Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Parlament Europejski: 500 mln euro dla programu "owoce w szkole"

  • Autor: Czesław Siekierski (PSL), Członek Komisji Rolnictwa w Parlamencie Europejskim / portalspozywczy.pl
  • Data: 07-10-2008, 22:00
Parlament Europejski: 500 mln euro dla programu

Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego przyjęła we wtorek jednomyślnie opinię w sprawie ustanowienia programu "owoce w szkole" mającego na celu bezpłatne dostarczenie owoców i warzyw uczniom w całej UE.

Europosłowie chcą, aby program ten zidentyfikowany był jako inicjatywa UE mająca na celu walkę z otyłością i zachęcanie młodych ludzi do jedzenia świeżych owoców i warzyw.

W przypadku, gdy dane państwa członkowskie nie wykorzystają przyznanych środków, mogą one wtedy zostać przekazane innych krajom UE - informuje Czesław Siekierski (PSL), członek Komisji Rolnictwa w Parlamencie Europejskim.

Europosłowie opowiadają się także za tym, aby program obejmował nie tylko  uczniów szkół podstawowych, ale także najmłodsze dzieci - te w przedszkolach.

Na zakup i dystrybucję świeżych owoców i warzyw Komisja Europejska zaproponowała 90 mln euro rocznie. Za tę kwotę będzie można dostarczyć dzieciom w wieku od 6 do 10 lat zaledwie jeden owoc raz w tygodniu. W moim przekonaniu, a także zdaniem większości członków Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego, ta suma jest niewystarczająca. Dlatego też zaproponowaliśmy kwotę blisko sześciokrotnie wyższą tj. 500 mln euro rocznie. Oznaczałoby, że Polska mogłaby liczyć na ponad 50 mln euro rocznie. Pozwoliłoby to na bezpłatne dostarczanie owoców i warzyw uczniom i przedszkolakom cztery a może nawet pięć razy w tygodniu.

W czasach, kiedy napoje gazowane, chipsy i batoniki są tak wszechobecne, trudno przekonać dzieci do codziennego jedzenia owoców i warzyw. Dlatego tak ważne jest, aby od małego uczyć je poprawnych nawyków żywieniowych. Problem ten dotyczy także polskiego społeczeństwa. Zgodnie z danymi statystycznymi dotyczącymi spożycia owoców i warzyw w Polsce przeciętny Polak zjada ich jedynie ok. 250 g dziennie, co plasuje nas na szarym końcu wśród państw członkowskich UE. W rankingu wyprzedzamy jedynie naszych południowych sąsiadów(Czechów, Słowację) i Łotwę. Przypominam, że WHO i FAO zaleca dzienne minimalne spożycie tych produktów na poziomie 400 g.

Można mieć nadzieję, że propozycja europosłów z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zostanie zaakceptowana przez Radę podczas spotkania ministrów rolnictwa UE -27. Dodatkowe korzyści z promowania spożycia owoców i warzyw w ramach programu "owoce w szkole" to poprawa sytuacji na tym rynku, osiągnięcie wyższych zysków przez rolników oraz wzrost eksportu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • kilka uwag.. co do tytułu i innych.. 07-10-2008, 23:15:
Tytuł jest całkowicie mylący. Parlament pełni w zakresie tego projektu rozporządzenia jedynie funkcję konsultacyjną. Niczego nie przesądza, a już na pewno żadnych środków nie "przeznacza". Rada w ogóle nie musi uwzględnić opinii Parlamentu, a jak widać to jeszcze nie mamy nawet do czynienia z opinią Parlamentu, tylko Komisji parlamentarnej. Ale zostawiając już ten bełkocik niewiedzy w tytule przejdźmy do meritum.

Oto Pan Poseł cieszy się, że postuluje o pół mld EUR na program owoce w szkole. Przypomnijmy zatem, że chodzi o środki finansowe z budżetu rolnego, a więc tej części, z której finansowane są płatności bezpośrednie, interwencje i rozwój obszarów wiejskich. Pytanie zatem brzmi, czy to dobrze, czy to źle, że Parlament chce pół mld na owoce w szkole w przededniu przeglądu budżetu, a de facto to już raczej w ramach rewizji budżetu.

Idźmy dalej. Pan Poseł twierdzi, że alokacja powinna być większa od tej proponowanej przez Komisję, bo "to starczyłoby tylko na jeden owoc raz w tygodniu". Przepraszam, programy promocyjne to programy promocyjne, a nie dożywianie najuboższych. To może odwagi Panowie Posłowie. UE powinna przeznaczyć 100 mld EUR, to starczy dla wszystkich dzieci na śniadanie, obiad i deserek - w pełnym zestawie. I zgodnie z logiką Pana Posła to pewnie od razu postawi rynek rolny w Polsce na nogi - i staniemy się konkurencyjni, rolnicy będą bogaci, a dzień będzie zawsze słoneczny i zima nigdy nie nadejdzie. Zostawmy do doktrynerom, czy to jeszcze populizm, czy już socjalizm w pełnej okazałości.

Ale na koniec, rzecz najciekawsza. Otóż, przeznaczenie 500 mln EUR zdaniem Pana Posła doprowadzi do "wzrostu eksportu". Czyli poukładajmy to sobie: wypłata 500 mln EUR do programu owoców w szkole miałaby sprawić, że owoce polskie staną się konkurencyjne na rynkach trzecich - czyli, że będą tańsze względem np. chińskiego koncentratu jabłkowego, mrożonej truskawki, a rosyjskie służby nie dopatrzą się już żadnych uchybień jakościowych. Brawo, brawo!
Pan Poseł powinien wiedzieć, że akurat wszystkie dotychczasowe kampanie promocyjne na rynku rolnym realizowane są gdzie?.. na rynku polskim Panie Pośle. Na rynkach trzecich (pozaunijnych) ciągle raczkujemy. A pieniądze na school fruit scheme tego nie zmienią - bo to są pieniądze w błoto.


Skoro jesteśmy na portalu "spożywczym", to pozwólmy sobie na konkluzję przemysłową. Panie Pośle, dopóki pozycja rolnika w ramach kontraktu (a umowa kontraktacji to rzadkie zjawisko w rolnictwie polskim) względem skupującego lub przetwórcy dalej będzie jaka jest - tzn. zbliżona do stosunku pańszczyźnianego, nic się na rynku nie poprawi, a pogorszy, bo w poszukiwaniu konkurencyjności polski rolnik zawsze będzie pierwszy do bicia dla naszych przetwórców. Prawdziwe, bolesne, ale niestety nieuniknione przy naszej strukturze i latach dziewięćdziesiątych, kiedy...(tu nazwa znanej Panu Partii).. dobrze czuwało nad tym, żeby rolnik nie miał nic do powiedzenia w przetwórstwie. Inna sprawa, że na wejście kapitałowo-decyzyjne w przetwórstwo nie było go stać i nie miał 'capacity'. Zgoda.

Na koniec propozycja konstruktywna. :)

Zróbmy konkurs na kampanię promocyjną na rynku owoców i warzyw ukierunkowaną na eksport do państw trzecich. Dajmy każdemu Państwu członkowskiemu na ten cel stałą alokację roczną - biorąc kwotę proponowaną przez PE to byłoby 18,5 mln EUR. Tą kwotę zróżnicujmy wagowo względem powierzchni upraw trwałych. PL wypadłaby nienajgorzej. Z tych środków stwórzmy strategię promocji eksportu plus kampanię informacyjną na rynku wewnętrznym np. w formule paraowsiakowej - jakiś znaczek do tornistra w kształcie owocu przypominający rodzicom o tym, co jest ich (nie UE) odpowiedzialnością jeśli chodzi o zawartość tornistra. A efekt będzie lepszy i tańszy - a na pewno bez kosztów administracyjnych.

Pozdrawiam wszystkich entuzjastów publicznoprawnego kreowania popytu! A sympatykom logiki w polityce rolnej podaję chusteczkę - moja też już cała we łzach..

Zobacz wszystkie komentarze (1)

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


Oferty pracy (23 983) + DODAJ OFERTĘ



Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • hrk.pl
  • monsterpolska.pl
  • jobs4sales.pl
  • przedstawiciele.pl
  • jobexplorer.pl
  • jobexpress.pl
  • infopraca.pl
  • praca.pl
  • praca.pl
Oferty przetargów (2 782 268)


Polecane oferty


Oferty nieruchomości


Polecane oferty


Nasi partnerzy

  • www.industrial.pl
  • www.nportal.pl
  • tabelaofert.pl
Oferty komunikatów (397 662)


Polecane oferty

Nasz partner

  • www.komunikaty.pl
Obiekty konferencyjne

» Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH