Ogromny pożar, który prawie w całości zniszczył zakład, wybuchł pod koniec czerwca 2009 roku. Straty materialne były ogromne. Jak powiedział prokurator Rycharski, w materiałach ze śledztwa jest mowa o 260 mln zł strat.
Zakład był największym pracodawcą na terenie północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Z dnia na dzień pracę straciło ok. półtora tysiąca osób, co stało się poważnym problemem społecznym dla kilku powiatów, bo w firmie w Łysych pracowali nie tylko miejscowi, ale także mieszkańcy okolicznych gmin z województw: mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
W śledztwie dotyczącym przyczyn pożaru prokuratura powołała zespół biegłych, m.in. z zakresu pożarnictwa. Ci po miesiącach badań ocenili, że pożar wybuchł bez działania osób trzecich, wskutek zwarcia elektrycznego w przewodach. Dlatego prokuratura umorzyła śledztwo.
Właściciel zakładu już zaraz po pożarze zapowiedział etapową odbudowę fabryki. Jesienią ubiegłego roku wznowiona została część produkcji, w maju tego roku - kolejna. Na przełomie 2010-2011 roku zakład ma osiągnąć poziom produkcji i zatrudnienia sprzed pożaru.
Polecamy:
Zobacz także:
- Mimo mrozów, w branży mięsnej coraz goręcej (08-02-2012, 09:56)
- Pożar piekarni. Straty oszacowano na ok. 200 tys. zł. (30-01-2012, 21:48)
- Pożar fermy drobiu w Katowicach (16-01-2012, 12:10)
- Zmowa cenowa JBB, Bruno Tassi, Makton i Jakomex wykryta. UOKiK nakłada kary (11-01-2012, 15:30)
- Spłonął sklep w Krajniku Dolnym (28-12-2011, 11:14)
- Pożar dachu fabryki Nestle w Namysłowie (12-12-2011, 11:55)
- Ogień w zakładach mięsnych Pelikan (11-12-2011, 11:54)
- W Opatowie spłonął sklep spożywczy (21-10-2011, 10:31)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»












