tym mocniej odczuli oni koniec węgorzowych żniw. Pod koniec lat 80-tych rozpoczęły się trudności ze zdobyciem odpowiedniej ilości materiału zarybieniowego. Wpływ na to miał zarówno kryzys gospodarczy w Polsce jak i wzrost cen węgorzy szklistych na rynku europejskim. W kolejnych latach było już tylko gorzej. Na początku lat 90-tych przestano zarybiać zalewy. Indywidualni rybacy poławiający tamże, nie mieli obowiązku, ani potrzeby wynikającej ze wspólnego interesu do partycypacji w kosztach zarybień. Inaczej rozwinęła się sytuacja w gospodarce jeziorowej, gdzie dzierżawcy zobowiązani operatami rybackimi poznali prawdę powiedzenia płacz i płać z przerażeniem obserwując jak zawrotne ceny osiąga materiał zarybieniowy. Do gry weszli bowiem hodowcy z Dalekiego Wschodu, dla których pomimo cen na poziomie 700 EUR za kg, kalkulował się zakup węgorza europejskiego. Jednocześnie okazało się, że połowy u wybrzeży Europy są coraz mniejsze. Politycy zauważyli problem, który od dłuższego czasu zaprzątał głowy naukowców. Dlaczego węgorzy jest coraz mniej? I co można z tym zrobić?
Zobacz także:
- Producenci żywności dadzą w tym roku zarobić inwestorom (06-02-2012, 08:33)
- Krośnieńsko-Gubińska Grupa Rybacka ogłasza konkurs na środki unijne (02-02-2012, 13:01)
- Sąd zdecydował o ustanowieniu zastawu na najcenniejszej marce spółki Wilbo (18-01-2012, 11:05)
- Grupy rybackie na Warmii i Mazurach dostaną 2,5 mln zł dofinansowania (17-01-2012, 20:35)
- FroSTA rezygnuje z dodatków do żywności (12-01-2012, 12:57)
- Członek zarządu GK Graal: Trudna sytuacja rynkowa nastraja podmioty z branży rybnej do konsolidacji (12-01-2012, 11:41)
- Konserwy rybne na Białorusi podrożały o 185 proc. (11-01-2012, 10:29)
- Ekspert: Komputery i roboty to przyszłość branży rybnej (10-01-2012, 12:38)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









