- Pszczoły po prostu znikają z uli - tłumaczy Piotr Krawczyk, wiceprezes Regionalnego Związku Pszczelarzy w Częstochowie.
Na wyginięcie owadów jego zdaniem złożyło się kilka czynników.
- Moim zdaniem przede wszystkim stosowanie w rolnictwie środków chemicznych, które pojawiły się masowo wraz z dotacjami unijnymi dla rolników. To sprawia, że pszczoły giną poza ulem i do niego nie wracają. Do tego dochodzi warroza [choroba wywoływana przez niebezpiecznego szkodnika - red.] - mówi Gazecie Wyborczej.
Jakie straty będą w tym roku, pszczelarze będą mogli szacować dopiero pod koniec marca, na początku kwietnia. Wtedy owady zaczną już funkcjonować na pełnych obrotach, a temperatury pozwolą pszczelarzom na otwarcie ula i ocenę, czy owady przetrwały okres wegetacji. Obecnie pszczoły robią wiosenne obloty - oczyszczają organizm z nagromadzonego zimą jedzenia, a matki dopiero zaczęły czerwienie, czyli składanie jaj.
Polecamy:
Zobacz także:
- Miód z pogranicza polsko-litewskiego będzie chroniony (31-01-2012, 18:11)
- Miód wolny od zanieczyszczeń (12-01-2012, 12:27)
- Ciepła zima może spowodować mniejszą produkcję miodu (10-01-2012, 15:25)
- Na Podkarpaciu zebrano 30 proc. mniej miodu spadziowego (13-12-2011, 09:53)
- Pszczelarze: Neonikotynoidy przyczyną masowego wymierania pszczół (09-11-2011, 11:10)
- Zwiększona śmiertelności pszczół zagraża produkcji żywności (20-10-2011, 07:35)
- Produkty pszczele popularne w medycynie (15-10-2011, 18:38)
- Miód do sprzedaży może trafić jedynie z zarejestrowanej pasieki (11-10-2011, 07:57)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











