Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

W Polsce widać coraz więcej mięsa z importu. To źle dla hodowców, oraz dla przemysłu mięsnego

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 30-11-2012, 14:11
W Polsce widać coraz więcej mięsa z importu. To źle dla hodowców, oraz dla przemysłu mięsnego
Andrzej Pawelczak, rzecznik Grupy Animex (fot. Paweł Pawłowski, zelaznastudio.pl)

Przy obecnych cenach importowanego mięsa, produkcja surowca i ubój żywca w Polsce stają się coraz mniej opłacalne. Wiele osób, zwłaszcza tych, które uwzględniają w swoich działaniach rachunek ekonomiczny, zastanawia się jak bardzo ceny mogą jeszcze wzrosnąć - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Andrzej Pawelczak, rzecznik Grupy Animex.

- Czy trudna sytuacja surowcowa mocno wpływa na działalność Animeksu?

- Przy obecnych cenach mięsa z importu, produkcja surowca i ubój żywca w Polsce stają się prawie nieopłacalne. Wiele firm, zwłaszcza tych, które uwzględniają w swoich działaniach rachunek ekonomiczny, zastanawia się jak bardzo ceny żywca mogą jeszcze wzrosnąć. Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że działamy na wspólnym otwartym rynku unijnym. To stwarza zarówno szanse i zagrożenia. Ryzyko, które należy brać pod uwagę, wiąże się z faktem, iż nasi sąsiedzi, np. Czesi i Niemcy, również mogą w każdej chwili korzystać z potencjału otwartego rynku i kupić lub sprzedać surowiec tam, gdzie się to akurat najbardziej opłaca. Oczywiście, krajowe zakłady ubojowo przetwórcze ubolewają nad obecnym stanem pogłowia trzody chlewnej. Niemniej, z tego co słyszę coraz więcej średnich a nawet dużych firm ogranicza uboje. Co prawda Animex nie wpisuje się w ten trend, ale to głównie zasługa posiadania hodowli, prowadzonych przez naszą siostrzaną spółkę z której poprzez kooperacje z polskimi hodowcami, pozyskujemy sporą cześć żywca.

- Przetwórcy coraz chętniej korzystają z importowanego surowca?

- Zakładom mięsnym nie ma się co dziwić. Jeżeli rachunek ekonomiczny podpowiada, żeby w danym momencie chwycić za telefon i przykładowo, zamówić na następny dzień kilkadziesiąt ton mięsa, to jeśli chce się kupić polski surowiec - można mieć z tym problem. Jeśli złoży się zamówienie na mięso z Niemiec czy Danii, nie będzie się miało żadnego problemu. Czemu więc tego nie zrobić? Wielu przedsiębiorców przestało żyć sentymentem do krajowego surowca.

- Zakład musi pracować...

- Biznes mięsny jest biznesem trudnym. Pracownicy zatrudnieni na stałych umowach przychodzą codziennie do zakładu mięsnego, aby wykonać swoje określone obowiązki. Człowiek stojący przy linii ubojowej jest przez wiele miesięcy lub nawet lat szkolony, ma często długi staż pracy i nie można go tak po prostu przesunąć na inne stanowisko, np. kazać mu pracować w magazynie czy w innym dziale. Dlatego, z punktu wiedzenia Grupy Animex, ale i jednocześnie z punktu wiedzenia ekonomii, ograniczanie uboju jest błędem. Bo jest nieopłacalne. Jak już wspominałem, nasza firma radzi sobie ze względu na własne zaplecze hodowlane, ale konkurencja duńska i niemiecka naciska coraz mocniej. W Polsce widać coraz więcej importowanego mięsa. Potwierdzają to statystyki dotyczące bilansu handlu zagranicznego. Polska jak wiemy jest i zapowiada sie ze jeszcze długo będzie importerem netto wieprzowiny.

- Czy jakość polskiego mięsa jest wyjątkowa?

- Polscy eksperci od jakości mięsa twierdzą, że pod względem smaku i tekstury, krajowa wieprzowina przewyższa produkty z innych krajów. Jako przykładowy konsument, muszę przyznać, że ja tych subtelnych różnic nie wyczuwam. Podobnie, jak moja rodzina czy znajomi. Wydaje się, że tego typu różnice jakościowe w mięsie pochodzącym z różnych krajów są rozpoznawalne jedynie dla wysokiej klasy specjalistów. Warto przy tym zauważyć, że ich opinie mogłyby różnie wyglądać, gdybyśmy przeprowadzili np. tzw. ślepe testy, z udziałem ekspertów z różnych krajów. Niemniej, jest oczywiste, że lokalny sentyment istnieje i nie ma w tym nic dziwnego.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (4)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Franek Komono 03-12-2012, 09:55:
Animex żyje z tego handlu zagranicznego i dla nich to dobre chwile.......całe mięso dla Polski z importu
  • kuba 03-12-2012, 09:52:
w ciagu 2-3 lat pogłowie tucznika spadło w Polsce o 5 milionów sztuk i jest najnizsze od 40 lat.....to skąd ma sie brać żywiec w Polsce dla ubojni i przetwórni.....jedynie z importu.....nie ma tym nic dziwnego....Przepowiada sie,że najpredzej uda sie odnowić polska hodowlę tucznika towarowego w ciągu 10 lat....jak bedą sprzyjające warunki gospodarcze....a takich ciągle nie ma.Polska nie jest producentem tylko konsumentem czyli rynkiem zbytu.....
  • jojo 02-12-2012, 22:24:
Dla nich nie jest ważne nasze świeże mięso tylko tanie,stare z zachodu.To jest wina naszego rządu, Rosja by wiedziała jak zareagować.

Zobacz wszystkie komentarze (4)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (19 520) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 271)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH