Film "For Cod's Sake!" (Dla dobra dorsza) zaprezentowano 28 stycznia w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli - informuje gazeta.pl. Nakręciła go szwedzka organizacja ekologiczna Baltic 2020, a o jego emisję w PE zabiegała szwedzka europosłanka Isabella Lovin z frakcji Zielonych. Na prezentację zaproszono nową unijną komisarz ds. rybołówstwa Marię Damanaki z Grecji. Był na niej też europoseł Marek Gróbarczyk z PiS, minister gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
- Zaanonsowano mi, że film będzie dotyczył problemów bałtyckiego dorsza i ciężkiej pracy polskich rybaków, ale to, co zobaczyłem, wprawiło mnie w osłupienie - opowiada dziennikarzom Gazety Wyborczej Gróbarczyk. - Film jest skrajnie tendencyjny. Z jednej strony pokazana jest w nim historia dwóch naszych rybaków. Brudni, nieogoleni płyną na małej sześciometrowej łódce. Skrupulatnie wylicza się przy tym, ile kilogramów nielegalnego dorsza dziennie poławiają. Potem pokazani są w porcie, jak idą, zataczają się, niewyraźnie mówią i upici śpią w portowych kanałach. Na koniec jeden z nich umiera z wymrożenia. Z drugiej strony, te sceny przeplatane są historią atrakcyjnej, szwedzkiej blondynki, która z laptopem na kolanach ratuje dorsza przed wyginięciem. Spotyka się ze szwedzkimi rybakami na eleganckich kutrach, którzy przedstawiani są jako ci, co przestrzegają unijnych limitów połowowych.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»














