REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Wrocławscy gorzelnicy szukają ratunku

  • Autor: Gazeta Wrocławska
  • Data: 28-05-2008, 20:04

Polskim gorzelniom grozi bankructwo! - alarmują wrocławscy działacze Związku Gorzelni Polskich. Produkowany przez gorzelników spirytus jest bowiem zbyt drogi, aby mógł być wykorzystywany przez polskie koncerny naftowe - PKN Orlen i Lotos - jako dodatek do benzyny.

REKLAMA

Litr spirytusu z polskich gorzelni kosztuje 3,17 zł. Trzeba go jeszcze odwodnić, najczęściej w specjalnych zakładach, co kosztuje ok. 30 groszy za litr. Rynkowa cena litra etanolu sięga zatem 3,5 zł. Tymczasem polskie rafinerie oczekują ceny poniżej 2,5 zł.

- Nieoficjalnie wiemy, że w II półroczu będą kupować bioetanol niemal w całości od zagranicznych firm - twierdzi Józef Inorowicz ze Związku Gorzelni Polskich. - Tani spirytus jest sprowadzany do Europy z Ameryki Południowej i Pakistanu, a następnie przetwarzany na bioetanol. Tu nie liczy się interes społeczny czy polityczny: po prostu wygrywa tańszy surowiec.

Co ciekawe, PKN Orlen wspólnie ze Scanią zamierza promować w Polsce nowe biopaliwo na bazie bioetanolu. Niedawno obie firmy podpisały w tej sprawie list intencyjny. PKN Orlen przeprowadzi badania nowego paliwa, a Scania przystosuje do niego swoje ciężarówki i autobusy miejskie.

Gorzelnicy są zbulwersowani, bo wygląda na to, że w ogóle na tym nie skorzystają. Czy mają w tej sytuacji jakieś szanse na rynku?
- Ich przyszłość to rozwój produkcji spirytusu bardzo wysokiej jakości i dostarczanie go do zakładów produkujących wódki - wyjaśnia Józef Inorowicz. - Szansą dla małych gorzelni mogłyby stać się powstające od niedawna w niektórych gminach centra energetyczne. Pod tym względem jednak jesteśmy dopiero na początku drogi.

Wywar gorzelniany jest dobrym surowcem do przetwarzania w biogazowniach. Problem w tym, że w Polsce są one jeszcze rzadkością.
- W Niemczech jest ok. 5 tysięcy biogazowni oraz sto związanych z nimi firm badawczo-projektowych - mówi dr inż. Maciej Sygit, prezes dolnośląskiego klastra energii odnawialnej.

- W stosunku do naszych zachodnich sąsiadów jesteśmy opóźnieni o 15 lat. Nie ma rządowego programu rozwoju biogazowni, nie ma też jasnych reguł przyznawania dopłat o charakterze inwestycyjnym.

Zdaniem naszego rozmówcy, gdyby w każdej gminie w Polsce powstały tylko dwie gazownie o mocy 0,5 MW każda, to z tego źródła można by pozyskiwać aż 10 proc. potrzebnej energii elektrycznej.



Źródło: Polskapresse

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (24 925) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 663)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH