REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA
REKLAMA
WYDARZENIA/KONFERENCJE

III Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach zgromadził około 6 tys. gości i 800 panelistów, którzy przez trzy dni, od 16-18 maja 2011 r., debatowali o najważniejszych problemach współczesnej Europy.

Swoimi uwagami na temat przyszłości kontynentu z uczestnikami tego bezprecedensowego wydarzenia podzieliło się aż czterech premierów krajów Europy Środkowej: Donald Tusk, premier Polski, Viktor Orbán, premier Węgier, Jadranka Kosor, premier Chorwacji i Petr Nečas, premier Czech. Kongres otworzył Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. - Nie ma europejskiej solidarności bez odpowiedzialności - apelował. Dodał, że „musimy więcej pracować i oszczędzać".

Głos zabrali także Antonio Tajani, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i Janusz Lewandowski, komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego.

W Kongresie wzięli udział znani politycy, utytułowani naukowcy i wybitni przedstawiciele biznesu z Polski, krajów Europy Środkowej i Zachodniej. Najliczniejsze grono stanowili menedżerowie największych polskich firm - elita gospodarki.

Podczas debaty inauguracyjnej Donald Tusk przekonywał, że przyszłość należy do tych, którzy wierzą we wspólną wolną Europę. - My obywatele Europy Środkowej głęboko wierzymy w sens Europy i w sens Unii. Dla nas to gwarancja, że miliony ludzi mogą żyć w dobrobycie, bezpieczeństwie i pokoju - stwierdził polski premier. - My wiemy, jaką cenę warto płacić za prawa człowieka i Europę bez granic. Jestem przekonany, że polska prezydencja będzie rewitalizacją wiary w Europę i europejskiej energii. Właśnie dlatego, że przyszłość świata nie rysuje się teraz w różowych barwach, tak ważne jest, by ci, którzy wyznają europejskie wartości, byli z nami.

Viktor Orbán, premier Węgier zapewnił, że Europa Środkowa zapobiegnie temu, żeby produkcja była przenoszona poza granice Europy do Chin, do Brazylii czy innych regionów pozaeuropejskich. Opowiedział się też za utworzeniem - jak mówił - "funduszu czy bazy" bezpieczeństwa energetycznego Europy. Jego zdaniem, powinny zaangażować się w to firmy, w których państwa mają dominujący udział w rynku.

Węgierski premier zwrócił uwagę na to, że węgierska i polska prezydencja w UE następują tuż po sobie, co - jak mówił - dodatkowo "zszywa" oba kraje, niezależnie od ich tradycyjnej przyjaźni. Orban ocenił, że zarówno węgierska, jak i polska prezydencja, następują w trudnym dla UE okresie.

Jadranka Kosor, premier Chorwacji wyraziła zadowolenie z bliskiego zakończenia przez jej kraj negocjacji akcesyjnych, co ma nastąpić jeszcze w czerwcu, w trakcie kończącej się węgierskiej prezydencji w UE. - To będzie dla Chorwacji historyczna chwila. To będzie swoisty prezent z okazji 20-lecia naszej niezależności państwowej - powiedziała premier Chorwacji, dziękując polskiej i węgierskiej prezydencji za wsparcie tego procesu.

Dodała, że jej kraj będzie jeszcze jednym mostem, który połączy Węgry i Polskę. - Ponieważ wierzymy, że negocjacje zakończymy w czasie prezydencji węgierskiej, a potem, już w czasie polskiej prezydencji, czeka nas wiele pracy do czasu podpisania porozumienia akcesyjnego - podkreśliła Kosor zwracając jednocześnie uwagę na strategiczne położenie Chorwacji z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego oraz posiadanych przez ten kraj zasobów, np. wody pitnej.

Znaczenie działań służących wzmacnianiu unijnej konkurencyjności uwydatnił Petr Neczas, premier Czech. Według niego, obecnie istotne znaczenie dla Europy ma dyskusja o mechanizmach służących konkurencyjności. Przypomniał, że gdy w kryzysowym roku 2009 czeskie PKB spadło o 4 proc., w Indiach wzrosło o 8, w Chinach o 10, a w Ameryce Łacińskiej o ok. 5 proc. - To, co było nazywane globalnym kryzysem gospodarczym, z wielu punktów widzenia było kryzysem UE i Ameryki Północnej - ocenił Neczas, według którego UE musi brać udział w światowej konkurencji.

Zaakcentował, że liczy na sukces polskiej prezydencji, ponieważ jest to sukces wszystkich państw środkowoeuropejskich, podobnie jak w przypadku prezydencji węgierskiej.

W czasie spotkania najbogatszych biznesmenów Europy Centralnej, pod hasłem „Od regionalnej integracji sektora energii do Europejskiej Wspólnoty Energii", zauważono, iż mimo różnych prędkości tempa rozwoju czy wielkości rynków, na kraje regionu CEED (Central and Eastern Europe Development Initiative) czekają podobne wyzwania. Wśród nich znajduje się rolnictwo - jeśli nie uda się sprostać poprawie jego efektywności za 20 lat Europa może głodować.

- Czekamy na kogoś, kto wystąpi przed szereg i zacznie prawdziwe reformy - mówił jeden z najbogatszych Czechów, Zdenek Bakala, właściciel wydobywczej spółki New World Resources. Według przedsiębiorcy część władzy w kraju powinna zostać oddana pod zarządzanie Brukseli, aby Czechy mogły wejść na ścieżkę szybszego wzrostu gospodarczego. Podobnego zdania był także Lech Wałęsa: - W Europie brakuje przywódców, którzy byliby w stanie skoczyć przez płot. Musimy się kłócić i walczyć o swoje, namawiał Prezydent.

Inicjator CEED, dr Jan Kulczyk wskazał, że nasz region zauważyli zagraniczni inwestorzy. - Zainwestowali tu dotąd ponad 500 miliardów dolarów. Tymczasem nasze kraje nie powołały dotąd żadnej inicjatywy aby skutecznie konkurować choćby z krajami BRIC. Stąd wizja CEED, inicjatywy która ma pokazać światu, że rozwijamy się dwa razy szybciej niż Europa Zachodnia - mówił Kulczyk.

O problemach z bezrobociem strukturalnym i rolnictwem, tematami często poruszanymi w Polsce opowiadał Sandor Demjan, prezes węgierskiej spółki TriGranit Development Corporation. - Stary Kontynent nie docenia ludzi pracy. Produkcję rolniczą przerzuca się poza kraj. Jeśli dalej tak pójdzie Europę za 20 lat czeka głód - przestrzegał Demjan.

Tymczasem z dyskusji w trakcie panelu "Konkurencyjna gospodarka Europy. Nowy ład Unii Europejskiej" wyłoniła się recepta na zewnętrzne i wewnętrzne zagrożenia europejskiej konkurencyjności. Ma nią być otwartość zamiast protekcjonizmu, innowacje i efektywność zamiast stagnacji i samozadowolenia . - Kraje, w których udział miejsc pracy w przemyśle jest większy, skuteczniej opierały się skutkom kryzysu gospodarczego - zauważył Volker Hoff, wiceprezes Adam Opel AG.

Zwolennikiem lepszego wykorzystania dostępnych technologii był Harry van Dorenmalen, prezes IBM Europe. - Możemy żyć inteligentniej. Wykorzystywać technologie, by działać efektywniej, produkować taniej. Nie tylko politycy zmieniają świat - mówił.

- Dobry rząd to rząd ostrożny w stosowaniu mechanizmów podatkowych, by nie odnieść efektu przeciwnego do zamierzeń - radził europejskim politykom, Mike Short, wiceprezes SABMiller, światowego giganta w branży browarniczej. - Fiskalizm musi brać pod uwagę globalne tendencje i uwarunkowania gospodarcze.

Surojit Kumar Ghosh, dyrektor finansowy ArcelorMittal Poland wyznał, że wierzy, iż technologia zbawi Europę. - Nam zależałoby na takich rozwiązaniach, które pozwolą w przemyśle stalowym wychwycić połowę emisji CO2. Jednak po to, by realizować hasło "bezpieczna i zrównoważona stal w Europie" potrzebujemy jasnych i stabilnych warunków prawnych.

Europejską szansą według Petera Mandelsona, byłego komisarza UE ds. handlu (2004-2008), może być metoda powstawania produktu w szerokiej globalnej kooperacji. - Chiny czy Indie będą wytwarzać taniej i coraz lepiej, ale jeśli produkt będzie powstawał w łańcuchu międzynarodowej współpracy, to - o ile pozostaniemy w Europie innowacyjni - będziemy mieli w tej produkcji swój znaczący udział. Świat produkcji zmieni się, a my musimy na te zmiany reagować.

Janusz Lewandowski, komisarz ds. budżetu zwrócił uwagę, że „musimy na nowo przemyśleć przyszłość europejskiej bazy przemysłowej". - Polska i inne kraje nowego członkostwa muszą w większym stopniu przejmować odpowiedzialność za Europę - podkreślił.

Dwa najważniejsze wątki tegorocznej edycji to konkurencyjna gospodarka Europy oraz polityka energetyczna i pakiet klimatyczny. Podczas Kongresu reprezentowane były jednak wszystkie najważniejsze branże przemysłowe od górnictwa i hutnictwa, przez chemię i budownictwo, po motoryzację. Miejsce do debaty znaleźli na Kongresie także finansiści i samorządowcy.

Odbyła się również debata „Polska branża spożywcza wobec globalnego kryzysu surowcowego", w trakcie której eksperci i analitycy rynku żywnościowego, producenci żywności, politycy, oraz przedstawiciele sieci handlowych poruszali tematy związane z przyszłością sektora rolno-spożywczego, w kontekście trudnej sytuacji na rynku surowcowym.

Więcej na temat Europejskiego Kongresu Gospodarczego: http://www.eec2011.eu/

Czytaj też:
Przedsiębiorczość kluczem do sukcesu Europy Środkowo-Wschodniej
Trwa walka o politykę energetyczną Unii Europejskiej
Uczestnicy Europejskiego Kongresu Gospodarczego: Wierzymy w Europę!
Zaufanie i współpraca budują klastry
Raport CEED Initiative: Europa Środkowo-Wschodnia będzie lokomotywą Unii Europejskiej
Trwa walka o politykę energetyczną Unii Europejskiej
Pakiet klimatyczny pod ogniem krytyki
Mamy szansę dogonić Niemców w zakresie innowacyjności
Nie warto uciekać od nowych technologii w polskim przemyśle
Więcej gospodarki w zarządzaniu wodą
Prywatyzujemy dalej! Saldo polskiej prywatyzacji jest korzystne
Różne drogi prowadzą do spalarni
Polityka i gospodarka: długa lista skarg

POLECAMY W SERWISACH