Jak czytamy w Rzeczpospolitej, zagrożone są przede wszystkim zyski, bo rosną koszty produkcji. Zdaniem przedstawicieli branży, każdy transport surowca przynosi wyższą jego cenę. Doszło nawet do tego, że śledź kosztuje tyle samo co łosoś.
W pierwszej połowie 2011 roku spożycie ryb i ich przetworów spadło o 2,6 proc. Analitycy sądzą, że IV kwartał będzie miał decydujący wpływ na wyniki branży, ale nie należy się spodziewać fajerwerków. Krążą opinie, że ze względu na drogą walutę nawet Graalowi, który jako jedyny w III kwartale pochwalił się zyskiem, nie uda się powtórzyć tego wyniku - czytamy w Rzeczpospolitej.
Przeczytaj także:
Polecamy:
Zobacz także:
- Polskim rybakom nie opłaca się łowić dorszy (21-05-2012, 11:07)
- Abramczyk: Ryby są produktem sezonowym (18-05-2012, 13:39)
- Rybacy na Zalewie Wiślanym łowią ryby słodkowodne (17-05-2012, 19:48)
- Abramczyk wprowadzi specjalne ryby dla dzieci (17-05-2012, 15:55)
- EEC 2012: Innowacje w branży spożywczej (16-05-2012, 13:27)
- W Brukseli rozpoczynają się dyskusje dot. wprowadzenia nowych limitów połowowych (14-05-2012, 11:20)
- W jeziorze pod Hamburgiem znaleziono 0,5 tys. martwych ryb. Winni turyści (13-05-2012, 15:39)
- Lokalna Grupa Rybacka Zalew Wiślany promuje ryby morskie (12-05-2012, 19:24)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











