Od kilkunastu miesięcy producenci znanego w całym kraju sera korycińskiego swoje produkty legalnie mogą sprzedawać wyłącznie w Podlaskim i przylegających do niego powiatach. To ograniczenie wynikające z rozporządzenia ministra rolnictwa, obowiązuje wszystkich producentów produktów regionalnych; nie obowiązuje natomiast handlujących nimi pośredników. Wynika podobno z dostosowania polskiego prawa do unijnych przepisów.
Gdy pod koniec września Donald Tusk wyborczym "tuskobusem" odwiedził podbiałostocki Korycin, kwestia krzywdzącego tamtejszych serowarów rozporządzenia zdominowała spotkanie. Sam premier rozporządzenie uznał za absurdalne i promujące spekulację. Obiecał też, że jeśli tylko będzie to możliwe bez wchodzenia w spór z Brukselą, rozporządzenie zmieni.
Od tamtej pory minęło blisko dwadzieścia tygodni a korycińscy serowarzy wciąż czekają. Już nawet nie na zniesienie krzywdzącego ich przepisu, ale na jakiekolwiek sygnały z prac komisji.
Polecamy:
Zobacz także:
- Związkowcy z Tesco apelują do Donalda Tuska (24-05-2012, 08:33)
- RZądowy projekt reformy: emerytury dla kobiet i mężczyzn po 67. roku życia (15-02-2012, 20:03)
- Premier Tusk: Skutki netto zmian wyniosą 10 mld zł w 2013 r. (19-11-2011, 17:12)
- Premier Tusk: Uzyskanie 300 mld zł w nowej perspektywie finansowej jest realne (19-11-2011, 17:10)
- Kaczyński: Expose było zręczne (18-11-2011, 15:30)
- Tusk zapowiada poważne zmiany w rolnictwie (18-11-2011, 13:52)
- Expose Tuska: Dług publiczny w 2012 r. wyniesie 52 proc. PKB, a w 2015 spadnie do 47 proc. (18-11-2011, 13:25)
- Premier Tusk: Rząd zaproponuje podniesienie składki rentowej o 2 pkt. proc. (18-11-2011, 13:22)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










