REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA
REKLAMA
WYDARZENIA/KONFERENCJE

Instytucje finansowe chcą inwestować w branżę rolno-spożywczą. Dobrze oceniają ten sektor, jako: cykliczny, stabilny, z możliwością zysku i perspektywami rozwoju - wynika z debaty "Finansowanie rozwoju firm spożywczych", która odbyła się podczas V Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

 

Zobacz fotorelację z V Forum Rynku Spożywczego i Handlu

- Instytucje finansowe widzą potencjalne korzyści płynące z inwestycji w branżę rolno-spożywczą. Może ten sektor nie daje bardzo dużo zarobić, ale przynajmniej jest stabilny - powiedział Sławomir Chłoń, prezes zarządu Organic Farma Zdrowia SA. Jak dodał, inwestorów finansowych może odstraszać to, że polski rynek rolno-spożywczy jest postrzegany jako najbardziej rozdrobniony i wciąż pojawiają się na nim nowi gracze.

Z drugiej strony Piotr Grauer, dyrektor KPMG zaznaczył, że fundusze szukają konkretnych wzrostów, a na te szanse daje obecnie eksport. - Wartość eksportu polskiej żywności w ciągu ostatnich kilku lat potroiła się osiągając w 2011 r. 16 mld euro. Są takie branże, w których Polska stała się potentatem na rynku europejskim - mówił Grauer. - Wiele instytucji nie ma doświadczenia w finansowaniu tego sektora, a branża spożywcza jest bardzo ciekawa, ma duży potencjał rozwoju, dlatego jest sporo do zrobienia w zakresie edukowania inwestorów - dodał dyrektor KPMG.

- Branża spożywcza wydaje się dość bezpieczną do lokowania kapitału przez fundusze inwestycyjne, choć w ostatnich latach niestabilne ceny surowców pokazały, że inwestowanie w ten sektor wiąże się ze sporym ryzykiem. Chcemy podejmować ryzyko, ale liczymy, że inwestycja przyniesie nam zwiększenie przychodów o 10 proc. rocznie, a najlepiej podwojenie w ciągu 3-5 lat - komentował Aleksander Kacprzyk, współzałożyciel, partner zarządzający, Resource Partners.

Jego zdaniem, sektor spożywczy jest ciekawym do inwestowania w segmencie małych i średnich firm. - Dużych firm spożywczych o rocznych przychodach powyżej 1 mld zł jest w Polsce relatywnie mało, a część z nich było lub już jest własnością jakiegoś funduszu. W średnich i małych formach tkwi duży potencjał zwiększania przychodów. Te podmioty też częściej potrzebują kapitału, który w połączeniu z finansowaniem bankowym, potrafi przynieść większe zyski w postaci wzrostu przychodów, powiększenia oferty produktowej czy wejścia na nowe rynki - komentował partner zarządzający Resource Partners.  

Z tą opinią polemizował Damian Oszajca, dyrektor ds. sprzedaży faktoringu - klienci strategiczni, Raiffeisen Bank Polska SA. - Branża spożywcza jest dobrze postrzegana przez instytucje finansowe, lepiej niż branża budowlana czy transportowa. - Oczywiście także w sektorze spożywczym są kategorie, które są bardziej ryzykowne i wtedy trzeba przeprowadzić analizę kondycji finansowej danej firmy i indywidualnie ocenić, czy taką spółkę można sfinansować - mówił.

Damian Oszajca przyznał, że obecnie wiele firm spożywczych boryka się z zatorami płatniczymi, co wynika z tego, że kontrahenci albo wymagają dłuższych terminów płatności, albo opóźniają się w płatnościach. Dlatego w ostatnim czasie zwiększyło się zainteresowanie firm takim sposobem finansowania jak faktoring. Jest to dobre rozwiązanie dla dostawców sieci handlowych, które mają zazwyczaj długie terminy płatności. - Faktoring powoduje, że nie tylko poprawia się kondycja finansowa firmy, która korzysta z takiego rozwiązania, ale także - relacje z partnerami, ponieważ dzięki faktoringowi można wydłużyć terminy płatności. Firma otrzymuje środki zaraz po wystawieniu faktury, a kontrahenci płacą w terminie płatności bezpośrednio do instytucji finansowej - tłumaczył dyrektor ds. sprzedaży faktoringu - klienci strategiczni, Raiffeisen Bank Polska SA. Panelista V FRSiH przyznał, że o popularność faktoringu świadczy fakt, że obroty tego typu firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów wzrosły z 55 mld zł w 2010 r. do 67 mld zł w 2011 r. - Rośnie też ilość klientów aktywnie korzystających z faktoringu - podsumował.

Podczas dyskusji głos zabrał także Paweł Sobków, wiceprezes zarządu, Zakłady Mięsne Henryk Kania SA - spółki, która weszła na giełdę, ale nie w tradycyjny sposób, tylko poprzez przejęcie spółki już notowanej, a finansowanie pozyskała poprzez emisje obligacji na rynku Catalyst. Jego zdaniem przy wszystkich plusach takiego rozwiązania, minusem może być to, że zarząd notowanej spółki musi cykliczne spotykać się z rynkiem finansowym, zbudować wiarygodność i utrzymywać relacje inwestorskie, co jest dosyć ciężką pracą.

Jak zaznaczył Robert Czajkowski, prezes zarządu, Good Food Products, spółki, która w latach 2009-11 związana była z funduszem Avallon, a obecnie z Resource Partners, fundusz daje wiele swobody w zarządzaniu spółką i może także pomóc w zarządzaniu operacyjnym. - Inwestor finansowy, poza możliwością rozwoju generycznego, może wesprzeć przejętą firmą poprzez "kojarzenie" swoich spółek. Fundusze mają po kilka spółek z tego samego sektora w swoim portfelu, więc te mogą się wymieniać doświadczeniami oraz współpracować np. poprzez szukanie synergii zakupowych czy rozwiązań sprzedażowych - tłumaczył Czajkowski. Jak dodał, Good Food Products - dzięki współpracy z Resource Partners, który ma w swojej stajni choćby Delic-Pol - rozwija się bardzo dynamicznie i w ciągu ostatnich lat podwoił zysk EBITDA - z 6 mln zł do 12 mln zł. W planach jest dalsza ekspansja. - Fundusze proponują coś, co jest istotną przewagą, której nie mogą zaproponować spółkom inwestorzy branżowi czy giełda - podsumował Robert Czajkowski.

Uczestnicy panelu zastanawiali się, czy najbliższe lata będą czasem fuzji i przejęć na rynku spożywczym w Polsce.

- Firmy, nie tylko spożywcze, boją się kolejnego spowolnienia, gdyż pamiętają ostatni taki okres 2008/09, kiedy to banki ostrożniej podchodziły do kredytowania. Doceniają to, że dodatkowy kapitał, jak ten w przypadku wsparcia przez fundusz, pomaga przetrwać "cięższe lata", a jednocześnie banki łaskawiej patrzą na firmy, w które ktoś włożył gotówkę - zauważył partner zarządzający, Resource Partners. Dodał, że wejście funduszu w spółkę jest także dobrym rozwiązaniem dla firmy w przypadku problemów sukcesyjnych - lepszym niż wyjście z inwestycji przez giełdę czy sprzedaż udziałów inwestorowi branżowemu. - Fundusz z założenia kupuje przedsiębiorstwo po to, aby je rozwijać - podsumował.

- Szczyt transakcji obserwowaliśmy w 2010 roku, kiedy rynek odpoczął po apogeum kryzysu z lat 2008/09. Obecnie mamy taką samą sytuację, co w 2008 r. - wyceny są niskie, a kupujący boją się, bo nie wiedzą co będzie dalej - czy rynek się odbije czy to dopiero początek kryzysu. W momencie, kiedy pojawią się pierwsze objawy ożywienia, na rynek wrócą transakcję oraz wejścia firm na giełdę - przyznał Sławomir Chłoń.

Nieco bardziej optymistyczną wizję przedstawił Robert Czajkowski. - Czas spowolnienia to jest właśnie dobry moment na inwestowanie. Obecnie mamy czas "ciszy przez burzą" - powiedział. Zauważył także, że wiele spółek rodzinnych boryka się właśnie z problemem sukcesji i właśnie to jest motorem wielu transakcji. - Tymczasem można zaobserwować, że na sprzedaż wystawionych jest wiele spółek, a transakcji jest stosunkowo mało. To pokazuje, że nie są one w najlepszej kondycji - dodał.

Podczas panelu dyskusyjnego Piotr Grauer, dyrektor KPMG przedstawił także prezentację dotyczącą inwestycji funduszy i inwestorów strategicznych w spółki spożywcze. Piotr Grauer omówił także firmom specyfikę wyboru odpowiedniego inwestora. Jego zdaniem plusem współpracy z inwestorem strategicznym jest to, że najlepiej rozumie on biznes, który kupuje, a minusem - że właściciel firmy musi oddać kontrolę nad nią. W przypadku odsprzedania udziałów funduszowi inwestycyjnemu, właściciele mogą pozostać w firmie i mają szanse dalej ją rozwijać i nią zarządzać, ale niebezpieczeństwem może być to, że taka instytucja musi zarobić swoje określone wcześniej pieniądze w ciągu 3-5 lat. W przypadku giełdy minusem jest to, że właściciele firmy muszą odkryć się konkurencji, pokazywać wyniki finansowe i dokładnie odpowiadać na pytania analityków. Jak zaznaczył Piotr Grauer, jednym z rozwiązań na pozyskanie finansowania jest także zwrócenie się do pomoc o banku, choć nawiązanie tej współpracy nie należy do najłatwiejszych.

Czytaj więcej relacji z V FRSiH

POLECAMY W SERWISACH