REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Wybory '89: W PRL mięso było problemem drażliwym politycznie

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 04-06-2009, 13:08
Wybory '89: W PRL mięso było problemem drażliwym politycznie
Fot. P. Machnica, źródło: www.solidarnosc.org.pl

W latach 80-tych, żeby uzyskać 10 kg pieprzu do produkcji wędlin, potrzebna była zgoda prezydenta miasta lub wojewody - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Kazimierz Stańczyk, wiceprezes SRW RP.

REKLAMA

Dla wszystkich, którzy przeżyli jako dorośli czasy PRL, mięso zawsze będzie problemem drażliwym politycznie. W tamtych czasach mięsa w Polsce nieustannie brakowało. Od jego podwyżek nieraz zaczynały się protesty robotnicze - chociażby strajki w Radomiu w czerwcu 1976 roku.

Kartka na mięso symbolizowała mizerię socjalistycznej gospodarki, jej permanentną niewydolność. - Kartki, stanie w kolejkach pod sklepem, przepychanki, kłótnie, wysyłanie ciężarnej żony, żeby kupiła bez kolejki... to wszystko było upokarzające - wspomina pan Jan, przechodzień zapytany o problemy z mięsem w PRL. - To było równie obrzydliwe jak kolejki po benzynę. Stawiano samochody pod stacją benzynową wieczorem, żeby rano przyjść i zatankować - dodaje.

W Polsce Ludowej każdy producent mięsa musiał należeć do organizacji związkowej. - Miało to swoje pozytywne aspekty. Poszczególni rzemieślnicy mogli brać udział w decydowaniu o wysokości stawek podatkowych. Jeśli ktoś inwestował, mógł liczyć na to, że urząd uwzględni to przy nakładaniu na niego należności - mówi Kazimierz Stańczyk. - Zdecydowanie więcej było jednak negatywów. Dostawaliśmy podroby czwartej klasy, z których zrobienie dobrych wyrobów wędliniarskich, wymagało ogromnych umiejętności - zaznacza.

Wiceprezes SRW RP zwraca uwagę, że dopiero pod koniec komunizmu premier Mieczysław Rakowski zezwolił na własną hodowlę trzody. - Zamiast wyrobów wędliniarskich, zaczęło być wtedy możliwe produkowanie wędlin pełnowartościowych - akcentuje Stańczyk.

W czasach PRL mięso w Polsce było nie tylko trudno dostępne, ale też relatywnie drogie. Na mieście krążyły żarty związane z trudnościami w dostępie do wędlin. Najbardziej znany to: "Czym różnił się sklep mięsny przedwojenny od PRL-owskiego? Przed wojną na wejściem był napis RZEŻNIK a w środku było mięso. Po wojnie był napis MIĘSO a w środku był rzeźnik".

Rzeczywistość bywała jednak drastyczna. Ostatni wykonany w Polsce wyrok śmierci został wykonany również w związku z mięsem. Powieszono Stanisława Wawrzeckiego, dyrektora Miejskiego Handlu Mięsem Warszawa Praga, który w nagłośnionej przez ówczesne media "aferze mięsnej" został obarczony odpowiedzialnością za niemalże wszystkie braki związane z rynkiem wędlin.

Zamiast mięsa, na talerzu podano nam głowę człowieka. Był on niewątpliwie winien, ale nie do tego stopnia, jak wtedy przedstawiano. W żadnym razie nie zasłużył na karę śmierci. To była zbrodnia sądowa w klasycznej postaci.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • mięsomaniak 04-06-2009, 13:32:
To były czasy!

Zobacz wszystkie komentarze (1)

REKLAMA
REKLAMA
PARTNER SERWISU
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA
Oferty pracy (25 880) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 331)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 664)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH