-
Artur Gromadzki
dyrektor generalny Müller Polska -
Marcin Hydzik
prezes PPM
Nowy gracz na polskim rynku, niemiecka firma Müller, spodziewa się sukcesywnie dalszej konsolidacji rynku mleczarskiego.
- Równolegle z międzynarodowymi graczami będą działać duże, polskie mleczarnie, które już dzisiaj posiadają w swoim portfolio mocne marki o ugruntowanej pozycji i dystrybucji na skalę całego kraju. Jednocześnie nadal będą funkcjonować lokalne mleczarnie, które będą walczyć o swoją rację bytu w coraz bardziej wymagającym otoczeniu konkurencyjnym. Müller będzie kluczowym aktorem na rynku mleczarskim - mówi Artur Gromadzki, dyrektor generalny Müller Polska.
Wśród osób powiązanych z mleczarstwem coraz większą grupę stanowią realiści, którzy dostrzegają zarówno potencjał branży, jak i konieczność zmian w jej funkcjonowaniu.
Przetwory mleczne stanowią niezwykle istotny element żywienia człowieka, a ich spożycie w Polsce jest niższe niż w krajach Europy Zachodniej.
- Nie widzę powodów, dla których w najbliższych latach nie miałoby ono rosnąć.
Problem tkwi w tym, jak poradzą sobie poszczególni producenci. O największych nie musimy się martwić - prowadzona od lat agresywna polityka konsolidacyjna, choć nie zawsze korzystna dla przejmowanych firm, pozwoliła zbudować bardzo silne grupy.
W ostatnim czasie średnie i mniejsze spółdzielnie próbują forsować inną wizję konsolidacji, opartej na wspólnych korzyściach, a nie strachu przed upadkiem - do tej grupy należą między innymi SM Spomlek i Elbląska SM. Dużych kłopotów mogą natomiast spodziewać się ci przedstawiciele branży, którzy mentalnie, organizacyjnie i rynkowo żyją dawną wielkością, a propozycje zmian odbierają jako zamach na swoją samodzielność i tradycję. To spośród nich najczęściej wywodzą się osoby zwiastujące upadek polskiego mleczarstwa i oczekujące, że ich problemy załatwi polski rząd i Komisja Europejska - podsumowuje Edward Bajko.
Tamara Oleszczuk
dyrektor marketingu Bacha Sp. z o.o.
Działamy na rynku niezwykle konkurencyjnym, w zeszłym roku obserwowaliśmy bardzo spektakularne wejście na rynek nowego gracza, Müllera, który deklarował osiągnięcie bardzo ambitnych celów.
Rzeczywistość okazała się jednak trudniejsza niż zakładane plany marketingowe, mimo ogromnego wsparcia reklamowego, sprzedażowego, walki w punktach sprzedaży, wyniki firmy po prawie roku obecności na rynku nie odzwierciedlają deklarowanych poziomów. Moim zdaniem, wejście Müllera na rynek nie jest postrzegane przez branżę jako sukces.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








