REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Prezes Seko: Próbowano nadwyrężyć nasz wizerunek

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 26-11-2015, 10:07
Prezes Seko: Próbowano nadwyrężyć nasz wizerunek
Kazimierz Kustra, prezes Seko. Fot. Seko

Kazimierz Kustra, prezes Seko, nie krył zadowolenia z wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który podtrzymał decyzję sądu niższej instancji o oddaleniu pozwu Waldemara Wilandta i Dariusza Bobińskiego - byłych akcjonariuszy Wilbo - przeciwko Seko i Złotej Rybce. Nie wiadomo jednak, czy niedawna decyzja sądu kończy cały spór.

REKLAMA

Sprawa ciągnie się od ponad trzech lat. W roku 2012 Seko było zainteresowane przejęciem Wilbo, którego głównymi akcjonariuszami byli wtedy Wilandt i Bobiński. Ostatecznie transakcja nie doszła do skutku, gdyż akcjonariusze Wilbo odstąpili od umowy, na mocy której ich spółka miała zostać przejęta przez Seko.

- Z naszej strony była szczera wola połączenia obu firm w możliwie najlepszy sposób. Wilbo było w 2012 r. w trudnej sytuacji ekonomicznej. Dobrze znałem tę firmę, ponieważ przed laty byłem jej szefem, gdy funkcjonowała jeszcze jako Zakłady Rybne w Gdyni. W tamtym czasie, w roku 2012, nie produkowaliśmy jeszcze konserw rybnych. Niewątpliwie byłoby to wielkie przedsięwzięcie. Robiliśmy wszystko, aby zrealizować zawarte porozumienie. Chcieliśmy przenieść cały majątek Wilbo na Seko. Tylko takie działanie miałoby sens. Nie da się ukryć, że takiej fabryce byłoby ciężko utrzymać się w Trójmieście – przypomina w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Kazimierz Kustra, prezes Seko.

Jak dodaje ówcześni akcjonariusze Wilbo złożyli do prokuratury zawiadomienie, że Seko ukradło maszyny należące do trójmiejskiej spółki.

- To oczywiście nieprawda. Chodziło o to, aby zaprzepaścić całe nasze starania i nie dopuścić do połączenia. Nie było mowy o dalszym rozwijaniu współpracy. Dobra wola była tylko po jednej ze stron. To Seko szczerze dążyło do zawarcia korzystnego dla obu stron porozumienia – podkreśla Kustra.

Waldemar Wilandt i Dariusz Bobiński wnieśli do Sądu Okręgowego w Gdańsku powództwo przeciwko Seko oraz Złotej Rybce. Byli akcjonariusze Wilbo domagali się solidarnej zapłaty przewidzianej kary umownej w wysokości 10 mln złotych.

W lutym tego roku sąd w całości oddalił powództwo Wilandta i Bobińskiego, jednak biznesmeni złożyli apelację. 24 listopada Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał decyzję sądu okręgowego. Wyrok jest prawomocny, ale nie wiadomo, czy kończy toczący się od trzech lat spór. Kazimierz Kustra nie chciał zdradzać, czy Seko zamierza podjąć dalsze kroki prawne w związku z całą sprawą. Przyznał jedynie, że całe zamieszanie w negatywny sposób wpłynęło  na wizerunek spółki.

- Żadnej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Czekamy na uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego. Później będziemy się zastanawiać, co dalej. Próbowano nadwyrężyć nasz wizerunek w branży. Bezskutecznie: jesteśmy uczciwi, to główna zasada, którą się kierujemy i tak niezmiennie pozostanie. Osobiście czuję się dotknięty całą sprawą, gdyż jestem jednym z najbardziej doświadczonych i najdłużej pracujących przedstawicieli polskiej branży przetwórstwa ryb – podkreślił Kazimierz Kustra, prezes Seko.

SPÓŁKI SEKTORA SPOŻYWCZEGO NA GPW

SEKSeko SA

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH