Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Dyrektor IERiGŻ: Przemysł spożywczy niszczy polsko-polska konkurencja

  • Autor: Jan Bazyl Lipszyc
  • Data: 22-02-2010, 13:20
Dyrektor IERiGŻ: Przemysł spożywczy niszczy polsko-polska konkurencja

Mamy najnowocześniejszy przemysł spożywczy w Europie, ale jego problemem jest skala. Nasza duża mleczarnia w skali europejskiej jest w najlepszym razie średnia - mówi w rozmowie z Rynkiem Spożywczym Andrzej Kowalski, dyrektor IERiGŻ.

- Świńskie górki i dołki straszą nas od zawsze. Od lat mówi się u nas o integracji pionowej i nadal jest to tylko hasło i obsesja niektórych ministrów oraz działaczy gospodarczych. Dlaczego w Polsce się to nie udaje?

- Nie nauczyliśmy się jeszcze myślenia w kategoriach wielu lat. Nadal wielu przetwórców wykorzystuje swoją pozycję na rynku. Gdyby były wieloletnie umowy, to wszyscy uczestnicy rynku mogliby planować.

- Nie jest możliwe uniknięcie sinusoidy popytu i podaży, ale ta amplituda powinna być jak najmniejsza.

- Tak, a także należy się dzielić ryzykiem dotyczącym ceny. W jednym roku nieco lepiej zarobi rolnik, w następnym przetwórca, ale w długim okresie będzie to z korzyścią dla obu. Mamy najnowocześniejszy przemysł spożywczy w Europie, ale jego problemem jest skala. Nasza duża mleczarnia w skali europejskiej jest w najlepszym razie średnia. Poza tym niszczy nas polsko-polska konkurencja. O ile łatwiej byłoby wejść na rynek czy utrzymać go wspólnie, razem finansując reklamę i marketing.

- Takie rzeczy powinny robić w imieniu firm związki i stowarzyszenia branżowe.

- Spójrzmy, ile takich związków działa w jednej branży. One też konkurują ze sobą. W instytucie przygotowujemy od czasu do czasu strategie dla poszczególnych branż. Największy problem to doprowadzić do tego, żeby działacze z tych związków usiedli razem przy stole i wspólnie powiedzieli nam, czego oczekują. Tego nie ma w dojrzałych gospodarkach, które mają już za sobą konsolidację. Nie nauczyliśmy się jeszcze, że współdziałanie jest równie ważne, jak konkurencja.

- Nauczymy się dopiero wtedy, kiedy mocno dostaniemy po łbie?

- Oby nie. Z podziwem możemy patrzeć na dokonania branży żywnościowej w Polsce, ale boję się, że w wielu zakładach myśli się - odrobiliśmy już lekcję, zainwestowaliśmy teraz możemy odcinać kupony. Jestem pełen uznania dla prezesów polskich mleczarni, którzy z zaścianka zrobili nowoczesny przemysł, ale oni się gdzieś zatrzymali. W branży owocowo-warzywnej spółdzielcze zakłady były potęgą. Przyszedł rok 1990 i szefowie nadal myśleli, że nic ich nie ruszy. I nie ma teraz tych firm A spółdzielczości mleczarskiej nikt nie dawał szans i proszę, jak udało im się stworzyć potężną branżę. Jesteśmy europejską potęgą w branży żywnościowej - czwarte czy szóste miejsce. Tylko jak długo?

- Czyli wracamy do sprawy konsolidacji i integracji pionowej?

- Dokładnie tak. To jest kwestia skali, zarówno w przetwórstwie, jak i w rolnictwie. Świat idzie w kierunku koncentracji produkcji. To nie musi być wyłącznie powiększanie gospodarstw, ale też ich współpraca, tworzenie grup producenckich. To jest też sprawa liczby maszyn rolniczych w przeliczeniu na hektar, w której to dziedzinie jesteśmy europejskimi rekordzistami, a to znaczy, że wiele z tych maszyn nie jest w pełni wykorzystanych. A to rzutuje na koszty w gospodarstwach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (3)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Maniek-byly rolnik 28-05-2010, 10:30:
Rozumie iz wieksze gospodarstwa przynosza wiekszy zysk oraz mniejszymi nakladami wytwarza sie wieksza produkcje, jednak nalezy pamietac iz malohektarowe gospodarstwa nie maja mozliwosci rozwoju czy to z przyczyn iz nie mozna dokupic ziemii badz starzenia sie wlascicieli a w wielu wypadkach nie ma nastepcow. Rowniez uwazam iz nalezy zwiekszac gospodarstwa obszarowo co wiarze sie z lepszym wykozystaniem maszyn oraz sily roboczej, jednal co ma robic rolnik po 50-ce ktory sam prowadzi gospodarstwo na przyklad 25h i przy tym zajmuje sie czesto schorowanymi rodzicami-nie wystarcza czasu na wszystko a jednak stara sie produkowac ile moze a przy tym jest dodatkowo opiekunem dla dwojga ludzi ktorym nalezy zabespieczyc odpowienie warunki -zajecia sie ich potrzebami bo nie jednokrotnie sa to osoby potrzebujace codziennej opieki dowizienia do lekarza zalatwiania ich spraw w urzedach oraz wykupywaniemodpowiednich lekow. Jakos tego nie bierze sie pod uwage a czas ktory na te czynnosci ten rolnik przeznacz jest czasem ktory mosi on nadrobic w prowadzeniu gospodarstwa . I tak jurz przemeczony czlowiek nie ma sil na nic. Spraw w urzedzie niestety nie da sie zalatwic w ciagu godziny, prowadzenie wszelkiego rodzaju ewidencji ,rozliczen oraz czas na doksztaucanie ze wzgledu na ciagle zmieniajace sie przepisy to rownierz czas ktory nie jest besposrednio produkcyjny. Rolnik w takiej sytuacji nie ma mozliwosci ani czasu na wszystko co w koncu odbija sie na produkcji ale nie tylko o to chodzi w zyciu bo w atkiej sytuacji nie ma czasu na zadbanie o swe zdrowie kollko sie zamyka a na dodatek kazdy wytyka ze ma tak dobrze nie zdajac sobie sprawy z caloksztautu sytuacji w ktorej ten czlowiek zyje i pracuje. Chcecie zwiekszac areau gospodarstw - dobrze robcie to ale nie dobijajcie czlowieka ktory juz i tak nie wie w ktora strone ziemia sie obraca. Dajcie mu mozliwosvc godnie dojsc do wieku emerytalnego i zapewnic mu nalezy nalezyta emeryture na ktora zasluzyl pracujac jak ten kon od switu do nocy. Kiedy w koncu urzad te kwestie zauwazy i pomorze w jakis sposob tym meczacym sie i produkujacym mimo niskich cen produkty zywnosciowe. Powinni ci rolnicy otrzymac wczesniejsza pelna emeryture a zarazem ziemia zostanie przekazana do gospodarstw rozwojowych w rece mlodych ludzi ktorzy beda mogli otrzymac pieniadze z bankow na rozwoj, bo w wieku lat 50-ciu zaden bank na takie cele pieniedzy nie da mimo zabespieczenia ze wzgledu na wiadome przyczyny. I tutaj jest pole do popisu dla rzadu jesli chce postawic na nogi rolnictwo bez zniewalania i umeczania zmeczonego ,pracujacego na trzy etaty rolnika opisanego powyzej.
  • abc 23-02-2010, 19:08:
Najgorsze jest myślenie schematyczne, bez podłoża fundamentalnego.
1/ "Mamy najnowocześniejszy przemysł spożywczy w Europie, ale jego problemem jest skala. Nasza duża mleczarnia w skali europejskiej jest w najlepszym razie średnia." - To jest też efekt echa hasła rozbijającego gospodarkę po PRL-u czyli małe jest piękne.
2/ "Nadal wielu przetwórców wykorzystuje swoją pozycję na rynku." Przecież to normalne w gospodarce rynkowej, kłania się schemat 5 sił M. Portera.
3/ "- Tak, a także należy się dzielić ryzykiem dotyczącym ceny." Należy? Bez komentarza.
  • Branzysta 23-02-2010, 10:29:
Swiete słowa Panie Profesorze;
Zeby jeszcze nasza Administracja to rozumiała i działała dla rozwoju sektora - a nie jak to jest najczęsciej - z pobudek....politycznych.... w przeciwnym kierunku

Zobacz wszystkie komentarze (3)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (21 946) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 271)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH