Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Szykuje się kolejna afera w polskim przemyśle mięsnym?!

  • Autor: TVN / wp.pl
  • Data: 07-03-2013, 23:26
Szykuje się kolejna afera w polskim przemyśle mięsnym?!

Duży polski zakład dodawał do swoich produktów wędliny i mięso wycofywane ze sklepów. Proceder trwał od lat. Wędliny i mięso trafiały również za granicę: do Irlandii, Wielkiej Brytanii, Litwy i Niemiec - ujawnili dziennikarze TVN "Uwaga!".

- Cały udziec świński uwędzony, upieczony, w zeszłym tygodniu stał na magazynie. Owinęli go folią, w środku była woda, zrobił się grzyb taki biały. Umyli to, podgrzali i jest jak świeży - m.in. taką opowieść pracownika zakładu zarejestrowały ukryte kamery reporterów „Uwagi!".

Na nagraniu widać, jak zwracane ze sklepów mięso jest segregowane tak, by jak największa część odrzutów trafiła do ponownej sprzedaży. Nawet towar z bardzo krótkim terminem ważności jest przerabiany na mielonki, wędliny i kiełbasy. Proceder odbywał się na wielką skalę. - Miesięcznie sklepy zwracały nawet po kilka ton towaru - mówi informator.

Nie na każdym mięsie można było jednak ponownie zarobić. Sklepy zwracały nawet ewidentnie zepsute produkty: śliskie, cuchnące. - Jeśli takie rzeczy wprowadza się na teren zakładu, to one zakażają stoły, posadzki. Bakteria, chodzi tutaj o listerię, zakaża najczęściej wędliny - twierdzi informator dziennikarzy TVN.

O skandalicznych praktykach zarejestrowanych w zakładzie dziennikarze poinformowali Główny Inspektorat Weterynarii. - Ta żywność nie powinna trafiać do ludzi - mówi Jarosław Naze, Zastępca Głównego Inspektora Weterynarii. I wyjaśnia: - Zakład, który produkuje mięso, nie może przyjmować zwrotów.

Skoro tak, to jakim sposobem zakład - który, jak twierdzi informator „Uwagi!", zwroty przyjmował każdego dnia - regularnie otrzymywał dobre oceny kontrolującego go lekarza weterynarii? - Kontrole najczęściej są zapowiedziane, wszyscy wiedzą o tym dzień wcześniej - mówi informator TVN „Uwaga!".

Kilka miesięcy temu w jednym z produktów firmy wykryto groźne dla zdrowia bakterie. Przyczyną zakażenia mogło być właśnie przyjmowanie towaru pochodzącego ze zwrotów. Produkowane w zakładzie mięso i wędliny trafiały do sklepów i jednostek wojskowych.

- Najbardziej bulwersuje mnie, że ten zakład znajduje się na liście tak zwanych zakładów zatwierdzonych, czyli powinna spełniać najwyższe standardy bezpieczeństwa weterynaryjnego. Zdobył wiele certyfikatów i nagród. Rocznie produkował około ośmiu tysięcy ton wędlin - mówi reporter TVN „Uwaga!", autor materiału, Grzegorz Kuczek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (34)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • wezyl 17-03-2013, 14:48:
Znam tą branżę bo miałem i wolałem zrezygnować niż szpicować wędliny chemią.I mylicie się ,że ustrój ma tu jakiekolwiek znaczenie.To wszystko zależy od producenta co zechce wpakować do wędlin i ile zysku osiągnąć .Trugim w kolejności jest POLSKI konsument ,który gdera nie wiedząc czego chce.Produkowałem wędliny na bazie naturalnych przypraw ,sól /ta prawdziwa/,pieprz ,ziele angielskie,listki laurowe ,gałka muszk. i peklo -sól. I co kupujący ciągle byli nie zadowoleni , chodziło o soczystość wędlin tylko nie zastanawiali się ,że aby osiągnąć soczystość należało sięgnąć po chemię.Wykorzystali to handlarze przypraw chemicznych natrętni sprytni i dobrze zorganizowani.I pamiętam ,że jeszcze w 2000r w Polsce nie dopuszczone były fosforany do produkcji kiełbas ale już zapowiadane były zmiany przepisów. Ponieważ jestem alergikiem zamknąłem zakład, mam czyste sumienie wiadomo niesprcowane wędliny nie przynoszą dochodu.Dziwię się ,że TVN tym się zają bo to konsumenci dokonali wyboru.
  • jarek 16-03-2013, 08:36:
Ja pracowałem w zakładach mięsnych 17 lat(w 4 zakładach), zaczynałem jeszcze w czasach komuny. Zakłady te były raczej małej wielkości do ok. 50 pracowników, z tond znam te rzeczy dogłebnie. Proceder związany z uprzedzaniem kierownictwa zakładu o kontroli trwał od zawsze. Osoba kontrolująca nie może wejść na teren zakładu sama, tylko w obecności kierownika zakładu, bo takie są przepisy. W czasach komuny nie było zwrotów bo zakłady nie przyjmowały, a po drugie wszystko się sprzedawało- z wiadomych przyczyn. Z czasem pojawienia się gospodarki rynkowej wielkie zakłady mięsne (w których panowały stare zasady) musiały upaść nie dlatego że były źle zarządzane, lecz dlatego że nie wytrzymały konkurencji z drobnymi zakładami, produkującymi często w urągających warunkach. W małych prywatnych zakładach towar był znacznie gorszej jakości, przerabiany aż do skutku (myty, odświeżany jeśli to już nie pomagało mielony i dodawany do wędlin świeżych)wygrywał jednak ceną. Po wprowadzeniu norm unijnych stare receptury przestały obowiązywać i od tej chwili " prywaciarze mięśni" mają większą swobodę w stosowaniu dodatków chemicznych w tym głównie fosforanów których nadmiar nie jest obojętny dla zdrowia człowieka. Prywaciarz sprzeda wszystko(mielone z przełyków wołowych, skórki wieprzowe- w większości produktów mielonych, zwroty ze sklepów (nic się nie może zmarnować). Liczy się tylko smak i wygląd zewnętrzny. Ważną informacją dla cukrzyków jest to, że wędliny zawierają duże ilości cukru - dakstozy, który również dodawany jest w celu podniesienia wydajności. Powiem krótko lepiej kupić kawałek mięsa niż się truć.
  • Ula 15-03-2013, 20:46:
Gdyby tak zrobić sondaż etyki zawodu ,to na 1-wszym miejscu nieuczciwości od zawsze króluje biznes mięsny..Nieuczciwość to mało powiedziane,to nieustający ciąg afer ..Pamiętam już za komuny,co się działo,pomimo,że wtedy były bardzo surowe kary łącznie z karą śmierci..Ale podła chciwość jest silniejsza nawet od instynktu samozachowawczego..Dziś mamy PEŁNY ROZKWIT afer mięsnych,zwłaszcza przy SZMALOWNOŚCI tej branży i słabości aparatu sprawiedliwości..To już apokalipsa ,zgroza...Konina to pikuś,ludzie będą lądować w szpitalach od masowych zatruć przeterminowanym i naszpikowanym chemią mięsem..Ja nie jem mięsa,ale kupuję karmę dla psów..Ostatnio,gdy otworzyłam mokrą karmę o mało się nie przewróciłam od smrodu-puszka kosztowała całe 5 złotych i zawierała cuchnący gnój mięsny,pewnie z rozjechanych lisów..Wygląda na to że rzeżnik i uczciwość to DWIE SPRZECZNOSCI,zwłaszcza gdy zatrudnia się w tej branży głównie gumofilców nieprzebadanych psychiatrycznie

Zobacz wszystkie komentarze (34)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (23 643) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 270)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH