REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Hodowcy ryb będą płacić za korzystanie z wody?

  • Autor: PAP
  • Data: 08-09-2014, 08:19

Firmy energetyczne, rolnicy czy hodowcy ryb mogą zacząć płacić za korzystanie z wód powierzchniowych. Domaga się tego od nas Komisja Europejska. Kwestię tę regulować będzie projekt nowego Prawa wodnego, które ma całościowo zreformować zarządzanie wodami w Polsce.

REKLAMA

Obecnie w Polsce z opłat za korzystanie z wód powierzchniowych zwolnione są dwie branże: energetyka i hodowla ryb. Jednak największe firmy energetyczne ponoszą już takie opłaty, ale są one wynikiem umów, a nie nakazu. W trakcie prac nad nową ustawą pojawiały się różne koncepcje ustalania wysokości opłat - np. zależnej od mocy wytwórczych lub ułamka grosza od metra sześciennego wykorzystywanej wody.

Komisja Europejska wskazuje jednak, że zwolnienia z opłat powinny być zniesione.

Kluczowy w tej sprawie może się okazać wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który rozsądzi, czy nakładanie takich opłat jest zasadne. Niemcy, które w tj. sprawie zostały pozwane przed ETS przez KE, twierdzą, że obywatele powinni płacić tylko za pobieranie wody w ramach systemów wodno-kanalizacyjnych. Pozostałe systemy powinny być zwolnione z opłat, bo w taki czy inny sposób woda po wykorzystaniu wraca do środowiska.

Jeżeli Trybunał rozstrzygnie sprawę na korzyść Niemiec, wpłynie to na decyzje krajów implementujących dyrektywę wodną, w tym na nas.

Na razie więc Polska zakłada zniesienie zwolnień od opłat, jeżeli jednak nasi zachodni sąsiedzi wygrają sprawę, przepisy w tej kwestii mają zostać zmienione.

To niejedyna kontrowersja wiążąca się z nowym Prawem wodnym. W trakcie prac nad jego projektem resort np. zrezygnował z likwidacji Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW).

Prace nad nowym Prawem wodnym, które ma całościowo zreformować sposób zarządzania wodami w Polsce, trwają w resorcie środowiska od przynajmniej dwóch lat. Głównymi celami nowych przepisów ma być dostosowanie polskiego prawa do wymogów europejskich (dyrektywa wodna i powodziowa) oraz ujednolicenie zarządzania zasobami wodnymi w Polsce.

Pod koniec sierpnia wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, przedstawiając w Sejmie priorytety resortu na ostatni rok kadencji, poinformował, że projekt założeń nowego Prawa wodnego trafi pod obrady Rady Ministrów w najbliższych 2-3 tygodniach.

Jak zaznacza Ministerstwo Środowiska, reformie przyświeca zasada "jedna rzeka - jeden zarządca". Resort wskazuje, że obecnie problemem jest podział kompetencji przy utrzymaniu infrastruktury wodnej. Chodzi o to, że różne instytucje odpowiadają za różne fragmenty rzeki. Przykładowo za nurt Wisły, czyli za to, co się dzieje w korycie rzeki, odpowiada Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW), natomiast np. za wały wiślane - albo marszałek województwa, czyli de facto dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, albo prezydent miasta, przez którego teren przepływa rzeka. Taka sytuacja może powodować komplikacje np. w przypadku powodzi czy remontów infrastruktury przeciwpowodziowej.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • technolog przetworstwa rybnego 15-09-2014, 11:44:
brakuje tylko jeszcze tego aby wniesione zostaly oplaty od - oddychania -
No ba jak to moze byc, oddychasz, wydalasz CO2, ewidentnie zanieczyszczas srodowisko i nic nie placisz ...
***********************************************************
Z czegos trzeba przeciez zrefinansowac np. ciagnace sie kilometrami w niektorych wioskach piekne chodniki ktore prowadza do nikad czy tez ronda w lasach ...
Wiem o czym pisze poniewaz sam takowe podczas mych licznych podrozy po PL widzialem ....

Zobacz wszystkie komentarze (1)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH