REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Prezes Silesia: Odbiorcy zagraniczni chcą bardzo tanich wędlin

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 18-10-2012, 12:20
Prezes Silesia: Odbiorcy zagraniczni chcą bardzo tanich wędlin
Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia

Operatorzy i pośrednicy z Unii Europejskiej przyjeżdżają do naszego zakładu, aby spróbować kiełbasy myśliwskiej, jałowcowej, kabanosów czy kindziuka. Kończy się jednak za każdym razem tak samo - wskazują na mortadelę, tłumacząc, że właśnie takiego produktu by chcieli, tylko że jego cena musi być jeszcze o 20 proc. niższa od proponowanej przez dotychczasowego dostawcę, przeważnie firmę z rynku niemieckiego lub francuskiego - powiedział Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia na V Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

REKLAMA

W Zakładach Mięsnych Silesia eksport generuje około 8 proc. łącznej skali przychodów. - Jako zakład o dużych i nie do końca wykorzystanych mocach produkcyjnych, jesteśmy w stanie podejmować oczekiwane przez kontrahentów szarże cenowe. Staramy się dostarczyć im to, czego szukają. Pośrednikom zależy na maksymalnym ograniczeniu kosztów. Namawiają nas, żebyśmy zmieniali receptury, aby zużywać jeszcze mniej surowca mięsnego. Kiedy mówimy, że „mniej już się nie da", nalegają, aby przyjrzeć się dokładniej całemu procesowi produkcji - powiedział Woźnica. - Wielu może zdziwić fakt, że przykładowo, specyfikacja pierwszocenowej, najtańszej parówki w dowolnym polskim markecie jest o niebo lepsza, niż analogicznego produktu oferowanego na półkach sieci w Niemczech - dodał.

Przyznał, że zakłady Silesia odnalazły się w niszy produktów z segmentu economy. - Eksportujemy wyłącznie pierwszocenowe produkty. Nie zajmujemy się wyrobami tradycyjnymi, długodojrzewającymi ani suszonymi. Próbowaliśmy wejść w tę kategorię na różne sposoby i chociaż wszyscy zachwycali się smakiem wędlin tradycyjnych, to kiedy dochodziło do sprzedaży, rozmawialiśmy już tylko o mortadeli i parówkach - podkreślił prezes ZM Silesia. - Druga sfera, w której się odnaleźliśmy to eksport mięsa wieprzowego, głównie na rynki naszych południowych sąsiadów, oraz krajów położonych dalej na południe. To trudna współpraca. Przede wszystkim ze względu na negatywną opinię o polskim mięsie. Często spotykamy się z brakiem przychylności, szczególnie na rynkach czeskim i słowackim. Ze względu na wewnętrzne problemy z tamtejszą żywnością, Czesi i Słowacy starają się za wszelką cenę dyskredytować polskie produkty - zauważył.

Jako przykład tego typu działań, wskazał na tzw. aferę solną. - Nie miała przecież ona nic wspólnego z mięsem nieprzetworzonym. Natomiast została wykorzystana przez naszych południowych sąsiadów maksymalnie jak się dało - ocenił Krzysztof Woźnica. - Niemniej, na wspomnianych rynkach walczymy nie tyle ceną, co wskazaną przez odbiorców specyfikacją zamawianej wieprzowiny i formami jej pakowania. Mimo nieprzychylnego rynku, udaje nam się odnosić pewne sukcesy - dodał.

KOMENTARZE: (9)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Jakub 22-10-2012, 22:43:
A może by tak się skupić na wędlinach regionalnych lub tradycyjnych, najwyższej jakości i to na nich promować całą resztę? Produkt doskonałej jakości, kupi każdy, za dobrą cenę, nie ważne, czy to Czechy czy Hong-Kong czy Szwajcaria. W Polsce mamy od groma doskonałych wędlin i dużo dobrego mięsa. Problem jest taki, że poziom wędlin się obniżył jakiś czas temu, jest za dużo zakładow, klienci mają mętlik, nie wiedzą co kupować, a czego nie, co producenci wykorzystują. Poza tym cały czas brakuje podejścia - lepiej zjeść mało niż dużo i tanio.
Problem jest taki, że dobrzy, mali lub malusieńcy producenci, robiący dobry produkt, za dobra cenę nie mogą się przebić. Wolna amerykanka, "róbta co chceta", jest podobnie jak z piwami, tyle, że zamiast zagranicznych koncerów mamy wielkich krajowo-zagranicznych producentów, których jeden z przedmówców już wymienił.
To malutcy producenci powinni być w elicie eksportu i to nawet na dalekich kierunkach, a nie ci duzi.
  • eksporter 22-10-2012, 16:42:
W pełnim się zgadzam w kwestii postzregania polskiego mięsa i dobiu w Czechach i na Słowacji. Każda afera, nawet z szuszem jajecznym jest wykorzystywana do tego, aby dyskredytować nasze produkty - głownie mięso i drób. A za tym stoi TV Pana Babisa i jego monopol na rynku protein w Czechach i Słowacji. Czy nasze ministerstwo rolnictwa planujue w jakikolwiek sposób wzmocnić wizerunek naszej żywności na u naszych sąsiadów? mają przecie4ż środki na promocję, które nie wiedzą jak wydać.
  • hans 19-10-2012, 12:44:
Do moderatora ja tylko stwierdzam fakty a że one są takie że pan W ma poszarganą przeszłość to proszę mnie oto nie obwiniać ( myśl że teraz jest kulturalnie )

Zobacz wszystkie komentarze (9)

REKLAMA
REKLAMA
PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (28 952) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH