REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA
REKLAMA
WYDARZENIA/KONFERENCJE

Podczas VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu na panelu Handel i przetwórstwo - jasne zasady współpracy partnerów biznesowych dyskutowano o warunkach współpracy pomiędzy dystrybutorami i sektorem handlowym.

Dyskusja rozpoczęła się od kwestii komunikacji producent - handel - konsumenci. Według Artura Węgłowskiego, wiceprezesa zarządu i dyrektora zarządzającego Farmio SA , są trzy główne kanały komunikacji. Pierwszym jest reklama telewizyjna, za którą płacą producenci, ale beneficjentami są zarówno producenci jak i handel. - Oczywiście są również reklamy sieci, ale reklamują tylko siebie - mówił. Kolejnym kanałem komunikacji z konsumentami są gazetki wydawane przez sieci, za które również płacą przetwórcy. ostatnim jest tzw. direct marketing. - Zarówno producenci, jak i sieci powinny lepiej wykorzystywać direct marketing, bo jest tu jeszcze wiele do zrobienia - uważa szef Farmio. Z powyższą opinią nie zgodził się Tadeusz Rysiukiewicz, wiceprezes zarządu, dyrektor handlowy, Grupy Handlowej PL Plus Sp. z o.o., który powiedział, że nie jest tak, jakoby za promocję i komunikację z konsumentami płacili głównie producenci. - Wielkim problemem jest zła polityka cenowa producentów, którzy w jednej sieci handlowej chcą uzyskać wysokie marże, a w innych, często dubbingując swoje ceny, lub ustalając minimalne marże chcą wypracować duże wolumeny sprzedaży. Takie podejście jest nie uczciwe i wysyła fałszywy komunikat do konsumentów - mówił Tadeusz Rysiukiewicz.


Zdaniem Piotra Było, dyrektora generalnego Grupy Producentów Owoców Roja Sp. z o.o., jest wiele dróg marketingu i komunikacji. - Jedną z nich jest system promocji, które często potrafią się nakładać na siebie, co jest nieopłacalne dla dostawców. - Stoimy przed wyborem jakość vs. cena, ale należy pamiętać, że jakość wymaga odpowiedniej ceny - powiedział Piotr Było. Natomiast w opinii Andrzeja Falińskiego, dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, zmiana kultury promocji wymaga szerszej zmiany kulturowej.
Na ciekawy aspekt zwrócił uwagę moderujący debatę Andrzej Wojciechowicz, założyciel FMCG Business Consulting, który powiedział, że nie ma jasnego procesu wspólnego planowania promocji pomiędzy dostawcami i sieciami. - Każdy ma swoje własne plany. Widać, że nie ma komunikacji i korelacji miedzy tymi planami - powiedział Andrzej Wojciechowicz.

Oddzielną omawianą kwestią była sprawa łańcucha logistycznego. Tomasz Olenderek, dyrektor zarządzający Fresh Logistics Sp. z o.o. - Niedawno dokonywaliśmy analizy zmian, jakie zaszły na rynku logistycznym w latach 2010-2014. - Zauważyliśmy, że w 2010 roku 30 proc. naszych przesyłek trafiało do magazynów centralnych. Teraz jest to już 50 proc. Inną zaobserwowaną zmianą jest termin dostaw. Wcześniej dostawy miały miejsce głównie od poniedziałku do piątku, a teraz jest to głównie sobota i niedziela - mówił Tomasz Olenderek. Dodał, że najgorszą sprawą w logistyce żywności jest nieprzewidywalność. Natomiast w opinii Piotra Pietrzykowskiego, prezesa zarządu Green Factory Logistics Sp. z o.o. sieci nie są wyrozumiałe wobec opóźnień dostawa. - Szczególnie w zimę, gdy warunki drogowe nagle stają się bardzo trudno, co często jest niemożliwe do przewidzenia, mogą się zdarzyć pewne opóźnienia. Sieci, jako odbiorcy dostaw, nie mają zrozumienia dla tego typu spraw - powiedział Piotr Pietrzykowski. Odpowiadając na pytanie moderatora, dodał, iż zdecydowanie lepiej dla producentów żywności zlecać usługi logistyczne na zewnątrz. - Są oczywiście firmy, które same organizują sobie logistykę, ale w moim przekonaniu zdecydowanie lepiej jest powierzyć ją fachowcom. Logistyka to bardzo skomplikowana i delikatna sprawa, szczególnie w kwestii produktów świeżych, gdzie każde, nawet małe opóźnienie może mieć wpływ na towar - podkreślał prezes Green Factory Logistics.
Odnosząc się do kwestii wyrozumiałości sieci handlowych, Tomasz Olenderek zwrócił uwagę, że sieć zamawia towar, którego dostawę producent zleca firmie logistycznej, natomiast sieć się w ogóle nie interesuje kwestią dostawy i transportu.

Wagę logistyki i postępy, jakie w tej dziedzinie zrobiono w ostatnich latach docenił Marian Owerko, Przewodniczący Rady Nadzorczej Bakalland SA. Uważa, że w całym łańcuch żywnościowym to właśnie logistyka jest najbliżej doskonałości. - Logistyka działa bardzo sprawnie, są wykorzystywane nowe technologie - mówił. Podkreślił, że sprawne funkcjonowanie całego łańcucha jest w interesie wszystkich. Aby ten system działał potrzebne jest planowanie - zarówno ceny jak i czasu. Do tego nawiązał Maciej Herman, dyrektor ds. Sprzedaży, Lotte Wedel Sp. z o.o. Uważa on, że powinna obowiązywać zasada win-win. - Jednak aby było to możliwe trzeba zrozumieć co oznacza win dla drugiej strony - powiedział dyrektor Herman. W tej kwestii polityka promocji musi być przejrzysta dla obu stron. - Dla naszej firmy bardzo dużym problemem jest polityka cenowa niektórych detalistów. W ramach promocji obniżają zbytnio ceny naszych produktów, co przekłada się na postrzeganie naszej marki. Wiemy, że nasze produkty są ważne dla detalistów, gdyż Wedel to silny brand, ale niewłaściwa i nieodpowiedzialna polityka cenowa obniża wartość tej marki - mówił dyrektor Herman. Dodał, że budowanie marki, wartości produktu, nie współgra z obniżaniem ceny. Odmienną kwestią jest sprawa cen surowców. W ostatnim czasie ceny kakao na świecie znacznie wzrosły, co w sposób oczywisty wpływa na ceny wyrobów czekoladowych.

Do kwestii planowania odniósł się Andrzej Faliński. - Walka w łańcuch żywnościowym nie toczy się o to, aby w nim być, ale o to, kto będzie decydował o jego funkcjonowaniu. Odnośnie wspólnego planowania to trzeba uważać na UOKiK, gdyż można zostać posądzonym o zmowę pionową - zauważył Andrzej Faliński. Marian Owerko uściślił jednak, że mówiąc o planowaniu chodzi o planowanie ilości towaru na około rok w przód. Cena jest odmienną kwestią.

Wiele emocji wywołała sprawa uzgodnienia łańcucha dostaw. Według Tadeusza Rysiukiewicza w zasadzie win-win ważne jest aby partnerzy byli w miarę równi, na jednym poziomie. - Na partnerstwo z handlem nie można liczyć, ale zdrowa współpraca jest jak najbardziej możliwa - powiedział wiceprezes Grupy Handlowej Plus PL. Z kolei dyrektor Faliński zwrócił uwagę, że w całej Europie dyskutuje się o łańcuchu dostaw. Wiele o tym się mówi na poziomie europejskim, ale już na krajowym nikt nie chce rozmawiać na ten temat.

Ważnym tematem była innowacyjność. - Ciężar innowacyjności leży głównie na producencie. Jednak nie tylko producent, ale każdy uczestnik łańcucha dostaw powinien szukać innowacyjności. Otwartość sieci na innowacyjność jest bardzo duża - powiedział Tomasz Olenderek. Jak przykład podał usługę transportu towarów świeżych w przedziale temperaturowym 0-2 stopnie Celsjusza. - Spotkało się to z bardzo dobrym przyjęciem na rynku - dodał dyrektor Fresh Logistics. Z kwestią innowacyjności nie zgodził się Piotr Było. - Innowacyjność to piękne hasło, ale w dużej mierze propagandowe - powiedział dyrektor w Grupie Producentów Owoców Roja. Jego zdaniem trzeba zwrócić się do tradycji i tam szukać inspiracji.

Kończąc debatę uczestnicy panelu dyskusyjnego podsumowali jednym słowem warunki konieczne do zaistnienia „zdrowej współpracy" pomiędzy przetwórcami a producentami. Padły takie terminy jak: profesjonalizm, uczciwość, dialog, planowanie, wzajemny szacunek, równoważne korzyści oraz współpraca.

POLECAMY W SERWISACH