Zdaniem obrońców zwierząt to niehumanitarne. "Zwierzęta cierpią. Naukowcy udowodnili, że owca po poderżnięciu gardła ma świadomość jeszcze przez 20-30 sekund, a byk nawet 2 minuty! To są 2 minuty cierpienia" - podkreśla Beata Czerska z Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Według jej wiedzy taki ubój jest w Polsce prawnie zakazany.
Właściciel ubojni Stanisław Biela przyznaje: "Robimy to od czasu do czasu". "Nie łamiemy jednak prawa. Co prawda przyjeżdża do nas człowiek z gminy muzułmańskiej i zarzyna cielaki, ale tylko te, które najpierw ogłuszamy uderzeniem pałką w głowę" - zastrzega.
Śledczy już wcześniej zajmowali się tą sprawą. "Umorzyliśmy śledztwo, bo okazało się, że masarze z Rogoźnika rzeczywiście wpierw otumaniają zwierzę przed śmiercią. Wówczas nikt nie łamie prawa" - mówi prok. Zbigniew Gabryś z nowotarskiej prokuratury. Dodaje jednak, że w najbliższym czasie policja znów skontroluje zakład w Rogoźniku.
Polecamy:
Zobacz także:
- Kontrowersje wokół uboju bez wstępnego ogłuszania (22-05-2012, 14:54)
- Szwecja zwraca uwagę na problem rytualnego uboju zwierząt (20-05-2012, 17:20)
- Prezes ZM Kania: Własne uboje i kontraktacje to przewaga rynkowa (18-05-2012, 14:09)
- Specjalista Danone: Rozwijamy program Zrównoważone Rolnictwo (16-05-2012, 14:25)
- Dobrostan bydła przekłada się na jakość mleka (16-05-2012, 14:16)
- Zorganizowano Ogólnopolską Wystawę Bydła Hodowlanego (12-05-2012, 16:08)
- Producenci mleka chcą walczyć z wirusem obniżającym mleczność krów (12-05-2012, 15:44)
- Przepisy o dobrostanie zwierząt będą rygorystycznie egzekwowane (08-05-2012, 18:52)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










