Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Eko Snails Garden na Food Show 2017: Jesteśmy gotowi zaopatrzyć w ślimaki całą Polskę

  • Autor: AT/portalspozywczy.pl
  • Data: 20-03-2017, 19:41
Eko Snails Garden na Food Show 2017: Jesteśmy gotowi zaopatrzyć w ślimaki całą Polskę
Grzegorz Skalmowski, właściciel Eko Snails Garden, fot. PTWP

- Jako jedyni w Polsce mamy certyfikowaną hodowlę ekologiczną ślimaków. Zgłosiliśmy też wniosek o certyfikat na ekologiczne przetwórstwo. Jesteśmy gotowi aby zapewnić jakość, ilość i połączyć się z marketami. Trzeba łączyć siły żeby mieć przebicie - mówił Grzegorz Skalmowski, właściciel Eko Snails Garden podczas debaty "Lokalność i regionalność jako przeciwwaga dla produkcji masowej" na Food Show 2017.

Eko Snails Garden od 2003 roku stara się łączyć tradycję polskiej kuchni z nowoczesnością, jaką dla wielu konsumentów w Polsce wciąż jest ślimak na talerzu.

- Specjalnie na Food Show 2017 połączyliśmy ślimaki z boczkiem, który każdy Polak lubi. Przygotowaliśmy też coś na słodko: czekoladowe pralinki ze ślimaka. To naprawdę fajnie smakuje. W najstarszej polskiej książce kucharskiej z 1682 r. było więcej przepisów na ślimaki niż na wieprzowinę! To nasz polski produkt, który został zapomniany. Nasza firma chce na nowo pokazać Polakom, że taki produkt istniał. Nie spodziewamy się, że wejdziemy do każdej restauracji i że wszyscy będą jedli ślimaki. Natomiast mamy już 200 lokali gastronomicznych, które są naszymi odbiorcami. Chcemy żeby nasz ślimak był produktem, przez który restauracja odróżni się od konkurencji - dodaje.

Podczas Food Show 2017 Mariola i Grzegorz Skalmowscy prezentowali książkę kucharską "Ślimaka kulinarna podróż - o tym, co zapomniane, a przypomnienia warte".

- Razem z kucharzami napisaliśmy wspólnie przepisy na 120 potraw ze ślimaka. Każdy z nich zrobił własną recepturę. 28 maja książka weźmie udział w finale światowego konkursu na najlepszą książkę kucharską w Chinach. To trzecia książka z Polski nominowana do tego tytułu i jedyna w kategorii mięso - dodał.

Grzegorz Skalmowski jest zdania, że Polacy coraz chętniej będą sięgać po ślimaki.

- Zajmujemy się produkcją ślimaka śródziemnomorskiego. To nie jest winniczek, który ma ciągnące się mięso. Jako jedyni w Polsce mamy certyfikowaną hodowlę ekologiczną. Zgłosiliśmy też wniosek o certyfikat na ekologiczne przetwórstwo. Jesteśmy gotowi żeby zapewnić jakość, ilość, połączyć się z marketami. Trzeba łączyć siły żeby mieć przebicie. Jeżeli rolnik ma mniejszą ilość produktu to powinien się łączyć w grupy producenckie i wtedy wejść do marketu. Jesteśmy gotowi żeby zaopatrzyć Polskę w ślimaki. Pytanie, czy Polacy są gotowi? Kucharze są już na pewno - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE: (13)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Ekonom 22-04-2017, 22:13:
Drogi Panie Technologu przetwórstwa​ rybnego, nie "ślimaczego..."

Taki samym "przyczynkiem" do dyskusji było zapewne - " zaopatrzenie całej Polski w ślimaki" Jak łaskawie pan stwierdził, nie musi to być wcale taka zawrotna ilość. Ale na tyle duża aby pana interesowała..

Tak na marginesie to właśnie Snails Garden wygrali w Światowym konkursie turystyki kulinarnej w Portland Oregon USA. Co zresztą przeczyta Pan na łamach tego portalu. Info z tego miesiąca.

Pozdrawiam weekendowo.
  • Techn. Prztetw. Rybn. 21-04-2017, 13:59:
Szanowny Panie Ekonomie,
slimak byl tylko przyczynkiem do rozpczetej przeze mnie na lamach Biuletynu „dyskusji“
Tak jak w karzsej dyskusji sa glosy za i przerciw.
Sa argumenty i kontra argumenty.
I to jest wlanie celem dyskusji ktorek m.in. zadaniem jest wypracowanie koncowych wnioskow a jasli sa one rzeczowe i poparte doswiadczeniami innyc h tym lepiej.
Z zawodu jestem Technologiem Przetworstwa Rybnego i z natury rzeczytechnologia produkcji slimaka czy tez raczej przetworow z niego nier jest mi znana.
Ale nietzaleznie od tego czy btechnologia znanan czy tez nie, chodzilo tu a aspekt ekonomiczny produkcji slimaka czyli o jego sprzedaz, zaistnienie na rynku jako produktu.
To, ze slimak jest produktem niszopwym jat jasne , bo jest produktem egzotycznym i nigdy nie bedzeie pretendowal do roli dania czy produktu narodowego.
Jezeli tak nie bedzie tzn. nie wszyscy a smiem twierdzic, ze wiekszosc konsumentow nie ma interesu w kupowaniu tycgh przetworow.
A wiec jak mamy sytuacje: jeden producent GARDEN ktory twierdzi, ze moze zaopatrzyc cala Polske.
Jestem skonny wierzycf w to a to z prostej przyczyny: bo ile trzeba tego slimaka aby zaopatrzyc cala Polske – tu moze ktos poda jakies liczby.
A wiec w ten sposob wydaje mi sie, ze „problem” slimaka mamy zalatwiony.
Nie byl, nie jest i nie bedzie on produktem pretendujacym do roli dania narodowego a tym samym zbyt jego jest i bedzie ograniczony.
Jest on produktem egzotycznym, kupowanym od czasu do czas a moze nawet i mniej.
Nie wchodza tu nawet w role jego walory kulinarne. Po prost jest to NOWINKA ktora posrod tysiaca innych produktow znajduje sie na polce.
Notabene na poparcie mego twierdzenia: sam swego czasu bedac w podrozy sluzbowej do Polski pokusilem sie o zamowienie slimaka w jedenej z hotelowych brestauracji (byl w karcie)
Jako Technolog oczywiscie z ciekawosci wdalem sie w rozmowe z kelnerem na temat owego slimaka pyrtajac oczywiscie jak czesto podaje go. On tna to : Panie cos Pan slimaki ... ludzie zamawiaja tu pieczen, schab, golonke. Pan od dluzszego czasdu jedyny ktory to zamowil.

Pisalem o przyczynku jakim jest slimak.
Uwage moja koncentruje z racj zawiodu jednak Rynek Przetworstwa Rybnego.
Od dluzszego czasu sledze losy firmy WILBO ktora na skutek nieudacznnych „przezesow” paleta sie na drodze do upadku.
WILBO chluba i tradycja Polskiego Przetworstwa Rybnego z Gdyni okrywa nieslawa to miasto.
„Kierowana” przez tzw. prezesow ktorzy nie amja c zielonego pojecia o ekonomice i produkcji doporowadzali firme te do stanu jaki mamy na dzien dzisiejszy.
I tu znowu powracam do biznes planu.
Mozna by znowu powiedziec: dobry biznes plan = sukces.
Stwierdzenie to mozna przelozyc na slimaki, ryby i wszystko co jest proidukowane.
Nie nalezy odwoloywac sie do staroswieckosci, do pomocy (kos kiedys nawolywal do kupowania konserw ze szprota bo Rosja nie chciala – odwolywal sie wolajac: pomozcie – z kad znamy to ? )
Sa to hasla nie poparte doglebna analiza rynku i ekonomika i wiadome , ze takowe nie maja rycji bytu..


  • Konsument 30-03-2017, 13:38:
Jednak warto było odwoływać się do polskiej tradycji. Ślimaki mazurskie zakwalifikowane Europejska Sieci Dziedzictwa Kulinarnego.
Brawo brawo!

Zobacz wszystkie komentarze (13)

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze



POLECAMY W SERWISACH