Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

WYDARZENIA/KONFERENCJE
fot. PTWP

Polacy chcę prowadzić coraz zdrowszy tryb życia, a producenci starają się zapewnić im produkty tradycyjne, bardziej naturalne i funkcjonalne. Temu wyzwaniu muszą też sprostać sieci handlowe - wynika z debaty "Przemysł spożywczy i handel pod presją globalnych zmian w trendach żywieniowych" zorganizowanej w ramach VI Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

- Produkty rolnictwa są uzależnione od wyborów i stylu życia konsumentów. Globalną branżę spożywczą cechuje wiele różnych - zależnych od krajów i kontynentów trendów, ale występuje jeden punkt wspólny - przeciwdziałanie nadwadze i otyłości - powiedział Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności podczas prezentacji otwierającej debatę "Przemysł spożywczy i handel pod presją globalnych zmian w trendach żywieniowych".

Jak zaznaczył Andrzej Gantner, nie ma zdrowej i niezdrowej żywności - mogą być zdrowe lub niezdrowe nawyki żywnościowe. - Żywność z założenia nie może być niezdrowa. To nieprawda, że produkty są odpowiedzialne za problemy zdrowotne ludzi. Ale jako branża wychodzimy naprzeciw tym problemem - ograniczamy ilość tłuszczów, soli i cukru w żywności - komentował dyrektor PFPŻ.

Potwierdził, że tej refolmulacji najtrudniej jest sprostać małym i średnim przedsiębiorstwom. - Jest to długa i kosztowna droga, która niekiedy wiąże się ze zmianą całych linii technologicznych - dodał.

Andrzej Gantner zaznaczył, że w branży wprowadzane są także systemy, które mają wesprzeć walkę z otyłością. Mowa to u choćby o wskaźnikach GDA czy nowych pomysłach, które systemem kolorów i liczbami informują klienta o technologii, w jakiej żywność została wyprodukowana czy o wartości kalorycznej. - Każdy producent musi więc zastanowić się nad znakowaniem produktu, aby był on nadal atrakcyjny dla konsumentów - powiedział.

Dyrektor PFPŻ wspomniał także o reklamach żywności. - Już niedługo komunikacja niektórych produktów będzie zakazana do wybranych grup konsumentów, np. do dzieci w wieku poniżej 12. roku życia - dodał.

Andrzej Gantner nawiązał także do kilku innych ważnych trendów, które bezpośrednio wpływają na rozwój branży spożywczej. Są to m.in.: silnie rozwijający się sektor żywności ekologicznej, zrównoważone rolnictwo oraz system Fair Trade.

W trakcie dyskusji eksperci panelu, czyli przedstawiciele nauki i biznesu spożywczego, zgodnie stwierdzili, że branża produkcji żywności powinna skupić się na tym, żeby edukować najmłodsze pokolenia konsumentów, a nie zakazywać sprzedaży niektórych produktów żywnościowych.

Jak zaznaczyła prof. Danuta Rosołowska-Huszcz, kierowniczka Katedry Dietetyki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, niezwykle ważne jest kreowanie nawyków żywieniowych. - Należy mieć nadzieję, że dzieci, które staramy się edukować od najmłodszych lat, nie będą w przyszłości sięgać po takie produkty, jak kolorowe gazowane napoje czy tłuste snaki - potwierdziła.

- W Szwajcarii jada się ok. 12 kg słodycze per capita rocznie, trzy razy więcej niż w Polsce - zaznaczył Jan Kolański, prezes Colian SA. Jego zdaniem, problemem naszego społeczeństwa nie jest spożywanie słodyczy, ale brak ruchu wśród dzieci, ale i dorosłych. - Czekolada nie zabija! Jest w niej nie tylko cukier, ale także mleko, kakao, tłuszcze roślinne. Poza tym konsumpcja słodyczy - w niewielkiej ilości - poprawia nastrój - dodał prezes.

Andrzej Gantner przyznał, że potrzeba jest mądrych kampanii społecznych dyktujących Polakom zdrowe trendy i nawyki żywnościowe. Dyrektor PFPŻ wspomniał o - jego zdaniem nieracjonalnej kampanii promującej picie wody z kranu w szkołach, którą wspiera Ministerstwo Zdrowia. - Forsowanie takich nawyków żywieniowych to totalna bzdura, której przemysł spożywczy powinien się przeciwstawić - zaznaczył.

Zdaniem Mariana Owerki, prezesa zarządu spółki Bakalland SA, konsumenci mają bardzo wysoką świadomość tego, że coś jest dobre dla organizmu, natomiast tak naprawdę decydują się na zakup tych produktów, które im smakują. - Komunikując nasze wyroby i marki staramy się podkreślać, że dajemy klientowi nie tylko zdrowie, ale i przyjemność. Płatki śniadaniowe i bakalie to bardzo pozytywnie postrzegane kategorie - dodał.

Eksperci zwrócili także uwagę na to, że tendencje żywieniowe to również dostępność produktów na półce. - Każdy metr kwadratowy musi przynieść odpowiednią marżę sieciom handlowym. Kto jest więc kreatorem trendów na rynku żywności - producenci czy detaliści? - pytał Jan Kolański.

Zdaniem zaproszonych gości, wielu konsumentów, znudzonych sprzecznymi komunikatami dotyczącymi zdrowych diet i aferami z udziałem producentów produktów spożywczych, zwraca się w kierunku żywności ekologicznej.

- Sektor żywności ekologicznej rośnie co roku mimo tego, że wszystkie sektory rynku spożywczego są w stagnacji. Jest to jednak na razie jedynie nisza - powiedział Sławomir Chłoń, prezes Organic Farma Zdrowia.

Sławomir Chłoń potwierdził, że produkty ekologiczne dopiero za dziesiątki lat zaczną stanowić znaczną część produkowanej globalnie żywności. - Od 10 lat ten rynek rośnie bardzo dynamicznie. Obecnie jest wart - w skali globalnej - 70 mld dol. Stany Zjednoczone są generują 30 mld dol. wartości, Europa - drugie 30 mld dol., a reszta - szybko rozwijające się kraje azjatyckie - przyznał Chłoń.

Tadeusz Szynkiewicz, prezes zarządu firmy Żywność Ekologiczna Bio Food Sp. z o.o., powiedział, że jednym z problemów, który ogranicza dostępność produktów ekologicznych w Polsce, jest polityka sieci handlowych oraz ich ceny.

Zaznaczył, że bardzo ważną rolę w kreowaniu trendów mają kampanie promocyjne i to te kierowane już do najmłodszych. - We Francji i Szwajcarii część posiłków w stołówkach szkolnych przygotowywane jest z produktów ekologicznych. W Polsce mamy program "Owoce i warzywa w szkole", jednak w przetargach liczą się głównie niskie ceny oferowanych produktów, dlatego żywność ekologiczna nie ma szans się przebić. Nie można tak tanio wyprodukować żywności, która jest ekologiczna - dodał Tadeusz Szynkiewicz. Przyznał, że żywność ekologiczna jest o ok. 30 proc. droższa od konwencjonalnej.

Sławomir Chłoń dodał, że w satysfakcjonującym tempie rośnie liczba producentów ekologicznych w Polsce - o ok. 270 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat.

- Z każdym kwartałem liczba polskich produktów ekologicznych w naszych sklepach rośnie. Dla Polski rolnictwo ekologiczne mogłoby stać się strategicznym elementem polityki rządu. Mamy bardzo rozdrobnione rolnictwo i ekologia jest dla nas szansą na przetrwanie i ogromną szansą eksportową - komentował.

Podczas debaty prof. Andrzej Pisula z Wydziału Nauk o Żywności w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wspomniał o temacie żywności GMO. - Polska jest ostatnim krajem, który walczy o niedopuszczenie GMO. Tymczasem eksperci wykazali jednoznacznie, że wszystkie modyfikowane części białek znikają w przewodzie pokarmowym już w żołądku - nie docierają do jelit, co oznacza, że żywność GMO jest bezpieczna dla organizmu człowieka. Jednak ta informacja nie przeniknęła do mediów i społeczeństwa. Tylko złe informacje się sprzedają - podsumował prof. Pisula.

POLECAMY W SERWISACH