Przepustka do elity
The Challenge Initiative, Leadership Development Programme, People Grow - programy rozwoju kadry zarządzającej mogą kryć się pod różnymi nazwami. Różnorodność dotyczy też branż, w których można się o nie ubiegać. Przy skoku w karierze pomaga jednak większość korporacji, zaczynając od firm z sektora bankowego i inwestycyjnego po producentów tzw. dóbr szybkozbywalnych. Nie zmienia się tylko cel - wyłonić przyszłą elitę firmy. Jeśli wierzyć ekspertom z branży, jest to najlepsza alternatywa dla tradycyjnej ścieżki kariery w korporacji. Żmudne, wieloletnie wspinanie się po drabinie awansu można w ten sposób prosto zastąpić kilkunastomiesięcznym szkoleniem. - Jeśli marzysz o objęciu fotela kierownika w międzynarodowym koncernie, to ta oferta skierowana właśnie do ciebie - przekonuje Marta Hinca, specjalista ds. HR w BAT.
Kim jest idealny kandydat
Takie programy przeznaczone są dla studentów ostatnich lat studiów i świeżo upieczonych absolwentów. Jednak na każdego, kto zechce zostać szczęśliwym wybrańcem, czeka zazwyczaj selekcja trudniejsza niż do "zwykłej" pracy. Atrakcyjne warunki umowy i obietnica stałego zatrudnienia sprawiają, że do programów dostają się jedynie wybitne jednostki. Do współpracy zapraszanych jest w poszczególnych firmach nie więcej niż 10 osób rocznie. Czego wymagają pracodawcy? W menu oczekiwań zaznaczają dość enigmatycznie, że program dotyczy osób "zmotywowanych do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów", którzy "potrafią skutecznie działać w dynamicznym środowisku" i "myśleć globalnie". Większość firm nie zwraca uwagi na skończony kierunek, ale czasem bywa, że preferowani są studenci zarządzania, ekonomii lub inżynierii. Natomiast to, co jest w cenie w oczach korporacji, to z pewnością aktywność kandydujących. - Wśród zgłoszeń szukamy szczególnie takich kandydatów, którzy podczas studiów zebrali bardzo różnorodne doświadczenia i którzy nie boją się nowych wyzwań - tych na pewno nie zabraknie w pracy w Mars - zapewnia Aleksandra Opara, employer branding coordinator w Mars Polska. Podpowiada, że swoje kompetencje można rozwijać na różne sposoby. Pomaga w tym zarówno odbycie praktyki zawodowej, wolontariatu, ale także bycie zapalonym podróżnikiem. Podczas wyliczania swoich atutów w aplikacji koniecznie trzeba też dodać informację o członkostwie w stowarzyszeniach, klubach czy kołach naukowych. To gwarancja dodatkowych punktów. Jeśli do tego brałeś udział w Erasmusie lub wymianie z AIESEC, twoje szanse na rozmowę kwalifikacyjną w siedzibie kampanii rosną.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








