gombro 20-08-2010, 15:16
Warto iść pod prąd polityki
[Fragment komentarza został usunięty zgodnie z regulaminem portalu: wypowiedzi na forum nie mogą służyć autopromocji ani reklamie. Jeśli chcą Państwo się reklamować - zapraszamy do naszego biura reklamy. Redakcja portalu].
lubelskie 20-08-2010, 13:35
Ciekawi mnie co będzie się dziać w firmie Hortino po ostatnich przebojach szefa rady nadzorczej Hortino Józefa Sztorca, który jednocześnie jest właścicielem firmy Tarel. Oby coś podobnego nie przydażyło się firmie Hortino. Ale lektura poniżej;
\
Wyrok w sprawie prania brudnych pieniędzy w "Tarelu"
28.04.2010
Przed Sądem Okręgowym w Tarnowie zapadły wyroki w sprawie prania brudnych pieniędzy przez właścicieli zakładów "Tarel" w kościelnej Fundacji Kongregacja Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie - poinformował w środę sędzia Tomasz Kozioł.
Proces dotyczył także oszustw podatkowych, działania na szkodę spółki, przywłaszczenia mienia oraz fałszowania dokumentacji. Oskarżonymi byli m.in. były senator Józef Sz. (PSL, potem SdPl) - prezes i główny udziałowiec Tarnowskich Zakładów Osprzętu Elektrycznego "Tarel" i jego syn Jarosław - wiceprezes zakładów, oraz ksiądz Paweł P. z fundacji Kongregacja Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie.
Wszyscy skazani na pierwszej rozprawie stwierdzili, że nie negują stawianych im zarzutów, wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroków bez przeprowadzenia procesu. Sąd przychylił się do tych wniosków.
Józef Sz. został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, ukarany grzywną w wysokości 800 tys. zł i zobowiązany do naprawienia szkody za pranie brudnych pieniędzy w kwocie 2 mln 646 tys. zł. Ks. Paweł P. za oszustwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy i przywłaszczenie otrzymał karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat i grzywnę 20 tys. zł. Podobny wyrok usłyszał Jarosław Sz. Grzywna w jego przypadku wynosi 400 tys. zł. Karę w zawieszeniu otrzymał także były wiceprezes "Tarelu" Krzysztof J. Wyrok nie jest prawomocny.
Na ślad nieprawidłowości w "Tarelu" prokuratura natrafiła podczas śledztwa dotyczącego przywłaszczenia przez ks. Pawła P. pieniędzy z fundacji charytatywnej Kongregacja Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie. Ustalono, że ks. Piotr P. wypłacił z konta fundacji ponad 4,5 mln zł. Pieniądze - wpłacane przez kilkunastu darczyńców - miały być przeznaczone na cele kościelnej działalności charytatywnej i kultu religijnego. Nigdzie jednak nie znaleziono potwierdzenia, że tak właśnie zostały wykorzystane.
Jak podawała prokuratura, m.in. Józef Sz. wpłacił na konto fundacji Kongregacja Oratorium św. Filipa Neri w Tarnowie blisko 3,5 mln zł jako darowiznę na cele charytatywne, dzięki czemu firma uzyskała odpisy podatkowe. Jednak kwota ta - według prokuratury - z powrotem trafiła na jego konto, wpłacona przez upoważnionego do dysponowania pieniędzmi fundacji ks. Pawła P. Były senator miał potem wpłacić je na konto zakładów jako powiększenie swych udziałów w firmie.
Jak poinformował sędzia Tomasz Kozioł, przy orzekaniu kar z warunkowym zawieszeniem wykonania sąd brał pod uwagę fakt dobrowolnego poddania się przez oskarżonych karze i wyrażoną przez nich skruchę, niekaralność oraz porozumienie zawarte z organami skarbowymi, na mocy którego spłacają według ustalonego harmonogramu wszystkie zaległości podatkowe. Sąd powołał się także na działalność charytatywną, prowadzoną przez oskarżonych, uwzględnił też fakt, że wyroki bezwzględnego pozbawienia wolności oskarżonych mogłyby spowodować szkody społeczne, np. dla pracowników zakładów.