REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Prezes Łmeat Łuków: Firmy mięsne obserwują rynek pod kątem przejęć

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 22-11-2009, 23:17
Prezes Łmeat Łuków: Firmy mięsne obserwują rynek pod kątem przejęć

Na rynku dokonała się polaryzacja firm z branży przetwórstwa mięsnego. Producenci, którzy uratowali się od kryzysu, obecnie dobrze sobie radzą. Przyglądają się rynkowi i zakładom, które można przejąć - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Ryszard Smolarek, prezes ZM Łmeat Łuków.

REKLAMA

Ryszard Smolarek od dwóch lat przyglądał się zakładom Dolina Noteci, które Łmeat wchłonął ostatecznie we wrześniu tego roku. - Analizowaliśmy też wiele innych firm, które moglibyśmy nabyć. Na zakup Doliny Noteci zdecydowaliśmy się w przełomowym momencie. Za najniższą cenę kupiliśmy spółkę najkorzystniejszą pod względem dalszego rozwoju naszej firmy - tłumaczy Ryszard Smolarek. - Sądzę, że inni uczestnicy rynku mięsa łudzą się, że początek przyszłego roku będzie „papierkiem lakmusowym" dla gorzej radzących sobie przedsiębiorstw. W myśl tego założenia, znajdujący się w trudnej sytuacji właściciele chcąc ratować swoją pozycję, płynność czy aktywa będą próbowali się łączyć albo wyprzedawać mienie zakładów czy też ich masę upadłościową - dodaje.

Do konsolidacji potrzebny jest kapitał a polityka banków i instytucji finansowych nie sprzyja przetwórcom mięsa. - Banki bardzo usztywniły się do branży przetwórstwa mięsnego. Oceniają ją, jako ryzykowną i nie chcą przyznawać firmom kredytów. To jest hamulcem konsolidacji. Za swoje pieniądze nikt nie będzie przejmował innego zakładu, bo biznesplan najczęściej konstruowany jest na okres od 5 do 10 lat. Takich inwestycji dokonuje się w układzie wsparcia bankowego - mówi prezes Łmeat Łuków. - Myślę, że po wynikach przetwórców mięsa za 2009 r. banki inaczej spojrzą na naszą branżę. Zauważą, że wejście w nią to dobry interes i zaczną kredytować na korzystniejszych niż dotychczas warunkach - akcentuje.

Światowy kryzys spowodował mniejszą konsumpcję mięsa i jego przetworów. - Zjawisko to było szczególnie mocno odczuwalne w krajach starej Unii Europejskiej. W związku z tym nie ma prognoz, które wskazywałyby na taką dynamikę przychodów, która uzasadniałaby zakupy i przejęcia firm z branży - zauważa Ryszard Smolarek. - Każdy swoje moce wykorzystuje do 100 proc., tnąc koszty produkcji we własnych zakładach - dodaje.

Jednak największe firmy mięsne uważnie obserwują rynek. - Z pewnością firmy z pierwszej piątki jakieś decyzje będą podejmować - ocenia prezes Łmeat Łuków. - Pewnie jednak na konkretne ruchy przyjdzie jeszcze trochę poczekać - podsumowuje.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Witek 26-11-2009, 12:53:
Myślę iż Pan Prezes się myli. Przynajmniej pod jednym wzgledem. Banki nie zmienią swojej polityki w stosunku do firm mięsnych. Po "sparzeniu się na takich firmach jak Duda - Bis czy PKM szybko nie zdecydują się one na jakie kolwiek większe zaangażowanie w branże mięsną. Po drugie spora część banków zdała sobie sprawę iż poziom zarządzania w firmach mięsnych jest mierny. Brak controlingu, spisane strategii systemu raportowania to norma w polskich firmach mięsnych. Po trzecie analitycy tych banków jeżeli już nie mają pojęcia o branży mięsnej to przynajmniej umieją czytać wynik z giełdy. A tam - Pożal się boże, akcje PKM straciły w ciągu roku tyle iż bardziej stracić nie mogłu, Beef-Sam ledwo dyszy a Herman ma poważne straty a co najważniejsze zaczyna tracić rynek jest więc kwestią czasu aby i one zbliżyły się do sytuacji Beef -Sanu. Jaki więc idiota zdecyduje się na inwestycję w tą branże?
Po drugie pisze Pan iż firmy z pierwszej piątki obserwują rynek pod katem przejęc. Znowu pudło! Aminex ma niewykorzystanych 50% mocy, do czego przyznał się na niniejszych łamach sam Prezes tej firmy, więc po cholerę mu jeszcze problemy z przejęciami? Sokołów jak wyżej jeszcze nie wylizał ran po pozyskanym Pozmeacie. PKM musi myśłeć jak spłacić swoje szaleństwa związane z opcjami i banki na żadne inne "dyrymały" się nie zgodzą. Jedynie może drobiarze mają szansę na przejęcia. Drosed próbował to z Tarczyńskim ale mu się nie udąło i rozbuduwuje zakłady w Tomaszowie, więc raczej też nie myśli o przejęciach. A szkoda bo jakby zarząd tej firmy miał choć trochę orientacji w rynku to dwie perełki porównywalne z Tarczyńskim są do wzięcia. No ale za brak wiedzy i informacji w tych czasach płaci się podwójnie. Ostatnim graczem wziętym pod uwagę jest Indykpol. Ten ma i możliwości i też dla jego strategii maiłyby sens jeszcze jedno (góra dwa) przejęcia na rynku polskim. Ale sytuacja jest jak wyżej. Po pierwsze jeszcze Indykpol ma niewykorzystane moce produkcyjne (może nie są to wielkie cyfry ale są), po drugie brak jest Zarządowi tej firmy,tak jak w wypadku Drosedu, informacji co do rynku przejęć. A szkoda.
Panu natomiast gratuluję pomysłu przejęcia Doliny Noteci. To był rzeczywiście dobry strzał. Teraz będzie tylko problem ze zwiększeniem tam sprzedaży ale to już inna para kaloszy.

Zobacz wszystkie komentarze (1)

REKLAMA
REKLAMA
PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (28 274) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH