Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Konsolidacja branży rybnej będzie postępowała

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 09-12-2015, 15:29
Konsolidacja branży rybnej będzie postępowała
Fot. PTWP

Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb, przyznaje w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl, że konsolidacja branży przetwórstwa ryb będzie postępowała. Zauważa jednak, że małe i średnie firmy nadal będą miały swoje miejsce na rynku.

- Konsolidacja to jest normalna rzecz w biznesie. Procesy konsolidacyjne widoczne są w branży mięsnej oraz mleczarskiej. Podobnie będzie w branży rybnej. Na razie jest to proces stosunkowo powolny – mówi Jerzy Safader.

Zdaniem prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb w ostatnim czasie sytuacja na rynku uległa pewnej stabilizacji. Dużych firm, których przychody przekraczają kilkaset milionów złotych, jest obecnie kilka. Wbrew obiegowej opinii niewielkich firm nie jest wcale zbyt wiele. Znacząca jest natomiast liczba bardzo prężnie działających firm średnich o obrotach od 50 do 200 mln zł.

- Dobrze, że na rynku działają duzi gracze. Gdy mikro, mała lub średnia firma będzie miała problemy, czego przecież nie możemy wykluczyć, zawsze znajdzie się ktoś chętny żeby ją przejąć. Dla branży nie jest istotna kwota, czy sposób transakcji. Kluczowe jest to, że przejmowana firma nie padnie lecz dalej będzie produkowała. Pójdzie pod skrzydła większego przedsiębiorstwa – wyjaśnia Jerzy Safader.

W przekonaniu Safadera na rynku zostanie miejsce dla małych i średnich firm, skutecznie adaptujących się do zmieniających realiów i oczekiwań.

- Nie jest prosto stworzyć jedną dużą firmę przetwórczą. Jest to możliwe, ale w takim wypadku konieczna jest specjalizacja. Nie może być tak, że jedna firma działa we wszystkich segmentach branży. Nawet w przypadku dużych grup kapitałowych każdy zakład ma swoją specyfikę i specjalność. Poza tym małe i średnie firmy mają tę przewagę, że w każdej chwili mogą się przestawić na produkcję innego typu. Działają bardzo elastycznie. W przypadku dużych zakładów przestawienie na inną produkcję jest trudniejsze i czasochłonne. W przypadku zamówień niszowych, delikatesowych w grę wchodzi często niewielki wolumen, w granicach kilkunastu, czy kilkudziesięciu ton. Mniejsze przedsiębiorstwa realizuję tego typu zamówienia w sposób bardzo sprawny – przyznaje prezes PSPR.

Czas ekspansji 

Jerzy Safader zwraca uwagę, że polska branża rybna w bardzo krótkim czasie nadrobiła dystans, który dzielił ją od państwa zachodnich. Obecnie polskie firmy skutecznie konkurują na rynkach zagranicznych, z powodzeniem sprzedają swoje produkt. Coraz częściej decydują się także na zagraniczne inwestycje i przejęcia.

KOMENTARZE: (1)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Techn. Przetw. Rybnego 02-01-2016, 14:23:
Postaram sie tu oczywiscie skrotowo, nie tylko jak p. Safander, naswietlic stan isteniejacej rzeczy i aktywnosci firm polskiego przetworstwa rybnego, ale konsekwencje i skutki jakie ta polityka za soba pociagnac moze czy tez pociagnie.
Oczywiscie konsolodacja czyli inaczej globalizacja nie ominela rowniez i branzy przetworstwa rybnego ktore jest integralna czescia skladaowa calej gospodarki a wiec podlega czy tez podklegac bezie prawom rzadzacym ta gospodarka.
No coz, tak jak swego czasu „KOLEKTYWIZACJA” ktora zachlystywali sie co niektorzy i plynacymi z tej formy „dobrociami”, tak i teraz nalezy widziec rowniwez i to co jest za NIE.
Konsolidacja czyli wchlanianie inaczej „zjadanie” mniejszych i malych firm ktore trapia takie czy inne problemy spowoduje oczywiscie moim skromnym zdaniem, zmonotonizowanie rynku przetworow rybnych.
Dlaczego ?
odpowiedz wydaje sie prosta: duza firma „matka” decydowac bedzie o tym co bedzie pokazywac sie na rynku i tym samym bedzie miala nieograniczony wplyw na ksztaltowanie upodoban klienta poprzez posrednie wymuszanie tego co mozna kupic.
Nie jest to nic nowego i historia jak przyslowie powiada „kolem sie toczy”
Jak nie ma sie tego co sie lubi, „lubi” sie to co sie ma.
Prozne tu argumentowanie, ze mala firma ktora wchlonieta zostala przez „matke” tu powiedzial bym przez MACOCHE zachowa swa „niezaleznosc” - mam tu na mysli to co do tej pory robila.
Stosunek „macochy” do pasierba znany jest z zycia a i wiele na to przykladow z literatury i bajek ktore w alegoryczny sposob oddaja smutna rzeczywistosc zycia.
Tak wiec konkludujac dalej, znikna z rynku male firmy ktore do tej pory jako jedyne mogly pokazac cos specjalnego, innego, innovatywnego na rynku.
One to wlasnie potrafily w szybki sposob zareagowac na pokazujace sie trendy i upodopbania konsumenta. One to wlasnie byly w stanie szybko przestawic sie z jednego produktu na drugi i one to potrafily zadowolic nawet najwybredniejszego choc produkcja ich nie miala duzego wplywu na uksztaltowanie sie tendencji i nie stanowila o zasadnosci polskiego przetworstwa rybnego na rynku polskim czy dalej unijnym.
Ich zadaniem bylo po prostu zaspokojenie potrzeb i „zachcianek” konsumenta co dla mnie jest priorytetem w dzialalnoscu kazdej firmy, bo nie konsument dla niej, ale ona dla niego.
O tej prostej i naczelnej zasadzie powinien pamietac kazdy biznesmen.
Tak jak dla lekarzy przewidziany jest pewien kodeks, moim skromnym zdaniem powinien byc on rowniez i dla dzialaczy gospodarczych przewidziany.
Poza tym male firmy byly by w stanie poprzez pokazywanie sie z produktami regionalnymi zamanifestowac narodowos kraju a i tym samym pokazac ze polska to nie tlum spedzony do UNII ale grupa ludzi ktorzy maja swa swiadomaos i przynaleznos narodowa a wiec i swe zwyczaje tu rowniez konsumpcyjne.
Nie chce tu dalej zaglebiac sie w wywody i konswkwencje natury politycznej ktore naturalnie zwiazane sa z dzialalnosci gospodarczy tym bardziej, ze mowi sie o konsolidacji miedzynarodowej.
Oby tylko co niektorzy nie zapomnieli o narodowosci i o tym, ze powinni spoleczenstwu sluzyc a swe byc moze przerastajace ich ambicje utemperowac.
Dobra i swiadoma realizacja tego co dobre dla nas jest lepsza i na dluzsza mete moze przynies lepsze skutki niz slepe rwanie sie do wykupowania wszystkiego co nawinie sie pod reke i na co „expansi” moga sobie pozwolic.
Lepsza polityka bylo by wspomaganie tych mniejszych aby dac im szanse na dalsza produkcje ktora i tak w symbiozie z tymi wiekszymi egzystowac bedzie ku zadowoleniu nas wszystkich.

Zobacz wszystkie komentarze (1)

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze



POLECAMY W SERWISACH