Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

KE zaproponowała kwoty połowowe dla Bałtyku, bez dorsza

  • Autor: PAP
  • Data: 29-08-2016, 16:03

Komisja Europejska przedstawiła w poniedziałek propozycje limitów połowowych ryb w Morzu Bałtyckim w przyszłym roku, wnioskując o zwiększenie kwot połowowych dla 6 z 10 stad. Nie ma jeszcze decyzji ws. tego, jak postąpić z niemogącym się odrodzić dorszem.

Propozycje kwot opierają się na przyjętym w marcu wieloletnim planie zarządzania rybołówstwem na Bałtyku, wprowadzającym zarządzanie wielogatunkowe. Bierze ono pod uwagę interakcje pomiędzy poszczególnymi rodzajami ryb.

Wcześniej, aby chronić stada przed nadmiernym poławianiem (co mogło doprowadzić do ich wymarcia) UE zarządzała pojedynczymi gatunkami. Takie podejście nie brało jednak pod uwagę, że dorsze polują na szproty i śledzie, co oznacza, że wielkość stad dorszy wpływa na wielkość stad śledzi oraz szprotów i odwrotnie.

Z poniedziałkowego komunikatu Komisji wynika, że w 2017 r. mają być zwiększone limity na połowy śledzia, szprota i gładzicy w basenie zachodnim i środkowym Morza Bałtyckiego oraz w Zatoce Botnickiej, a także łososia w basenie głównym. Bruksela postuluje zmniejszenie limitów dla stada śledzia atlantyckiego w Zatoce Ryskiej i łososia w Zatoce Fińskiej.

Dzięki tym propozycjom o 13 mln euro mają wzrosnąć dochody rybaków poławiających na Bałtyku.

Komisja nie zdecydowała się na tym etapie wyjść z propozycją dotyczącą wschodniego i zachodniego stada dorsza. Jak tłumaczy, zanim to zrobi "pragnie zgromadzić więcej informacji".

Ten unik skrytykowała organizacja Oceana zajmująca się pracą na rzecz ochrony światowych zasobów morskich i oceanicznych. "Europejscy ministrowie ds. rybołówstwa od lat ignorują pogarszający się stan dorsza i podejmują krótkowzroczne decyzje. Szokującym jest jednak fakt, że Komisja Europejska, której obowiązkiem jest stanie na straży wspólnej polityki rybołówstwa UE, umywa ręce od podjęcia trudnej decyzji" - ocenił w oświadczeniu dyrektor wykonawczy Oceany w Europie Lasse Gustavsson.

Oceana zwróciła uwagę, że stada dorsza od lat są w alarmującym stanie. Chodzi o spadek liczby dużych osobników i dorosłych ryb. Problem "chudych dorszy" dotknął polskich rybaków, ponieważ przetwórcy nie są chętni, by je kupować.

Oceana przypomniała, że ze względu na "opłakany stan" stada zachodniego naukowcy zaproponowali znaczne obniżenie kwot połowowych: w zeszłym roku o 51 proc., w tym roku o 93 proc. Ministrowie odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa zdecydowali jednak w ubiegłym roku, że nie będzie aż tak dużego cięcia w kwocie połowowej. Ostatecznie zmniejszono ją o 20 proc.

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

PARTNER SERWISU

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze



POLECAMY W SERWISACH