Staramy się rozwijać całe nasze portfolio. Nie kładziemy szczególnego nacisku na żaden z naszych produktów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że aby mieć ofertę atrakcyjną dla konsumentów, trzeba być obecnym we wszystkich segmentach. Jest to także oferta interesująca dla naszych dystrybutorów - oferujemy im spektrum tego, co jest im potrzebne do tego, by dobrze funkcjonować na rynku.
- Jakie trendy obowiązują na rynku?
- W tej chwili kategoria klasycznych, 100-proc. soków rośnie relatywnie wolno. Najszybciej rozwijają się napoje. Jest to kategoria, która umożliwia największą innowacyjność. Trudno coś spektakularnego wymyślić w odniesieniu do 100-proc. soków, gdzie jest skończona liczba smaków. Natomiast napoje umożliwiają dużo większą kreatywność we wprowadzaniu nowości. Rozwój tego segmentu będzie trendem, który się w najbliższych latach utrzyma.
Dla nas interesujące są wszystkie segmenty, nawet te, których rozwój nie jest dynamiczny. Widzimy bowiem możliwość zwiększenia przez nas udziałów. Tak jest np. w segmencie soków i napojów dla dzieci. Nie rośnie on szybko, ale nasz udział jest w nim relatywnie najmniejszy. Dlatego dla nas jako dla producenta znaczący jest potencjał, który tkwi w Leonie.
- Według badań przeprowadzanych kilka lat temu przez Canadean - marka Hortex to dobry brand, pod którym można wprowadzać produkty prozdrowotne oraz funkcjonalne. Czy rozważacie taki krok?
- W dalszym ciągu wyroby tzw. funkcjonalne stanowią margines. Nie sądzę, by rozbudowa oferty o takie produkty wpłynęła na rozpoznawalność naszej marki. Mamy przez cały czas w asortymencie sok Multiwitamina z dodatkiem 11 witamin oraz linię napojów Light o obniżonej wartości energetycznej, ale analizując postawy naszych konsumentów, widzimy, że nie jest to jeszcze dla nich istotna sprawa. Dlatego ostrożnie podchodzimy do rozwijania naszej oferty w tym segmencie.
Również konkurencja próbowała wprowadzić tego typu produkty, np. Fit Vega czy Minerado. Większość z nich zniknęła z rynku, gdyż ich "funkcjonalność" nie stanowiła dla konsumentów wartości dodanej. Póki co w Polsce na temat potrzeby zdrowego odżywiania dużo się mówi, ale deklaracje konsumenckie nie przekładają się na decyzje zakupowe. Myślę, że to się będzie zmieniać z czasem, ale czeka nas raczej ewolucja niż rewolucja. Niewątpli-wie będziemy w niej uczestniczyć.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







