www.nagel-group - partner portalu
Strona główna » Mięso »  Wiadomości

Autor: Gazeta Wyborcza

Data: 07-02-2009, 14:53

Zakłady Mięsne w Końskowoli splajtowały

Najpierw skrzydła spółce podcięły rosyjskie embargo na mięso i nieudana rozbudowa. Rodzinny biznes dobił kryzys. Pracę straciło kilkaset osób - pisze Gazeta Wyborcza.

Do chwili rosyjskiego embarga na polskie mięso wszystko w Końskowoli szło dobrze. Kryzys dobił firmę.- Ja ich zawsze bardzo podziwiałam, bo te zakłady to było takie coś z niczego. Sadurscy zaczynali od maleńkiego stoliczka na targu. Pod gołym niebem. Jeździłam do nich po mięso. Tam, gdzie teraz stoi zakład, było wtedy szczere pole. Zboże rosło. To, że postanowili coś takiego otworzyć, wymagało wielkiej odwagi - opowiada Danuta Kowalczyk, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w gminie Końskowola. Pamięta, że braciom Sadurskim - Tadeuszowi, Wojciechowi, Andrzejowi i Dionizemu, łatwo nie było. Masarnia była rodzinną tradycją.

Ich dziadek miał taką, niewielką, jeszcze przed wojną. Bracia zaczynali od handlu na targu, a w połowie lat 90. postawili pierwszą firmę. Małymi kroczkami doszli do wprowadzenia Zakładw Mięsnych "Końskowola" na giełdę i statusu największego pracodawcy w gminie. W środę, 28 stycznia, oficjalnie splajtowali. Według bardzo wstępnych wyliczeń syndyka, zadłużenie zakładw mięsnych przekroczyło 38 mln zł.

- Nie jestem nawet w stanie powiedzieć, co się teraz dzieje w zakładach, bo wszystkie telefony do prezesw nie odpowiadają lub odbierają je zupełnie inne osoby - mwi Stanisław Gołębiowski, wjt Końskowoli. Telefon w zakładach jest ciągle zajęty, strona internetowa nie działa.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że zakłady mogą się tylko rozwijać. Były jednym z największych eksporterw mięsa i wędlin na rynek wschodni. W najlepszym okresie zakłady wysyłały do Rosji ponad 700 tirw z mięsem rocznie.

W2005 roku moce przerobowe wynosiły 40 ton dziennie. Kiedy ruszyła nowa hala, produkcja wzrosła trzykrotnie. Rozbudowa zakładu miała kosztować ok.35 mln zł, ale nieoficjalnie dowiadujemy się, że podczas budowy te koszty ciągle rosły. Nowa inwestycja oznaczała też dodatkowe miejsca pracy. Ale już wwczas prezes Tadeusz Sadurski przyznawał, że rozbudowa ruszyła w najgorszym momencie - kiedy zakłady straciły znaczącą część nabywcw. W Końskowoli nigdy nie było tajemnicą, że ciosem dla zakładw było zamknięcie rosyjskiej granicy przed polskim mięsem.

- Nie do końca wiem, co się stało. Ta hala była właściwie postawieniem od postaw nowego zakładu. Wszystko było eleganckie i nowoczesne, łą cznie z maszynami. Ale kredyty bankowe i zmniejszone zapotrzebowanie na rynku pociągnęły zakłady na dł - przyznaje ze smutkiem wjt Gołębiowski.

Komentarze: (12)
Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!
  • polmeat w brodnicy tez splajtowal?byly chetni zeby go rozbujac tylko pani syndyk nie chciala?wiec dupa z tego wyszla wysprzedaje maszyny a mury sie sypia?120 lat poszlo w niepamiec?to jest polska sami kur..i zlodzieje?

    majster, 02-02-2010, 16:17

  • jak ktos nie umie rzadzic to nawet najlepiej prosperujaca firme pociagnie na dno.

    majster, 02-02-2010, 16:11

  • bzdura jest ze zaklad upadl z powodu zamkniecia rynku wschodniego -powod klotnie pomiedzy wlascicielami ,za duzo osob do zarzadzania zakladem i tak mialo byc upadlosc zakladu

    lysy, 20-09-2009, 14:03

WALUTY
  • EUR 4,19 zł -0.05%
  • CHF 3,46 zł 0.04%
  • USD 3,15 zł -0.16%
  • GBP 5,23 zł -0.10%
WIĘCEJ » GIEŁDA WIĘCEJ » SPÓŁKI
  • ALM 20.99 zł 3.45%
  • BMI 0.01 zł 0.00%
  • DEL 6.21 zł 0.00%
  • EKO 5.02 zł -9.71%
  • EMP 55.30 zł -0.27%
  • EUR 34.80 zł -0.57%
  • HGN 1.82 zł -2.15%
WIĘCEJ » MIĘSO WIĘCEJ » ZBOŻA WIĘCEJ » RAPORTY MRiRW