Jako burmistrz musiał się pozbyć w trzy miesiące posad w radach nadzorczych i 10 proc. udziałów wartych 5 tys. zł w Grupie Producenckiej "Drób Polski". Tego wymaga prawo o działalności gospodarczej funkcjonariuszy publicznych. - Z pierwszym nie było kłopotów, z drugim droga przez mękę. No, bo sprzedaj pan dom w trzy miesiące. I komu? Wszyscy drobiarze już należą do jakichś grup. Hodowcy kapusty ani jabłek też nie oddam, bo on ma swoją grupę i zwyczajnie nie mogę. Rozpytywałem tu i tam. Nic z tego - opowiada Bawłowicz.
Czas płynął. Bawłowicz tkwił "20 procentowo" w grupie, choć prawo zabraniało. - Aż wymyśliłem. Namówiłem człowieka, żeby założył interes. Sprzedałem mu te 10 procent. Myślałem, że jest po sprawie - mówi Bawłowicz. Nie jest. Do transakcji doszło w lipcu ub.r. Czyli trzy miesiące po terminie. W połowie stycznia do magistratu w Nowogrodzie przyszło pismo od wojewody lubuskiego Marcina Jabłońskiego (PO). Wojewoda sprawę stawia jasno: Burmistrz naruszył zakaz i nie może już rządzić gminą. Koniec burmistrza, wedle prawa, powinni przegłosować radni - czytamy w lokalnym wydaniu "Wyborczej".
Polecamy:
Zobacz także:
- Produkcja mięsa kurcząt brojlerów w Brazylii będzie rosła (25-05-2012, 10:05)
- Wzrost produkcji drobiu w Rosji (25-05-2012, 10:03)
- Prezes Konspolu: Zwiększamy obroty i udziały w rynku (24-05-2012, 14:25)
- Polskie kurczęta nadal wśród najtańszych w Unii (24-05-2012, 09:36)
- Wzrost eksportu drobiu z UE (24-05-2012, 09:29)
- Rzecznik Indykpolu: Posiadanie własnej bazy surowcowej zapewnia firmie elastyczność (23-05-2012, 14:27)
- Prezes Drosedu: Ograniczenia administracyjne spowalniają rozwój bazy surowcowej (23-05-2012, 12:44)
- Rośnie eksport produktów drobiowych z UE, dzięki wyższej sprzedaży do Afryki (22-05-2012, 11:05)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











