Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

IERiGŻ: szynkę szprycuje się nie tylko w Polsce

  • Autor: Katarzyna Walterska, portalspozywczy.pl
  • Data: 11-06-2008, 07:59
IERiGŻ: szynkę szprycuje się nie tylko w Polsce

Na początku lat 90-tych do Polski zostały sprowadzone nowe technologie pozwalające na produkowanie większej ilości wędlin i przetworów mięsnych. Teraz już prawie każdy producent ma możliwość, wyprodukowania z jednego kilograma mięsa prawie dwóch kilogramów szynki. Takie technologie stosowane są na całym świecie i to wcale nie oznacza, że polskie wędliny są gorsze - uważa dr. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Reporterzy programu UWAGI! poprosili wszystkich przodujących producentów mięsa i wędlin w naszym kraju o pokazanie, jak wygląda produkcja. Tylko jeden producent, Sokołów, drugi co do wielkości producent mięsa i wędlin w Polsce, zgodził się wpuścić dziennikarzy do zakładu. Pozostali odmówili.

Dr. Krystyna Świetlik uważa, że w każdej branży znajdują się nieuczciwi producenci. - Tak też jest z producentami przetworów mięsnych. Są tacy, którzy nadużywają środków konserwujących lub nie przestrzegają zasad higieny produkcji. Ale nie tylko Polska produkuje nastrzykiwane dodatkami wędliny. Pomimo stosowania światowych technologii polskie mięso i tak jest smaczniejsze niż w zachodniej Europie. Nasze wędliny zwierają więcej mięsa niż w innych krajach europejskich - podkreśliła.

- Jeśli kilogram parowek kosztuje np. 3,5 zł to nie mogą one być wyprodukowana z samego mięsa. Wiadomo, że muszą być w nich substancje dodatkowe. Powstaje tylko pytanie, czy te substancje nie są szkodliwe dla organizmu człowieka - dodała.

Dr. Świetlik przyznała, że do zakupu nowoczesnych technologii produkcji wędlin skłonili producentów sami konsumenci, którzy chcieli mieć więcej, taniej żywności. - To fakt, że wyroby produkowane metodami tradycyjnymi są lepsze, ale są też i droższe. Jeśli Unia Europejska daje pieniądze na rozwój produkcji ekologicznej to trzeba ją jakoś wypromować i dlatego mówi się, że wędliny produkowane na dużą skalę nie są dobre - powiedziała.

Poza tym okazało się, że konsumencie chcą jeść wędliny, które produkowane są metodami tradycyjnymi, bez polepszaczy i konserwantów. - Niestety przemysł mięsny zainwestował zbyt dużo pieniędzy w nowoczesne linie produkcyjne, aby teraz tak szybko z nich zrezygnować. Gdy wiele lat temu, na rynku pojawiały się nowe i nieznane przetwory mięsne, konsumenci byli skłonni zapłacić za nie wyższą cenę. Producenci z kolei walczyli o klienta, aby pokryć koszty zakupu maszyn i surowców. Obecnie sytuacja jest odwrotna, konsumenci chcą jeść taką wędlinę, jaka była wiele lat temu, ale teraz trzeba za nią drożej zapłacić - podkreśliła dr. Krystyna Świetlik.

KOMENTARZE: (2)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • reichstadt@wp.eu 11-06-2008, 11:41:
Niech pani doktor nie pisze bzdur. Teoretycznie można wykonać nastrzyk 100% w stosunku do wsadu mięsnego, i uzyskać 200-stu procentową wydajność, ale wyłącznie dla produktu prasowanego (blokowego) w osłonce barierowej, i będzie on nie do jedzenia. Dla szynki z mięśni, w najlepszym wypadku można uzyskać wydajność 150% po obróbce. I też, mówiąc potocznie, nie będzie się on trzymać kupy. Nastrzykiwarki są znane od kiedy pamiętam, a pracuję w branży od lat 70-ątych. Więc nie jest to żadna nowa technologia. Po co w ogóle cała ta histeria? Produkujemy wyroby tkzw. tradycyjne, peklowane zalewowo z 2-tygodniowym cyklem produkcyjnym z wydajnością 85%. Sprzedaż śladowa. Kto chce, może kupić szynki typu Serano lub Parma, po 80 zł za kg. Jeżeli oczekuje się szynki lub polędwiy, typu sopocka po 10-12 zł za kg, to trzeba cudotwórcy, żeby go wyprodukować wyłącznie z mięsa przy cenie żywca 6-6,50 za kg wbc. TVN szuka sensacji. Dziennikarze to ścierwojady, co udowadniają na każdym kroku. Nie cofną się przed żadnym świństwem, dla podniesienia oglądalności, przyciągnięcia widowni lub zwiększenia nakładu gazety. Od Portalu spożywczego można by spodziewać się więcej obiektywnego krytycyzmu w nagłaśnianiu takich programów, jak TVN - Uwaga. Wszelką dopuszczalną granicę przekroczył TVN montując komentarz z wypowiedzią onkologa w taki sposób, że powstaje wrażenie zagrożenia rakiem na skutek spożywania wędlin. Rzygać się chce na tak pojmowane wypełnianie misji społecznej informowania społeczeństwa przez niektórych dziennikarzy.
  • maciej 11-06-2008, 09:09:
"Reporterzy programu UWAGI! poprosili wszystkich przodujących producentów mięsa i wędlin w naszym kraju o pokazanie, jak wygląda produkcja. Tylko jeden producent, Sokołów, drugi co do wielkości producent mięsa i wędlin w Polsce, zgodził się wpuścić dziennikarzy do zakładu. Pozostali odmówili."

Powtarzanie tego cytatu w każdym artykule związanym z nastrzykiwaniem mięsa jest co najmniej zabawne. To niby firma Sokołów jest tak wspaniałomyślna, że tylko ona wpuszcza reporterów do zakładu?
Zastanawiam się, dlaczego 6 innych swoich fabryk nie pokazywali.
Warto też sprecyzować "wszystkich przodujących producentów mięsa i wędlin".
Pracuję u przodującego producenta w rejonie Polski północnej i jakimś cudem ominął nas zaszczyt odpowiedzenia na zapytanie redakcji tego wspaniałego programu - nikt nie próbował nawiązać kontaktu.

Zobacz wszystkie komentarze (2)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (22 780) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 271)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH