Według Tomasza Petelickiego rozmawiając o kryzysie należałoby zadać pytanie, czym tak naprawdę jest obecny kryzys. - Być może warto zastanowić się i wrócić do podstawowych wartości, z których wyrasta m.in. Firma Roleski, takich jak tradycja, rodzina, odpowiedzialność i zaufanie - mówi dyrektor zarządzający Firmy Roleski.
- Obecnie kryzysy następują jeden po drugim, mieliśmy kryzys moralności, kryzys zachłanności, a teraz mamy kryzys zaufania. Zanikają bezpośrednie relacje międzyludzkie, co sprawia, że firmy gonią za łatwym zyskiem, nie patrząc na konsekwencje swoich działań. W branży działają podmioty, które tak naprawdę mają niewiele wspólnego z realnym biznesem wytwórczym - tłumaczy Tomasz Petelicki.
I dodaje: - Kapitał szuka wciąż nowych źródeł, z których mógłby czerpać jeszcze większe zyski, nowych pastwisk dla zaspokojenia swego apetytu. Łatwy pieniądz i łatwe kredyty, nieustanne maksymalizowanie zysków i pogoń za nimi doprowadziły do tej sytuacji, którą mamy obecnie w światowej gospodarce.
Petelicki pytany, czy obecny kryzys zaufania w widoczny sposób przekłada się na relacje biznesowe stwierdza, że w przypadku Firmy Roleski procentują od lat budowane relacje. - Mam to szczęście, że zarządzam firmą rodzinną i w naszym wypadku biznes wygląda inaczej, jest oparty na wartościach o których już wspominałem. Firma Roleski działa na rynku od wielu lat, systematycznie budując relacje tak z mniejszymi, jak i z większymi partnerami biznesowymi, oparte na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Zdaniem Tomasza Petelickiego o warunkach, w których będzie działała branża przetwórcza, w najbliższych miesiącach będą decydowały decyzje polityczne. - To one będą przesądzały o sytuacji przedsiębiorców. Warto wspomnieć o kwestii biopaliw, których produkcja zachwiała w ostatnich latach rynkiem żywnościowym i spowodowała gwałtowne wzrosty cen surowców. Biopaliwa to przykład zarabiania pieniędzy bez zastanowienia się nad konsekwencjami. Istnieją prognozy mówiące, że w perspektywie 10 lat możemy mieć na świecie problem z dostępnością surowców żywnościowych - tłumaczy przedstawiciel Firmy Roleski. - Oby do tego nie doszło! - dodaje.
Jednocześnie zaznacza, że drożejące surowce nie odbiły się w znaczący sposób na wynikach Firmy Roleski za 2011 rok. - W naszym przypadku nie mieliśmy z tym większego problemu (z wysokimi cenami surowców - red.). Firma Roleski korzysta głównie z surowców wysoko przetworzonych, nie są to proste warzywa i owoce, łańcuch dostaw jest stosunkowo długi, więc koszty się rozkładają. Nawet jeżeli surowce rosnące na polu mocno drożały, nie musi mieć to bezpośredniego wpływu na nasze produkty. Czym innym jest jednak koszt opakowań, surowców energetycznych, transportu, koszty pracy, etc. Z uwagi na te czynniki konieczne były działania korygujące - podsumowuje Tomasz Petelicki.
Pełny wywiad z Tomaszem Petelickim, dyrektorem zarządzającym Firmy Roleski do przeczytania w magazynie Rynek Spożywczy.
Polecamy:
Zobacz także:
- Jaką strategię przedstawi nowy prezes KSC? Spółka planowała przejęcia i inwestycje w biopaliwa (08-05-2012, 13:36)
- W tym sezonie zwiększy się globalny popyt na zboża (08-05-2012, 10:00)
- Ekspert: Żywność na Wielkanoc o 15-20 proc. droższa niż przed rokiem (28-03-2012, 18:35)
- FAO: Ceny żywności na świecie będą spadać (16-03-2012, 17:16)
- IERiGŻ: Wzrostowa dynamika cen żywności wyhamuje (12-03-2012, 17:30)
- Indeks cen żywności na świecie w lutym wzrósł o 1,15 proc. (08-03-2012, 15:41)
- Roleski szuka nowych rynków eksportowych (07-03-2012, 12:03)
- Roleski będzie inwestował w rozwój produktów organicznych (05-03-2012, 12:17)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»











