Panel poświęcony przetwórstwu owocowo-warzywnemu otworzyła prezentacja programu "Wiem, co wybieram", którą przedstawił Wojciech Tomczak, dyrektor PR marek Unilever Polska. Zaznaczył, że idea ta jest odpowiedzią na kluczowe pytania dotyczące branży: jak się wyróżnić, pobić konkurencję i prowadzić biznes w sposób odpowiedzialny społecznie.
Debatę ekspertów oraz prezesów i właścicieli firm przetwórczych poprowadził doradca i niezależny ekspert rynku spożywczego Marek Moczulski, który zauważył, że branża dobrze radzi sobie w kryzysie, a producenci mają pole do działania w kilku kategoriach. W dobrej sytuacji są m.in. producenci dżemów.
- Produkty dżemowe to dobry segment na ciężkie czasy. W związku z tym, że jest stabilny, nie odczuwa kryzysu - potwierdził Robert Kowalkowski, właściciel POW Lubawa.
W dobrej sytuacji sią także producenci mrożonek. - Niezależnie od tego, jak się kształtuje sytuacja ekonomiczna rodzin, spożycie i zapotrzebowanie konsumentów na mrożonki wzrastają - mówiła Bożena Nosecka, ekspert z IERiGŻ.
Opinię tę potwierdził Stanisław Sulima, prezes Eskimosa SA, zaznaczając, że mimo kryzysu, firma notuje wzrost zamówień od odbiorców biznesowych (działa w sektorze B2B). - Oczywiście obserwujemy wahania sezonowe na różny asortyment, w zależności od warunków pogodowych oraz urodzaju. Natomiast wielkość produkcji całej branży utrzymuje się na dość wysokim poziomie - przyznał.
Jak dodał, niezależnie od tego, czy firma działa w segmencie detalicznym, najważniejsza jest jakość. Myślę, że ta strategia jest właściwa i poprzez jej urzeczywistnianie można zdobywać kolejne rynki i kolejnych klientów - podsumował Sulima.
Tę tezę potwierdził Wojciech Radomski, prezes zarządu Zakładu Produkcji Spożywczej w Krzętlach - firmy, która postawiła na produkty premium. - Można budować wartość firmy poprzez zwiększanie udziałów w rynku z punktu widzenia dystrybucyjnego i powiększania półki. Ten cel można osiągnąć poprzez jej faktyczną wartość księgową, czyli sprzedawanie określonych produktów po określonych cenach - wtedy mamy pewność, że gdy klient spróbuje naszych produktów, będzie do nich wracał - stwierdził.
Józef Rolnik, prezes firmy Rolnik, zwrócił uwagę, że udziały i kondycja naszych firm są wprost proporcjonalne do rozwoju dystrybucji. - Mamy o tyle szczęśliwą sytuację, że rynek jest dosyć dobrze poukładany - mamy silne sieci dyskontowe, supermarketowe i hipermarketowe, ale także - co jest bardzo ważne w kontekście jakości - dobrze prosperujące sieci delikatesowe.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






