REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Prezes Tarczyński: Wybraliśmy niezależną ścieżkę rozwoju. Zadebiutujemy na GPW do końca 2013 r.

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 28-03-2013, 15:52
Prezes Tarczyński: Wybraliśmy niezależną ścieżkę rozwoju. Zadebiutujemy na GPW do końca 2013 r.
Jacek Tarczyński, prezes firmy Tarczyński

Projekty inwestycyjne, które chcemy zrealizować, a przede wszystkim rozbudowa zakładu w Ujeźdźcu, wymagają finansowania na poziomie przekraczającym możliwości wewnętrzne naszego przedsiębiorstwa. Wierzę, że nasze plany zyskają uznanie inwestorów i do końca 2013 roku nasza firma zadebiutuje na GPW w Warszawie - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Jacek Tarczyński, prezes firmy Tarczyński.

REKLAMA
- W co będzie Pan inwestował w tym roku?

- Naszymi strategicznymi celami w perspektywie najbliższych lat jest rozwój w obszarze produktów premium oraz dalszy wzrost sprzedaży w nowoczesnym kanale dystrybucji. Realizujemy obecnie program inwestycyjny o wartości przekraczającej 65 mln zł, obejmujący głównie rozbudowę zakładu produkcyjnego w Ujeźdźcu Małym, tak, aby zwiększyć jego moce produkcyjne o co najmniej 40 proc. Jest to nasz podstawowy cel inwestycyjny na lata 2013-2014.

- Jak wyglądają Pana plany względem debiutu na giełdzie?

- Giełda jest naturalną konsekwencją naszego wyboru niezależnej ścieżki rozwoju. Chcemy budować samodzielnie naszą firmę, w oparciu o nasz własny, sprawdzony model biznesowy. Projekty inwestycyjne, które chcemy zrealizować, a przede wszystkim rozbudowa zakładu w Ujeźdźcu, wymagają finansowania na poziomie przekraczającym możliwości wewnętrzne naszego przedsiębiorstwa. Brakujące środki chcemy pozyskać z rynku kapitałowego, który ze swej natury kojarzy tych, którzy potrzebują kapitału z tymi, którzy ten kapitał gotowi są dostarczyć. Wierzę, że nasze plany zyskają uznanie inwestorów i do końca 2013 roku nasza firma zadebiutuje na GPW w Warszawie.

- Dlaczego branża mięsna jest stosunkowo słabo reprezentowana na giełdzie?

- Widzę kilka powodów słabej obecności naszej branży na Giełdzie. Dwa są w moim przekonaniu najważniejsze: największe zakłady, np. Animex, Sokołów i Drosed, są własnością zagranicznych inwestorów, a ci nie są zainteresowani pozyskiwaniem kapitału na giełdzie w Warszawie. Po drugie nasza branża jest nieco konserwatywna - właścicielami zakładów są w większości wypadków przedsiębiorcy z dużym poczuciem niezależności. Wolą więc rozwijać swoje przedsiębiorstwa korzystając z kredytów, bądź leasingów, niż pozyskać finansowanie z rynku kapitałowego, w zamian dzieląc się udziałami.

- Czy eksport stanowi istotny punkt w Pana strategii?

- Rynek zagraniczny to jeden z obszarów ekspansji naszej Grupy. Na koniec 2012 roku udział eksportu w sprzedaży wyniósł ok. 5 proc. Obecnie sprzedajemy za granicą głównie do ośrodków polonijnych - Anglia, Irlandia, Niemcy, Holandia. Prawda jest taka, że na Zachodzie nikt nie czeka na nasze produkty i znalezienie swojego miejsca na półkach sklepowych wymaga dużych nakładów i wielu lat systematycznej, konsekwentnej pracy. Z drugiej strony rynek polski stanowi doskonałe miejsce dla rozwoju naszej spółki, dlatego tu koncentrujemy naszą działalność.

- Jak spółka radzi sobie z zatorami płatniczymi?

- Nie mamy większych problemów z płatnościami. Staramy się być blisko naszych klientów, elastycznie wychodzić naprzeciw ich potrzebom. Współpraca budowana w oparciu o partnerskie relacje w dłuższej perspektywie czasu zwiększa zaufanie pomiędzy dostawcą i klientem. W konsekwencji, w sytuacjach trudnych, to wzajemne zaufanie pozwala wypracować niestandardowe rozwiązania, satysfakcjonujące obie strony, nie zamykając oczywiście relacji handlowych.

SPÓŁKI SEKTORA SPOŻYWCZEGO NA GPW

TARTARCZYNSKI

KOMENTARZE: (9)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Antoni 02-04-2013, 22:26:
Panie Jacku, niech Pan stanie na głowie i da zarobić Kucharskiemu, bo on sam nie umie
  • AST 02-04-2013, 15:26:
OD KIEDY GIEŁDA JEST WYBOREM NIEZALEZNEJ ŚCIEŻKI ROZWOJU??? JEDNAK ZYCZĘ POWODZENIA GDYŻ ROZWÓJ NASZYCH FIRM TO JEDYNA RECEPTA NA TO BY PRZYSŁOWIE " NASZE KAMIENICE A WASZE ULICE" NIE ZIŚCIŁA SIĘ TAK DO KOŃCA.
  • dzik 31-03-2013, 15:03:
Do Radzia
Wysalanie, wysalaniem ale tu facet wyraźnie mówi o pleśni a nie nalocie solnym. Jeśli w komorach dojrzewających, wcześniej przeprowadzano dojrzewanie ze szlachetną pleśnią. To taki nalot może pojawić się po minimum 72 godz. Zresztą jeśli używają tych pleśni to ich kabanosy mogą dojrzewać jeszcze w opakowaniu i to tygodniami. Nie wiem jak jest w tym konkretnym przypadku bo facet pewnie już zdążył je zeżreć i przetrawić ale muszę ci przyznać że wysalanie jest bardziej prawdopodobne

Zobacz wszystkie komentarze (9)

REKLAMA
REKLAMA
PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (28 274) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH