REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA
REKLAMA
WYDARZENIA/KONFERENCJE
Paneliści podczas debaty o handlu i dystrybucji w trakcie VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu

Przyszłość handlu jest trudna do przewidzenia, ale zauważalne dziś trendy pozwalają na wysnucie kilku wniosków na temat tego, w jakim kierunku branża będzie podążać. Rynek handlowy czeka dalsza konsolidacja, ale równocześnie znajduje się na nim miejsce na nowe koncepty i innowacyjne pomysły. Przed sieciami stoi jednak szereg wyzwań: klient wrażliwy cenowo, przyzwyczajony do promocji, a z drugiej strony stagnacja sprzedaży i deflacja - to główne wnioski wynikające z dyskusji, jaka odbyła się w ramach panelu "Handel i dystrybucja. Rynek nigdy nie jest zamknięty raz na zawsze", otwierającego drugi dzień VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2014.

Filipe Rosa, dyrektor wykonawczy Espirito Santo Investmento w trakcie debaty zwrócił uwagę na dostrzegalne na polskim rynku trendy. Konsumenci chcą kupować tanio i blisko domu, a zarazem nie są skłonni do przeznaczania na zakupy zbyt dużo czasu. To powoduje, że na trudnym rynku dobrze odnajdują się podmioty będące niedaleko klienta i oferujące mu produkty w dobrych cenach. Inne ważne trendy to m.in. zajmowanie na półkach sklepowych coraz więcej miejsca przez produkty świeże, jak również bardzo powolny wzrost wolumenu sprzedaży.

Porównując rynek polski z hiszpańskim i portugalskim, Rosa starał się przewidzieć, w jakim kierunku może podążyć handel w Polsce. Sporo uwagi poświęcił zwłaszcza analizie lidera tego rynku, czyli Biedronki. Przekonywał, że przed siecią tą są jeszcze olbrzymie możliwości dalszego rozwoju. Największa sieć dyskontowa w Polsce najprawdopodobniej będzie ewoluować w stronę lidera rynku hiszpańskiego, czyli dyskontu Mercadona. Podczas gdy w Biedronce mamy obecnie ok. 1 tys. indeksów, w Mercadonie jest ich aż ośmiokrotnie więcej. W hiszpańskiej sieci obecne są także rozwiązania, które Biedronka dopiero w Polsce testuje, jak na przykład stoiska mięsne z ladą. Pokazuje to, że w najbliższym czasie spodziewać możemy się jeszcze większego zatarcia różnic pomiędzy formatami dyskontu i supermarketu.

Znaczna część dyskusji podczas panelu poświęcona była temu, w jaki sposób reszta graczy na rynku odpowie na zmiany w Biedronce. Wśród debatujących osób panowało przekonanie, że ewolucja sieci należącej do Jeronimo Martins wywoła spore zamieszanie. - Biedronka w Polsce jest trochę jak Apple. Gdy firma ogłosiła, że będzie sprzedawać zegarki, wszyscy producenci zegarków zaczęli się martwić. A zmiany, które zamierza wprowadzić sieć, to bardzo zła wiadomość dla innych dużych graczy - komentował Filipe Rosa.

Ważnym tematem poruszonym przez dyrektora wykonawczego Espirito Santo była także kwestia wciąż stosunkowo niskiego poziomu konsolidacji handlu detalicznego w Polsce. - Podczas gdy czołowa piątka detalistów w Polsce generuje 32 proc. całkowitej sprzedaży branży, to na porównywalnym rynku hiszpańskim pięć największych firm handlowych generuje 47 proc. sprzedaży, podczas gdy w Portugalii jest to aż 72 proc. sprzedaży - mówił Filipe Rosa.

Również Joanna Adamska, Consumer Insight and Shopper Director w Nielsen Company przekonywała, że dalsza konsolidacja handlu w Polsce jest nieunikniona. Przywołała dane, z których wynika, że między rokiem 2010 a 2013 r. liczba placówek handlowych w Polsce zmalała o 9 proc. W tym czasie hipermarkety urosły w siłę o 10 proc., supermarkety o 25 proc., natomiast mały format skurczył się o 10 proc.

Prelegentka zwróciła również uwagę na fakt, że w dalszym ciągu znaczny udział w obrotach sektora handlu detalicznego w Polsce generowany jest przez mały format (42 proc., podczas gdy format hipermarketów generuje 16 proc. obrotów). To zupełnie inaczej, niż w Wielkiej Brytanii czy Francji, gdzie hipermarkety generują odpowiednio 59 i 56 proc. obrotów całego sektora.

W opinii Krzysztofa Tokarza, prezesa Grupy Kapitałowej Specjał, mały format w Polsce radzi sobie wyjątkowo dobrze. - Od wielu lat widać, że prognozy robione przez firmy consultingowe nie sprawdzają się. Być może aktualne zahamowanie wzrostu sprzedaży w hipermarketach częściowo wynika z podnoszenia jakości sklepów mniejszych, sklepów sieci takich, jakie wchodzą na przykład w skład GK Specjał - powiedział Tokarz. Jak dodał, właściciele małych sklepów przez ostatnie dwa lata odczuwają sporą poprawę koniunktury, mimo iż taka poprawa nie jest ogólnie odczuwalna na rynku polskim czy europejskim.

Jak przekonywał Waldemar Mirocha, prezes Grupy Handlowej PL Plus, barierą w rozwoju polskich podmiotów handlowych cały czas pozostaje jednak niewystarczający dostęp do finansowania. - Uważamy, że duży może więcej. Budując grupę, poprzez wykorzystanie efektu skali, efektu wolumenu, chcemy stworzyć naszym klientom warunki do zakupu towarów w dobrych cenach. Nam nie brakuje pomysłów ani kreatywności, wiemy, jak należy zrobić wiele rzeczy. Pewnie bylibyśmy już dużo dalej, gdybyśmy mieli lepszy dostęp do finansowania - oświadczył.

Zdaniem Piotra Grauera, dyrektora KPMG Polska, sieci regionalne nie są bez szans w starciu z sieciami handlowymi o zasięgu międzynarodowym. Wręcz przeciwnie, posiadają one atuty, dzięki którym mają potencjał do poradzenia sobie na trudnym rynku.

- Każdy rynek jest inny, polski rynek też jest specyficzny. Międzynarodowe firmy mają silne zaplecze kapitałowe, silną markę, ale także sztywność działania. Tymczasem potrzebna jest elastyczność, wsłuchiwanie się w głos klienta, obserwowanie tego klienta, wręcz kreowanie trendów. To był swego czasu jeden z kluczy do sukcesu Biedronki. Ta sieć dała konsumentom dokładnie to, czego oni oczekiwali. Właśnie to może być przewagą sieci lokalnych nad sieciami o korzeniach międzynarodowych - ocenił Grauer. Przypomniał, że Biedronka rozwinęła się wówczas, gdy portugalska centrala Jeronimo Martins pozwoliła oddziałowi polskiemu na podejmowanie decyzji się na własną rękę, zgodnie z własnym wyczuciem.

W temacie dalszej konsolidacji polskiej branży handlowej ciekawą opinię przedstawił Andrzej Balicki, Senior Associate w DLA Piper Wiater. Jego zdaniem, obraz rynkowy w naszym kraju nadal będzie się upodabniał do tego znanego z państw Europy Zachodniej, a nie przeszkodzi w tym nawet niedawna decyzja UOKiK w sprawie Auchan-Real. Urząd dokonał segmentacji rynku na hipermarkety, supermarkety i dyskonty i nakazał Auchan sprzedaż niektórych spośród nabywanych od Metro Group hipermarketów Real konkurentom francuskiej sieci. Zdaniem Balickiego, decyzja UOKiK - wbrew powszechnej opinii - nie zablokuje na trwałe zdolności do przeprowadzania dużych transakcji w polskiej branży handlowej.

Piotr Grauer w trakcie debaty zwrócił uwagę na fakt, iż w ostatnim czasie nastąpił zwrot niemal o 180 stopni, jeśli chodzi o gotowość kapitału zagranicznego do inwestycji w handel detaliczny w Polsce. Wcześniej pieniądze na inwestycje pozyskać można było stosunkowo łatwo, a apogeum tej sytuacji dało się zaobserwować podczas walki na giełdzie o to, kto nabędzie Eko Holding. Od tamtej pory postrzeganie branży handlowej się jednak zmieniło.

Jak również podkreślał Grauer, na rynku jest dużo miejsca na nowe pomysły, a innowacyjne koncepty mogą ożywić całą branżę, jednak brakuje pieniędzy na ich realizację. Sporo miejsca jest m.in. na format hard dyskontowy, choć trudno przewidzieć, czy nowe sklepy uruchomione w tym formacie potrafiłyby przekonać do siebie klientów.

- Jeszcze parę lat temu każdy traktował Biedronkę jak sieć dyskontową i wszyscy się dziwili, czemu przestawała być twardym dyskontem. Dzisiaj już nim w praktyce nie jest, poza tym, że ma szeroką półkę marki własnej. Potem wszyscy patrzyliśmy na Lidla, który też zaczął ewoluować z sukcesem w ciekawym kierunku. Z tego punktu widzenia, wydaje się, że pojawia się miejsce na twardy dyskont, bo dzisiaj takiego twardego dyskontu w zasadzie nie ma, poza siecią Aldi - komentował Grauer. Jego zdaniem, prędzej od pojawienia się na rynku zupełnie nowego gracza, należy oczekiwać, że jedna z sieci już obecnych w Polsce zdecyduje się na testy sklepu w formacie dyskontowym.

Waldemar Mirocha przekonywał, że powstanie jego spółki, czyli Grupy Handlowej PL Plus, jest sygnałem na to, że w Polsce dokonał się swego rodzaju przełom mentalny - świadczy o tym fakt, że mniejsze podmioty są gotowe do współpracy w celu poprawy własnych biznesów i przestały patrzeć na siebie tylko jak na rywali. Mirocha podkreślał też, że Grupa Handlowa PL Plus jest na polskim rynku ewenementem. - Nie jesteśmy jedynie grupą zakupową. Operujemy też w obszarze logistyki, marki własnej, wymiany know-how. Jesteśmy projektem kompletnym - stwierdził prezes GH PL Plus.

Andrzej Balicki w końcowej części debaty opowiadał o doświadczeniach grupy handlowych i grup zakupowych w Europie z urzędami antymonopolowymi. Za jeden z najciekawszych przypadków uznał przykład włoski dotyczący grupy Centrale Italiana, zrzeszającej pięć sieci supermarketów.

Podczas postępowania przed organem antymonopolowym, grupa zakupowa została rozwiązana. Urząd pozwolił na utworzenie nowej mini-grupy zaledwie trzem najmniejszym spośród pięciu podmiotów. Również warunki nowego porozumienia okazały się rygorystyczne. Ograniczone zostało ono wyłącznie do zakupu od dostawców o obrotach minimum 2 milionów euro. Założono, że w stosunku do mniejszych dostawców siła grupy była zbyt duża i ograniczała konkurencyjność. Oprócz tego sieci supermarketów nie mogły dokonywać wspólnych zakupów u producentów swoich marek własnych.

- Wniosek jest taki, że choć może nie ma to jeszcze bezpośredniego przełożenia na Polskę, to UOKiK bacznie przygląda się nie tylko konsolidacji w formalnej postaci fuzji i przejęć, ale także patrzy na wszelkie formy porozumień między podmiotami, w szczególności na polu grup zakupowych - ocenił Balicki.

Podczas debaty o handlu i dystrybucji w ramach VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu poruszony został również temat zmieniającej się roli podmiotów handlu hurtowego, które coraz częściej wchodzą w buty detalistów. Przykładem na to jest ewolucja Grupy Eurocash. Krzysztof Tokarz przekonywał, że jego firma bardzo mocno fokusuje się na rozwoju detalu franczyzowego. - My swoją hurtową przyszłość widzimy jako logistyk pod obsługę franczyzy. Dokładnie tak będzie się układał rynek hurtowy. Przeważająca liczba sklepów detalicznych tak zwanego rynku tradycyjnego, których niestety będzie mniej, będzie musiała funkcjonować w ramach franczyz. Tych franczyz w Polsce zostanie tylko kilka - przewiduje prezes GK Specjał.

Debatę o handlu i dystrybucji prowadził Łukasz Stępniak, redaktor naczelny serwisu portalspozywczy.pl i magazynu "Rynek Spożywczy".

POLECAMY W SERWISACH