Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Zakaz uboju rytualnego uderzy w branżę drobiarską, bardziej niż w eksporterów wołowiny

  • Autor: Łukasz Rawa, portalspozywczy.pl
  • Data: 29-11-2012, 13:01
Zakaz uboju rytualnego uderzy w branżę drobiarską, bardziej niż w eksporterów wołowiny
prof. Andrzej Pisula z Zakładu Technologii Mięsa SGGW (fot. Zelaznastudio.pl)

W przypadku przeżuwaczy zakaz uboju rytualnego będzie dotyczyć około 20 zakładów mięsnych eksportujących głównie do krajów muzułmańskich, czyli na Bliski Wschód. Pamiętając, że cały eksport wołowiny to około 300 tys. ton, a mięso z uboju rytualnego stanowi jedynie jego część, można by to przeboleć. Znacznie większym problemem gospodarczym zakaz ten stanie się dla przemysłu drobiarskiego, którego eksport dynamicznie wzrasta i poszukuje nowych rynków zbytu - mówi serwisowi portalspozywczy.pl prof. Andrzej Pisula z Zakładu Technologii Mięsa SGGW.

Obecne kierunki eksportu drobiu to przede wszystkim kraje UE. - Jednak dalsza ekspansja jest możliwa przede wszystkim na rynki wschodnie, głównie muzułmańskie - wskazuje profesor. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis rozporządzenia, który pozwala na rytualny ubój zwierząt przez wykrwawienie jest sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt i przez to z konstytucją, prof. Pisula komentuje krótko - „to kolejna wielka hipokryzja". Zaznacza jednak, że takiego wyroku należało się spodziewać. - Wniosek jest jeden, należy domagać się zmiany ustawy z 21 sierpnia 1997 r. - podkreśla.

Dodaje, że ubój rytualny na "potrzeby własne" będzie kontynuowany na podwórzach lub piwnicach prywatnych domów, nierzadko w obecności dzieci. - Nikt nie będzie w stanie tego skontrolować i zabronić - akcentuje.

Zwraca uwagę, że ubój rytualny wykonywany w zakładach przemysłowych jest bardziej humanitarny niż ubój gospodarczy czy polowania na zwierzęta łowne. - Przecięcie tętnicy szyjnej powoduje w pierwszych 3 sekundach wypływ ponad 10 proc. objętości całej krwi oraz brak jej dopływu, a tym samym tlenu, do mózgu. To powoduje utratę świadomości, tak samo szybką jak przy stosowaniu oszałamiania prądem elektrycznym czy dwutlenkiem węgla. Oszałamianie mechaniczne stosowane w uboju gospodarczym (uderzenie w czoło celem wywołania wstrząsu mózgu) wykonywane przez niewykwalifikowane osoby, często powtarzane kilkukrotnie, jest zdecydowanie mniej humanitarne - tłumaczy prof. Pisula.

- Kuriozalnym jest, że wchodząca z dniem 1 stycznia 2013r. ustawa o tzw. „dobrostanie zwierząt", wg. informacji z Instytutu Weterynarii, nie będzie obowiązywała w uboju gospodarczym - dodaje.

Profesor zauważa, że przy okazji sprawy z ubojem rytualnym, po raz kolejny wyszło na jaw, jak bardzo słabe jest "lobby" mięsne. - Brak wspólnych działań, podjęcia merytorycznej dyskusji a nie tylko doraźnych wystąpień w mediach, jest główną przyczyną nie liczenia się decydentów z opinią branży. Niestety spodziewam się, że lobby myśliwych oraz interesy potencjalnych wyborców PSL zadecydują o tym, że ta ustawa niekorzystna dla branży mięsnej i interesów gospodarczych kraju, będzie obowiązywała jeszcze przez długi okres czasu - prognozuje prof. Pisula. - Chyba, że podjęte zostaną zdecydowane działania w celu jej zmiany - zaznacza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (7)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Jan 09-01-2013, 18:08:
Tytuł profesora nie zwalnia z mówienia prawdy, zwłaszcza w oparciu o liczne badania i dowody naukowe. Ten pan zdaje się to ignorować, a dlaczego? Otóż, za pieniądze można powiedzieć wszystko. Pana wypowiedź panie Pisula, to perfidne, bezczelne kłamstwa! Dla mnie jest pan śmieciem.
  • Nawet_nie_weterynarz 12-12-2012, 13:42:
W trakcie uboju rytualnego bydła pozostają nienaruszone tętnice kregowe dostarczające krew do mózgu. Tak więc prof. Andrzej Pisula zwyczajnie mija się z prawdą pisząc, że przecięcie tętnic szyjnych powoduje brak dopływu krwi do mózgu.
  • Sympatyk 01-12-2012, 19:46:
Niestety Profesor minął się trochę z prawdą. Mózg jest najsilniej bronionym organem ssaków. Z badań neurofizjologicznych wiadomo, że nawet nieruszające się już zwierzę ciągle odczuwa (czyli cierpi). Sprawa jest dość prosta. Uśmiercanie zaczynające się od zablokowania funkcji mózgu (poprzez zniszczenie lub szok elektryczny) jest procedurą minimalizującą cierpienia. Procedura polegająca na uszkodzeniu innych organów, przy pozostawionym czuwającym mózgu jest niczym nie usprawiedliwionym dręczeniem i okrucieństwem. Robi się to wyłącznie dla kasy. Społeczeństwo zakazują czasem działalności opłacalnych ekonomicznie, dlatego że są złe. Okrucieństwo wobec zwierząt jest złe, dlatego należy je zwalczać. Sprawa wbrem pozorom dość prosta.

Zobacz wszystkie komentarze (7)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (22 138) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 270)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH