W przesłanym PAP stanowisku na początku marca, koalicja wyraziła zadowolenie, że KE zamierza zabronić producentom pojazdów nieuczciwych praktyk zakazujących współpracującym z nimi producentom części i narzędzi dostarczania wyrobów jednocześnie na rynek wtórny. "Dzięki takiemu zapisowi nie zmniejszy się konkurencyjność niezależnych dystrybutorów i warsztatów. Przedstawiony przez KE projekt nowego GVO zawiera wiele podobnych sformułowań, które przez niezależny rynek motoryzacyjny i konsumentów mogą być uznane za sukces" - głosi ich komunikat.
"Nie znam propozycji KE, która jest w tej chwili przygotowywana, ale nie sądzę, żeby w sposób znaczący naruszyła dotychczasowy reżim. Myślę, że propozycja będzie raczej szła w kierunku uwalniania rynku i liberalnych rozwiązań" - potwierdził w piątek w Brukseli wiceminister gospodarki Marcin Korolec.
Przyznał, że polski rząd nie wziął udziału w konsultacjach prowadzonych przez KE, nad czym ubolewała koalicja. "Jest wiele głosów z jednej i drugiej strony. Polska jest krajem, gdzie bardzo rozwinięty jest przemysł oryginalnych części i ta część przemysłu jest większa nawet od przemysłu skończonych samochodów. Rząd musi zajmować wyważone stanowisko" - tłumaczył Korolec. "Sytuacja producentów części oryginalnych powinna być brana pod uwagę w sposób szczególny" - podkreślił.
Oponował przeciwko "zbyt liberalnym przepisom w tym zakresie: że niezależni producenci mają pełen dostęp do rynki i mogą niezależnie od praw własności przemysłowej produkować części zamienne". "Może to być o tyle niebezpiecznie, że produkcja części oryginalnych nie będzie miała miejsca w Polsce, tylko zostanie przeniesiona na Daleki Wschód" - dodał wiceminister.
Rozporządzenie GVO ma wpływ na wszystkich uczestników niezależnego rynku motoryzacyjnego: warsztaty niezależne i autoryzowane, warsztaty blacharskie, producentów narzędzi diagnostycznych, jak również na stacje kontroli pojazdów i samych kierowców. W Europie to 835 tys. firm, 4,6 mln pracowników i 270 mln kierowców. W Polsce dotyczy to 28 tys. firm, głównie małych i średnich, 200 tys. miejsc pracy oraz 15 mln kierowców.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»









