Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

WYDARZENIA/KONFERENCJE

W przemyśle rolno-spożywczym wdrażanie innowacji postępuje dynamicznie. Ciągle jednak pozostajemy w tyle za krajami Europy Zachodniej - wynika z dyskusji w trakcie panelu "Innowacje w branży spożywczej" podczas IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Spotkanie otworzyła wypowiedź Andrzeja Kowalskiego, dyrektora Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, który scharakteryzował obecny poziom innowacyjności sektora spożywczego. - Analizując zmiany w perspektywie krótkookresowej, nawet najwięksi optymiści przyznają, że są zaskoczeni tempem przemian, wdrażania innowacji - powiedział dyrektor IERiGŻ. - Osiągnięcia krajowych producentów żywności przekładają się na saldo handlu zagranicznego produktami rolno-spożywczymi, które przez lata było ujemne, teraz zaś jest dodatnie. To pokazuje, że przyrównując obecną sytuację do drogi jaką przechodziła branża na przestrzeni lat, jesteśmy w zupełnie innym miejscu - dodał.

Bez inwestycji w nowoczesne technologie i innowacyjność nie byłoby to możliwe. - Natomiast, jeśli chcielibyśmy porównać ilość patentów, wynalazków czy rozpoznawalność marki w skali globalnej, to jesteśmy ciągle w tyle za krajami Europy Zachodniej - ocenił prof. Kowalski. - Niestety, w kraju ciągle brakuje środków, zarówno na politykę gospodarczą, jak i społeczną. W tej sytuacji trudno liczyć na mocne wsparcie programów naukowych mogących pomóc rozwijać innowacyjność. Środki na ten cel są wstydliwie niskie - podkreślił Kowalski.

Zaznaczył, że być może sukcesy producentów, np. na polu eksportu, nieco uśpiły czujność przedstawicieli branży spożywczej. - 80 proc. eksportu artykułów rolno-spożywczych sprzedajemy na wymagającym wspólnym rynku. To ogromy sukces. Jednak zapomnieliśmy, że istnieje świat poza Unią. Powinniśmy projektować nasze wyroby w taki sposób, aby móc zdobywać także rynki państw trzecich. Tym bardziej, że konkurencja nie śpi - powiedział dyrektor IERiGŻ. - Ambicje rynku Chińskiego zostały już dostrzeżone. Ciągle zbyt mało mówimy o Indiach, które są, zależności od roku, drugim, bądź trzecim eksporterem zboża na świecie. Brazylia i Argentyna to też nie są tylko gracze regionalni, lecz światowi - wskazał.

W jego ocenie, w polskim myśleniu o innowacyjności ciągle brakuje skupienia na całym łańcuchu żywnościowym. - Odnoszę wrażenie, że często po stronie producenta surowca, jak i przetwórcy, zachodzi myślenie jedynie o swoim własnym segmencie. Stąd, kiedy np. następuje „klęska urodzaju" to pozostałe ogniwa łańcucha dyktują producentom surowca ceny. Albo odwrotnie. Gdyby zamiast tego postawić na wspólny interes, oraz dzielenie się ryzykiem pomiędzy poszczególnymi segmentami łańcucha produkcyjnego, można by osiągać znacznie lepsze rezultaty - powiedział Andrzej Kowalski.

Konrad Pazgan, prezes Konspolu stwierdził, że dzisiaj produkt innowacyjny to powrót do przeszłości - do produktów bez konserwantów, zdrowych. - Muszą to być produkty w nowoczesnych opakowaniach, ekonomiczne - akcentował. Jako przykład podał rynek wędlin, które są obecnie produkowane w parciu o mięso białe. Edward Bajko, prezes SM Spomlek zwrócił uwagę, że podobnie wygląda sytuacja zachodzi w przemyśle mleczarskim, oraz browarniczym. - Zauważamy, że konsumenci oczekują powrotu do produktów tradycyjnych a nie wprowadzania wyrobów ultranowoczesnych. Mniej więcej 30 lat temu za innowacyjność można było uznać zastosowanie worków foliowych do dojrzewania sera. Teraz za innowacyjne uznaje się to, że odeszliśmy od dojrzewania sera w workach - przyznaje prezes SM Spomlek. - Wracamy do tradycji. Podobną sytuację można zaobserwować w przemyśle piwowarskim, gdzie kiedyś innowacyjna była pasteryzacja piwa a obecnie innowacyjne jest odejście od pasteryzacji - podkreśla.

Analogiczne trendy można też zaobserwować w segmencie przetworów owocowo-warzywnych. - Trudno wymyśleć na nowo dżem truskawkowy, on pozostanie dżemem truskawkowym, takim, jakie robiły nasze babcie. Nie będziemy na nowo wymyślać produktu - tłumaczył Marek Sypek, prezes Agros-Nova.

Z kolei Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu zwrócił uwagę, że producenci żywności co prawda stawiają na tradycję, ale żywność jest obecnie lepsza niż kiedyś. - Nie ma powrotu do tradycji tak jak to sobie wyobrażamy - produkty pochodzą z nowoczesnych zakładów, a nie ze spiżarni - mówił Pawiński. Jego zdaniem, innowacje pozwalają odświeżyć produkt także z punktu widzenia marży, np. poprzez zmianę opakowania na bardziej wygodne, czy wprowadzenia nowej kombinacji smakowej. - Dlatego w naszej branży, czy firma chce czy nie chce musi być innowacyjna - ocenił prezes Maspeksu.
Jednocześnie, zwrócił uwagę, że produkty spożywcze muszą być wygodne, zdrowe i przyjemne. - Zaspokajanie głodu dawno przestało być główną funkcją produktów, które dostarczamy. Celem staje się także przyjemność, wygoda i zdrowie - mówił prezes Maspeksu.

Prelegenci zwracali uwagę, że innowacje są hamowane przez różnego rodzaju programy wsparcia realizowane przez agendy rządowe czy w ramach Unii Europejskiej. - Głównym problemem jest alokowanie środków - nie będziemy posuwali się do przodu, jeśli będą one alokowane od góry, centralnie - podkreślił Krzysztof Pawiński.

- Często szukamy pieniędzy niekoniecznie na te produkty, które chcielibyśmy rozwijać, ale dostosowujemy się do programów dofinansowywanych przez państwo. To zabija innowacje - dodał Jan Kolański, prezes grupy Colian. Przytoczył on przykład reformy rynku cukru, przeprowadzonej w Unii Europejskiej kilka lat temu. Była ona jedną z przyczyn silnego wzrostu cen tego surowca w 2011 roku. - Często firma, zamiast szukać innowacji, musi radzić sobie z bieżącymi kłopotami, które napotyka na rynku, często wywołanymi nie przez konkurencje, ale przez złą politykę - zaznaczył Jan Kolański.

W strategii Kompanii Piwowarskiej innowacja oznacza uważne wsłuchiwanie się w oczekiwania konsumentów. - Dlatego liczy się nie tylko proces wytwarzania i sam produkt, ale całość działań, które powodują, że klienci zaczynają zmieniać swoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Czasami polega to na wdrażaniu prostych zmian, które nie wszyscy nazwali by innowacją, niemniej mają one ogromne znaczenie. Przykładowo, promujemy sprzedaż piwa z lodówek. Przekładając na rynkowe działania fakt, iż konsumenci chcą pić piwo zimne, stworzyliśmy pewną nową jakość. Obniżenie temperatury piwa, znacząco wpłynęło na wyniki sprzedaży - powiedział Radosław Pawlak, dyrektor ds. innowacji marketingowych w Kompanii Piwowarskiej.

Podkreślił również, że jego firma wierzy w znaczenie innowacji. - Wierzymy, że ten element jest bardzo istotny dla naszych konsumentów. Trzeba bezustannie wprowadzać różnorodność produktów, pokazywać klientom nowości, które są dostępne - podkreślił.

Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco powiedział, że co do zasady klienci nie lubią robić zakupów. Dlatego handel stara się ich do tego przekonać, stając się bardziej przyjaznym, dostępnym i bliższym. Znajomość zachowań konsumentów pozwala sklepom zmieniać się i dostosować do ich potrzeb. To sprawia, że sklepy pojawiają się na wsiach, osiedlach czy podwórkach, by być bliżej. Są też mniejsze i przez to wygodniejsze, a dodatkowo oferują usługi, które dotychczas nie były zaspakajane. - Tesco stara się działać zwracając baczną uwagę na wszystkie te trendy. Inwestujemy w małe formaty, na osiedlach. W tym samym czasie w hipermarketach Tesco Extra tworzymy oddzielne światy handlowe, np. odzieżowy, ale także stoiska okulistyczne. Okazało się bowiem, że 60-70 proc. Polaków ma słaby wzrok, ale nie chce z tym iść do lekarza. Zatem wprowadziliśmy stoiska, w których można zbadać wzrok, zrobić okulary i odebrać je w czasie kolejnych zakupów. To jeden z naszych sposobów na odpowiedź na potrzeby konsumentów - informuje prezes Tesco.

I dodaje, że innowacje to także obserwowanie trendów demograficznych. - Jak pokazują badania, na polskim rynku jest coraz więcej małych gospodarstw, tzw. singli, czy małżeństw bezdzietnych, które chcą kupować produkty w mniejszych gramaturach. Okazało się, że dobrze sprzedają się półlitrowe opakowania soków, bo 1 litr to było zbyt dużo dla takich klientów, a 0,5 lita jest w sam raz - podsumowuje Ryszard Tomaszewski.

Kolejny obszar innowacji w handlu to technologia. Wśród przykładów prezes Tesco wymienił wprowadzanie kas samoobsługowych, bo klient nie lubi stać w kolejce w sklepie. Dodatkowo, do jesieni większość sklepów Tesco będzie miała elektroniczne cenówki, które zlikwidują problem różnic cen na półce i przy kasie a zatem wyeliminują reklamacje klientów. Podsumowując Ryszard Tomaszewski powiedział, że przez ostatnich 20 lat sieci handlowe przeszyły ogromną drogę, od sklepu, który przyjmował dostawy od kilkuset dostawców dziennie, do kilku dostaw z jednego centrum dystrybucyjnego obecnie. Przy czym daleką drogę przeszli zarówno producenci, sieci handlowe i konsumenci.

 

POLECAMY W SERWISACH