Partnerzy portalu
partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu partner portalu
WYDARZENIA/KONFERENCJE
Debata "Handel wobec nowych trendów konsumenckich", Food Show 2017. Fot. PTWP

Polacy deklarują chęć prozdrowotnego odżywiania, ale nie zawsze znajduje to odzwierciedlenie w ich koszyku zakupowym; trend eko i bio jest widoczny i rosnący, ale to wciąż znikomy rynek; konsumenci lubią gotować, ale w większych miastach tempo życia jest szybsze, dlatego jest tam szansa na rozwój formatu sklepów convenience - to wnioski z debaty "Handel wobec nowych trendów konsumenckich", która odbyła się 16 marca podczas Food Show 2017.

– Uważam, że innowacje udoskonalają tradycje, chociaż mówi się czasem, że innowacja jest wrogiem tradycji, ponieważ wprowadza zmiany – mówił Andrzej Wojciechowicz, ekspert Komisji Europejskiej i szef firmy doradczej FMCG Business Consulting, który moderował debatę. Zastanawiał się, co będzie się działo w 2050 roku, w którym – według prognoz ekspertów – będzie na świecie prawie 10 mld ludności i w związku z tym mogą wystąpić problemy z ich wyżywieniem.

A jakie obecnie występują trendy konsumenckie i które z nich mogą się rozwinąć?

Świadomość konsumenta rośnie

– Można zauważyć zmiany w kierunku coraz większej świadomości konsumentów. Marki muszą się coraz bardziej starać, cena już przestała grać pierwszoplanową rolę – mówiła Małgorzata Begier, Zarządzająca Marką, !eatme, Cursor SA.

– Produkty powinny być coraz lepszej jakości, ponieważ konsumenci coraz bardziej takich poszukują, m.in. coraz częściej czytają etykiety – dodała.

Tłumaczyła, że do tego przyczyniły się same marki producenckie, które jakiś czas temu zaczęły informować, co to jest GMO, co to jest glumaminian sodu.

– Marki zaczęły napędzać budowanie samoświadomości konsumenta i ten trend według mnie będzie rósł. Konsumenci będą coraz częściej poszukiwać produktów jakościowych i potwierdzonych certyfikatami, będą analizować skład produktu. Widać też rosnący trend nabywania marek polskich. Marki szukają wytrychów, aby "zaczepiać się" o atrybuty prozdrowotne – wyjaśniała Małgorzata Begier.

Tłumaczyła, że jej firma spotyka się czasem z barierami w handlu. – Często dostajemy odpowiedzi od sieci handlowych, że np. budowanie lifestylowych okazji dla jajek jest bez sensu, ale my widzimy, że klienci tego potrzebują, nawet w przypadku takich podstawowych produktów jak przykładowo jajka – mówiła.

Trendy napędzane przez millenialsów

– Obecne trendy napędzane są przez millenialsów. Zauważamy coraz większe zainteresowanie żywieniem prozdrowotnym, ale trzeba się zastanowić się, o czym tak naprawdę myśli osoba, która mówi, że się zdrowo odżywia i czy swoje myśli wprowadza w czyn – mówił Radosław Kaczmarek, Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

Tłumaczył, że jest bardzo duża dysproporcja między deklaracjami konsumentów na temat zdrowego odżywiają, a faktycznymi nawykami, co widać m.in. na przykładzie coraz większej liczby otyłych dzieci.

– Trudno też określić, czym tak naprawdę jest żywność prozdrowotna? Są produkty dla sportowców, eko, bio, jest żywność funkcjonalna. Są też przykłady zadziwiające, np. producenci płatków kukurydzianych komunikują, że są one bez glutenu, a przecież płatki kukurydziane nigdy nie zawierały glutenu. Ale konsumenci tego oczekują, więc firmy im to komunikują – tłumaczył Radosław Kaczmarek.

Dodał, że producenci starają się niektóre produkty "odchudzić" z rzeczy, które uważane są za niezdrowe i dodają coraz mniej cukru czy tłuszczu. – Ale musi być gdzieś granica w odchudzaniu produktów, bo – przykładowo – witaminy A, D, E i K rozpuszczają się w tłuszczach, więc dobrze, aby ten tłuszcz był – mówił.

– Jeśli chodzi o rok 2050 i problemy z wyżywieniem ludności, to tutaj, myślę, odpowiedzią może być żywność GMO, dzięki której – moim zdaniem – potrzeba masowej produkcji żywności wydajnej będzie zaspokojona. Według mnie żywność modyfikowana genetycznie jest potrzebna – tłumaczył Kaczmarek.

Rozszerza się półka z prozdrowotną żywnością 

– W ostatnich latach dużo się zmieniło – półka z żywnością prozdrowotną zawsze funkcjonowała, ale 3-4 lata temu było na niej tylko kilka produktów, a obecnie świadomość konsumentów wzrasta i ta półka rośnie – mówiła Romana Drzewiecka, Team Leader Category, Management, Intermarché.

– Wpływa na to prasa, programy telewizyjne – to wszystko sprawia, że konsument szuka tych produktów, np. pyta o mąkę kasztanową czy olej kokosowy. Nasz sklep odpowiada na te zapytania i to się przekłada na poszerzenie tej półki – dodała.

– Można obecnie zauważyć trend związany ze wzrostem żywności z certyfikatami, natomiast widać też zmniejszenie zainteresowania żywnością konwencjonalną pod przykrywką eko – mówiła Romana Drzewiecka.

– My, jako sklep Internarché chcemy klientów edukować w zakresie żywności prozdrowotnej. Mamy w swojej ofercie np. ciasta ekologiczne i również konwencjonalne – na przykład z dodatkiem nasion chia – dodała.

– W oparciu o to sieci budują swoją półkę. Mamy obecnie klientów świadomych, którzy wybierają ekologiczne produkty, o których mają pewność, że są wysokiej jakości – wyjaśniała Romana Drzewiecka.

Eco i bio to wciąż bardzo znikomy rynek

– Zauważyć można kilka trendów, jeśli chodzi o produkcję żywności i zachowania konsumentów. W wielu kategoriach marki przestają grać jakąkolwiek rolę. Dyskonty w coraz większym stopniu generują sprzedaż produktów marek własnych – mówił Robert Krzak, prezes Forum Polskiego Handlu oraz Członek Rad Nadzorczych w sieci Piotr i Paweł.

Jego zdaniem trend na eco i bio jest bardzo ograniczony, ponieważ jest to znikomy rynek. – Nie wyobrażam sobie produkcji artykułów ekologicznych na masową skalę. Jeżeli producent dostarczałby produkty ekologiczny – przykładowo do 3000 sklepów, to według mnie jest to już masowa produkcja.  A jak jest ograniczona produkcja to i cena jest wyższa, więc wtedy nie każdego konsumenta stać na żywność ekologiczną. Tak samo nie sądzę, że rozwinie się sprzedaż świeżej żywności przez internet – mówił.

Dodał, że przykładowo w Amsterdamie jest sieć posiadająca trzy-cztery sklepów, które sprzedają tylko i wyłącznie ekologiczne produkty. – Ale nie jest tak, że ta sieć dynamicznie rozwija się – tłumaczył.  

Radosław Kaczmarek zgodził się z Robertem Krzakiem, że trudno jest sprzedać produkty świeże przez internet, ponieważ konsument chce ich dotknąć.

– Obecnie zauważalnym trendem jest upodabnianie się marek własnych do marek producenckich. Pamiętajmy, że marka to tak naprawdę zasób emocjonalnych i funkcjonalnych aspektów. Marki własne stają się coraz bardziej równoprawnymi markami, które komunikują się z konsumentem w telewizji i w internecie. Część z nich umiera, część się rodzi, ale to nadal są marki – wyjaśniał Radosław Kaczmarek.

Robert Krzak podkreślił, że przykładowo sieć Lidl 80 proc. swojej sprzedaży generuje poprzez marki własne, a tylko 20 proc. poprzez producenckie.

Trwa trend na gotowanie

Małgorzata Begier, Zarządzająca Marką, !eatme, Cursor SA zwróciła uwagę na obecny trend gotowania w mediach. – Od około dwóch lat w mediach panuje moda na gotowanie, jest wiele programów kulinarnych. Ale to się kiedyś skończy – tak jak inne trendy, które przeminęły. Trend na gotowanie wpisuje się w pragnienie spowolnienia tempa współczesnego życia. Konsumenci lubią np. spotkać się wieczorem z przyjaciółmi na wspólne gotowanie. Z drugiej strony coraz więcej jest produktów gotowych i gdy klienci nie mają czasu, to je kupują.

Romana Drzewiecka z Intermarché zgodziła się z Małgorzatą Begier. – Jest grupa konsumentów, którzy nie mają czasu i szukają dań gotowych, ale o bardzo dobrej jakości. To się powoli rozwija, ale jeszcze musi trochę czasu minąć.

Dodała, że z drugiej strony nadal mamy grupę konsumentów gotujących dla rodziny w domu zdrowe domowe posiłki. – Nie sądzi, że w perspektywie paru lat polscy konsumenci przestaną gotować –mówiła.

– Coraz większym wyzwaniem komunikacyjnym dla marek jest obracanie się w obszarze gotowania ale nie jest to niemożliwe. Myślę że przez kolejne lata marki nadal będą z nami gotować. Już chyba wszystkie marki gotują, to też jest fajne, bo to jest element spędzania wspólnego czasu – mówił Radosław Kaczmarek z Melting Pot.

Tłumaczył, że w praktyce wygląda to często tak, że w sobotę urządza się kolację z przyjaciółmi, a w poniedziałek trzeba iść do pracy i nie ma czasu, aby przygotowywać dziennie pięć posiłków.

– Uważam więc, że dania gotowe będą coraz częstszym stałym punktem na mapie sklepów convenience. Zwłaszcza, że obecnie dania gotowe są w coraz ładniejszych opakowaniach i coraz lepiej przygotowane – dodał Kaczmarek.

Trend convenience w większych miastach

Robert Krzak tłumaczył, że według niego trend convenience jest w stanie rozwinąć się głównie w większych miastach, w których tempo życia jest szybkie.

Romana Drzewiecka dodała, że według niej sklep convenience to jest taki sklep, który jest najbliżej domu i można w nim zrobić podstawowe zakupy. – Myślę, że usługi w takich sklepach też zaczną się pojawiać, żeby tego klienta zatrzymać i żeby był zadowolony – mówiła.

– Według mnie sklepy convenience są papierkiem lakmusowym, w którym widać, jak zmienia się model społeczeństwa. W sklepach convenience widać zmieniające się modele rodziny: modele jednoosobowe czy dwuosobowe. Konsumenci nie robią dużych zakupów – wygodnie jest pójść do lokalnej Żabki i zrobić zakupy, które się potrzebuje. Uważam, że sklepy convenience będą ewoluować w stronę większego asortymentu. Będą badać konsumentów i dopasowywać ofertę. W ramach placówek convenience dojdzie do podziałów, gdzie przykładowo – Żabka będzie Żabce nierówna. Już tak się dzieje – tłumaczył Radosław Kaczmarek.

Robert Krzak zastanawiał się nad definicją sklepów convenience. – Nie znam nikogo, kto był zdefiniował sklep convenience. Wiadomo jedynie, że mają odpowiadać na potrzeby wygody robienia zakupów. Myślę, że jest bardzo duże ograniczenie w szerokim rozwoju tego typu sklepów, ponieważ na małej przestrzeni nie da się sprzedawać dużej liczby produktów. Można sprzedawać tylko asortyment o najwyższej rotacji. Dlatego  uważam, że rynek convenience nie będzie zagrożeniem dla pozostałych graczy – mówił.

– W żadnym europejskim kraju segment sklepów convenience nie rozwinął się. Według mnie Włochy to rynek convenience, ale to jest kwestia kulturowa. W Niemczech tego nie ma. Ja uważam, że obecnie bardzo dużą rolę odrywają supermarkety, zaczyna się też przechodzenie dyskontów w supermarkety. Rola supermarketów, według mnie, będzie rosła wraz z wzrostem zamożności społeczeństwa – tłumaczył Robert Krzak.

wyszukiwarki

  • praca
  • nieruchomości
  • komunikaty
  • obiekty konferencyjne
* wyszukiwanie zaawansowane

subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.