- Zamiast dużych pieniędzy mamy kontrole fiskusa, papierkową robotę, a podróbki sera zalewają rynek - twierdzi Jan Janczy, dyrektor Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu. Jego zdaniem zawodzą służby państwowe i samorządowe, które nie walczą skutecznie z oferowanym jako owczy krowim serem. - Najwyżej 20 proc. sprzedawanych serków jest oryginalnych - twierdzi Janczy.
Inne regionalne produkty pod ochroną Unii też konkurują z podróbkami. Jak kiełbasa lisiecka, której nazwa wywodzi się z podkrakowskich liszek. W zeszłym roku Inspekcja Handlowa z Krakowa stwierdziła nieprawidłowości w siedmiu skontrolowanych sklepach. W dwóch sprzedawano lisiecką bez certyfikatu. W pięciu nie spełniała wymogów, bo wyprodukowano ją nie z wieprzowiny, ale z drobiu. Nawet sprzedawcy wierzyli, że każda masarnia z Liszek ma prawo nazwać kiełbasę lisiecką.
Klienci nie sprawdzają unijnego znaczka "chronione oznaczenie geograficzne". - Mam żądać etykiety w sklepie? Co pomyśli sprzedawca? Unijny certyfikat nie jest mi potrzebny - mówi Anna Wardejn z Krakowa, która lisiecką kupuje. Górale, choć rozczarowani podrabianiem oscypka, zabiegają o ochronę kolejnych wyrobów - na rejestrację czeka jagnięcina podhalańska. Ochronę UE mają już 34 produkty regionalne z Polski.
Polecamy:
Zobacz także:
- Włoscy producenci serów ponieśli ogromne straty w trzęsieniu ziemi (23-05-2012, 10:25)
- Spadł eksport masła, mleka w proszku i przetworów mleczarskich, wzrósł eksport serów (22-05-2012, 11:27)
- Pączki z Tłuchowa na liście produktów tradycyjnych MRiRW (22-05-2012, 09:22)
- Polsko-szwajcarski projekt wspiera wytwórców produktów regionalnych (22-05-2012, 07:55)
- EEC 2012: Polacy kupują produkty regionalne zamiast ekologicznych (21-05-2012, 10:32)
- Produkty mleczarskie - niszowe, ekologiczne i regionalne - mają coraz większe branie (14-05-2012, 10:34)
- Z wiejskiego stołu na globalny rynek (09-05-2012, 11:26)
- Dyrektor ARR: Do promocji serów w Korei warto wykorzystać modę na Europę (09-05-2012, 08:49)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»










