REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA
REKLAMA
WYDARZENIA/KONFERENCJE
Uczestnicy III Forum Współpracy Gospodarczej Afryka-Europa Centralna, część II, dedykowana rynkowi surowcowemu fot. PTWP

Afryka i Europa powinny połączyć siły przy inwestycjach na tamtych rynkach surowcowych i firmy europejskie oraz afrykańskie powinny wspólnie prowadzić tam interesy, na zasadach partnerskich. Inwestorzy chcący wejść na rynki Afryki szukają bezpieczeństwa i stabilizacji w krajach w których chcą inwestować. Istotną kwestią jest też partnerska współpraca obu stron i oparcie w lokalnych partnerach. Afrykańskie kraje są z kolei otwarte na przejęcie wszelkich doświadczeń i know-how od krajów europejskich - mówili paneliści podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, na panelu III Forum Współpracy Gospodarczej Afryka-Europa Centralna w części dedykowanej rynkowi surowcowemu.

- W Afryce jest tak dużo minerałów, a cały czas jest to sektor niewykorzystany, z ogromnym potencjałem. Mamy nadzieję, że w ciągu roku-dwóch bardziej zaangażujemy się w interesy w Afryce - mówił Krzysztof Pietkiewicz, doradca zarządu spółki Nitroerg z grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź.

- Mamy w Afryce wiele minerałów, ale Afrykańczycy potrzebują wsparcia i przeszkolenia, a my mamy w Europie technologie i jeśli połączymy te elementy, to można bardzo wiele osiągnąć. Więc nie bójmy się Afryki. Powstaje jednak pytanie jak prowadzić tam działalność i jakich ludzi wysyłać. Najłatwiej prowadzić działalność handlową, ale w obecnych czasach sprzedajemy więcej usług niż produktów, więc musimy przekazywać tam know-how, doświadczenie i wsparcie techniczne – dodał.

Afryka i Europa powinny połączyć siły przy inwestycjach na tamtejszych rynkach surowcowych i firmy europejskie oraz afrykańskie powinny wspólnie prowadzić tam interesy, na zasadach partnerskich.

- W Europie kurczy się obszar gdzie można prowadzić interesy, a Afryka ma bardzo duży potencjał, więc połączmy siły i  razem prowadźmy interesy – mówił Krzysztof Pietkiewicz.

- Potencjał leży w relacjach partnerskich opartych na zaufaniu i inwestycjach. Nie bójcie się Afryki, trzeba tylko przestrzegać lokalnych zasad prawa, kultury, trafić na odpowiednich ludzi, a od polityków i rządu można otrzymać wsparcie - dodał.

Stephen Brace dyrektor zarządzajacy, właściciel SBC Limited UK, przyznał, że istnieją pewne przeszkody przy wchodzeniu na rynki afrykańskie, ale są to przeszkody do pokonania.

- Patrząc na warunki naturalne, społeczne, infrastrukturę, które maja wpływ na rynek surowcowy, to światowe forum i sporządzony raport CEED wymienia 16 przeszkód, które mogą wpływać negatywnie na wydobycie surowców. Te czynniki, które przeszkadzają to niewykwalifikowana siła robocza, co stanowi 20 proc. wymienianych przeszkód, a także niewydolne agencje rządowe – mówił z kolei podczas panelu Stephen Brace dyrektor zarządzajacy, właściciel SBC Limited UK.

- Większość wymienianych czynników odnosiła się do siły roboczej, a tylko 7 proc. do infrastruktury, a 3 proc. do podatków i polityki fiskalnej. Warunki naturalne czy trudny dostęp do wody były na końcu tej listy, a więc głównym problemem jest brak wykwalifikowanej siły roboczej i to jest ten czynnik, dla którego inwestorzy nie inwestują w Afryce Zachodniej– mówił podczas panelu Stephen Brace dyrektor zarządzający, właściciel SBC Limited UK.

Iwona Woicka-Żuławska, zastępca dyrektora w departamencie współpracy ekonomicznej w  Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP, zapewnia, że Polska robi wiele, by pomóc potencjalnym inwestorom przy wejściu na tamte rynki. To m.in. organizowane rządowe misje gospodarcze, promocja i wspieranie współpracy międzysektorowej pomiędzy różnymi podmiotami gospodarczymi, czy programy typu „Go Africa” mające pomóc w rozwoju inwestycji.

- Chcemy też przełamać to postrzeganie, że Afryka jest niebezpieczna i groźna. Mamy nadzieję na zmianę tego podejścia i przekonanie wielu firm, że warto zaryzykować, bo to nie jest ryzyko, tylko ich inwestycja w przyszłość – mówiła Iwona Woicka-Żuławska.

- Widzimy też coraz większe zaangażowanie większych podmiotów i chcemy, żeby oni otwierali drogę do Afryki kolejnym podmiotom. To jest dobry sposób, żeby wspierać się wzajemnie na tych rynkach. Jest też prowadzonych coraz więcej szkoleń i szerzenie informacji. Widząc ogrom możliwości w Afryce widzimy, że łatwiej jest razem robić biznes - dodała.

Inwestorzy chcący wejść na rynki Afryki szukają bezpieczeństwa i stabilizacji, w krajach w których chcą inwestować i z którymi chcą współpracować w sektorach surowcowych. Istotną kwestią jest też partnerska współpraca obu stron i oparcie w lokalnych partnerach.

Paweł Bielski, dyrektor z Grupy Azoty, która zaczęła inwestycje w Senegalu, mówi, że ze względu na strategię grupy, w której istotne jest zabezpieczenia dostępu do surowców, bardzo istotne jest właśnie bezpieczeństwo kraju, w którym Grupa chciała zainwestować. Na razie wybrała Senegal.

- Wybraliśmy Senegal, dlatego że sytuacja polityczna jest pewna. Skierowaliśmy wzrok na Senegal jako kraj bezpieczny i gwarantujący stabilność – mówił Paweł Bielski, dyrektor deparamentu korporacyjnego strategii i rozwoju Grupy Azoty, która zaczęła inwestycje w Senegalu i podkreśla, że owocna stała się współpraca z lokalnymi partnerami.

- Kupiliśmy lokalną firmę posiadającą licencję wydobywczą i eksploatacyjną, więc obyło się bez problemu, jeśli chodzi o pozyskanie licencji, a ministerstwo Senegalu zachowywało się jak partner. Teraz 80-90 proc. współpracy opiera się na firmach lokalnych – dodaje.

- Współpracujemy z rządem senegalskim i planujemy współpracę w dziedzinie rolnictwa, nawozów. Mamy wypracowane pewne techniki w Polsce, mamy doradców współpracujący z rolnikami w Polsce i mamy też podobny zespół tam w Senegalu, żeby podnieść lokalną produkcję rolną, w kraju, który ma do tego potencjał – mówi również Paweł Bielski.

Istotną kwestią jest też zatem partnerska współpraca obu stron i oparcie w lokalnych partnerach.

- Aby prowadzić tam działalność gospodarczą w Afryce trzeba znać tamtejszą kulturę, zachowania i umieć ich zrozumieć – mówił Krzysztof Pietkiewicz, doradca zarządu spółki Nitroerg z grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź.

- Sukces np. Szwecji w krajach afrykańskich wynikał z partnerstwa i to kto był tym partnerem było bardzo ważne. My mieliśmy bardzo dobrego partnera i był to partner znany większości europejskich firm, więc też bardzo istotne jest to wspólne zaufanie. Rozwijajmy się razem z Afryką i razem prowadzimy interes i powinno się to odbywać się na zasadzie wzajemności – dodał.

Krzysztof Pietkiewicz z Nitroerg podkreśla, że afrykańskie kraje są z kolei otwarte na przejęcie wszelkich doświadczeń i know-how od krajów europejskich. Istotne są dla nich szkolenia, edukacja i przekazanie im know-how w dziedzinach których jeszcze nie do końca zgłębili.

- Afrykańczycy cenią sobie kształcenie i do Europy przyjeżdża wielu młodych inżynierów, którzy chcą się uczyć. Szkolenie jest więc zasadniczym czynnikiem sukcesu i jeśli wszyscy przedsiębiorcy to zrozumieją, to na pewno odniosą sukces - mówił Krzysztof Pietkiewicz, doradca zarządu spółki Nitroerg z grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź.

- W Europie średni wiek mieszkańca to 42 lata, a w Afryce ok. 19 lat, więc to oznacza, że tam ludzie są w wieku, w którym mogą się kształcić – dodaje.

Przedstawiciele afrykańskich krajów również podkreślają, że dla nich istotne jest przekazanie doświadczeń i know-how. Tanzania np. przygotowuje obecnie długoterminowy plan wydobycia gazu.

- Obecnie rozmawiamy ze wszystkimi firmami, które zajmują się wydobyciem minerałów, żeby sprawdzić, który model wydaje się najlepszy na nasze potrzeby wydobycia gazu skroplonego i ziemnego - mówił Charlse M. Kitwanga, wiceminister w ministerstwie energii i górnictwa Tanzanii.

- Tanzania ma ogromny wachlarz minerałów, a nasze doświadczenie i wiedza w tej dziedzinie powoduje, że jesteśmy w stanie je wydobywać. Jednak 30 proc. wszystkich minerałów pochodzi z Afryki i 60 proc. globalnego złota pochodzi z Afryki, więc powstaje pytanie dlaczego minerały nie przyczyniają się do większego wzrostu gospodarczego krajów afrykańskich - dodał.

I podkreślił, że Tanzanii brakuje doradców i przekazania know-how w dziedzinie np. finansów, handlu czy prawa. Kraj ten musi więc korzystać z pomocy zewnętrznych konsultantów.

- Mamy bowiem doświadczenie w zarządzaniu maszynami do wydobycia minerałów i większość firm jest kompetentna, ale brakuje nam doświadczenia komercyjnego np. w kwestii finansowanie czy kwestii prawno-handlowych, brakuje nam osób, z którymi moglibyśmy przedyskutować możliwości jakie są w naszym kraju – mówił również Charlse M. Kitwanga.

- Mamy zawodowych geologów czy inżynierów i mamy duże zasoby minerałów, więc nie mamy problemów ze sprawami technicznymi, ale mamy problem z kwestiami handlowymi i prawnymi. Musimy zatrudniać zewnętrznych konsultantów i czasami nie możemy podjąć samodzielnie decyzji tylko szukać kogoś bardziej kompetentnego. Musimy więc korzystać nie tylko z naszych ludzi ale i z pomocy zewnętrznych konsultantów - dodał.

Krzysztof Pietkiewicz, doradca zarządu spółki Nitroerg z grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź podkreśla też, że jeśli chodzi o Afrykę to jej obraz  jest nieco zafałszowany przez dziennikarzy, dlatego firmy chcące tam inwestować nie do końca powinny opierać się na doniesieniach prasowych.

-  Jeśli chodzi o prowadzenie działalności w Afryce, to pojawia się wiele przypadków niezrozumienia, co wynika z relacji  przedstawionych przez dziennikarzy. Podam tu przykład Eboli, z którą takie kraje jak Nigeria miały problem, jednak to było przecież tylko około pięć osób, które zmarły na Ebolę, a nikt nie mówi  np. o malarii, na która zmarło 200 tys. osób i to są te wykrzywione obrazy przedstawione przez dziennikarzy – mówił Krzysztof Pietkiewicz.

Autorzy opublikowanego podczas EKG raportu „Unpacking the African consumer: spending patterns and investment opportunities”, przygotowanego przez CEED Institute i Radę Inwestorów w Afryce,  podkreślają, że Afryka nie jest jednym krajem, ale regionem obejmującym 54 kraje, często o bardzo indywidualnej specyfice.

Dlatego przed podjęciem decyzji inwestycyjnych niezbędna jest precyzyjna analiza na poziome poszczególnych krajów i miast, która obejmuje gruntowne badania dotyczące zachowań konsumenckich. Różnorodność kontynentu jest też wyraźnie widoczna w dominacji RPA i Nigerii w ogólnej strukturze wydatków konsumpcyjnych w Afryce Subsaharyjskiej. Na te dwie największe aktualnie gospodarki Afryki przypada aż 51 proc. wszystkich wydatków, dlatego, jak podkreślają eksperci CEED Institute, inwestorzy liczący na efekty skali i masowego klienta powinni ze szczególną uwagą przyglądać się tym krajom.

Z raportu wynika, że ponad połowa najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie znajduje się obecnie w Afryce. W ostatnich latach kontynent ten rozwijał się w średnim tempie ponad 5 proc. rocznie, a wydatki konsumpcyjne rosły tam w tempie 4 proc. i wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się utrzymywał w przyszłości. Szacuje się, że łączna wartość rynków konsumpcyjnych w Afryce w 2020 roku wyniesie 1 bilion dolarów.

Polski eksport do Afryki wzrósł w latach 2012-2014 o 37 proc. W 2003 r. eksport Polski do krajów Afryki sięgał 390 mln dolarów, a w 2014 r. osiągnął prawie 3 mld dolarów.

Z kolei eksport z krajów Europy Centralnej do Afryki wzrósł na przestrzeni ostatnich 10 lat o 10 proc., a z Afryki do Europy Centralnej o 13 proc.

POLECAMY W SERWISACH