REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Rybacy nie chcą płacić za stawy

  • Autor: RW, portalspozywczy.pl
  • Data: 26-07-2016, 14:45
Rybacy nie chcą płacić za stawy
Fot. Shutterstock

Zgodnie z najnowszym projektem Prawa wodnego opłata za stawy rybne będzie wynosiła od 4-6 zł. Rybacy i właściciele stawów są jednak przeciwni nowej daninie. Marek Ferlin, prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego podkreśla, że już dziś właściciele ponoszą olbrzymie koszty w związku z utrzymaniem stawów rybnych.

REKLAMA

- Z punktu widzenia przeciętnego obywatele zaproponowana kwota nie jest może zbyt wygórowana. Niemniej jest to kolejny podatek, który będziemy musieli płacić i to na dobrą sprawę nie wiadomo dlaczego. Kwota nie jest tutaj ważna - mówi Ferlin.

Jak wyjaśnia stawy rybackie przyczyniają się do retencji wody. Ich właściciele ponoszą olbrzymie koszty, które w żadnym stopniu nie są rekompensowane, a całość wydatków pokrywana jest z prywatnych kieszeni. 

- Za tę nadwyżkę retencji państwo polskie nie płaci. Płacą użytkownicy stawów. Państwo nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów. Wręcz przeciwnie! Osiąga określone korzyści - walory turystyczne, przyrodnicze itd. Dalej stoimy na stanowisku, że nie powinniśmy nic płacić za to, co robimy dla środowiska i państwa polskiego. O wszystkim będzie oczywiście decydował parlament. Biorąc pod uwagę układ sił sejmowych bardzo prawdopodobne, że nowe regulacje wejdą w życie. Będziemy musieli płacić kolejny podatek - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego. 

Zdaniem Marka Ferlina właściciele stawów już tak naprawdę płacą za wodę, ale robią to "w naturze". 

- Nie ma w Polsce pozwolenia wodno-prawnego dla stawów na pobór i zrzut wody, jeżeli nie będą one czyścić odcinka rowu, odcinka rzeki, utrzymywać jazy, czy uczestniczyć w kosztach spółek wodnych. O tym nikt nie mówi. Nawet gdy piętrzy się jaz, to my musimy usunąć wszelkie naleciałości, które tam się znajdują. Oprócz tego stwarzały kolejną możliwość współdziałania z przyrodą, a przede wszystkim retencji - ta woda nie odpływa, lecz próbuje się zatrzymać - wyjaśnia Ferlin.

 - Nie negujemy tego, że ktoś kto nie płacił dotychczas za wodę powinien być objęty nowymi podatkiem. Jeżeli jednak ktoś cały czas ponosił wysokie koszty w związku z utrzymaniem zbiorników w odpowiednim stanie, to dlaczego jego wydatki mają jeszcze rosną? - zwraca uwagę Marek Ferlin, prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego. 

KOMENTARZE: (3)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • zjokon@gmail.com 15-08-2016, 14:03:
KARPIE
Wygląda na to, że w ramach „dobrej zmiany”pozbędziemy się karpi na święta Bożego Narodzenia! Coroczne spory o sprzedaż żywych karpi też staną się nieaktualne bo jak tu hodować ryby bez wody. Ministerstwo Środowiska nerwowo poszukując pieniędzy na 500+ i inne niestworzone obietnice wyborcze planuje wprowadzenie wysokich opłat za pobór wody na stawy rybne. Opłaty, jak wyliczyli rybacy hodowcy, przekraczają znacznie wpływy ze sprzedaży ryb.
Samooczyszczanie. Woda pobierana na stawy nie ginie bezpowrotnie ani nie ulega skażeniu. Przeciwnie, w stawach z wody wytrąca się zawiesina a glony i roślinność wodna „zjadają” biogeny w niej rozpuszczone. Rybacy nie są więc konsumentem wody ale jej użytkownikiem i strażnikiem. Zatrzymanie wody w stawach, jej piętrzenie, konserwację urządzeń i alarm w przypadku jej zanieczyszczenia dokonują się na koszt rybaków. Zresztą karpie nie są najważniejsze w tej całej stawowej historii. Pozwalają jedynie utrzymać stawy i rybaków.
Retencja. Polska nie jest bogata w wodę. Jej zasoby przypominają Egipt. To właśnie stawy pozwalają na retencję – zatrzymanie wody i to pobieranej w okresie powodziowym. Szacując powierzchnię użytkową stawów na około 60 000 ha a głębokość zalewu na 1 m, ich pojemność retencyjna wynosi ok. 600 mln m3 wody. Ilość tę należy powiększyć o około połowę ze względu na pojemność retencyjną dna stawowego co łącznie daje kubaturę 900 mln m3 gromadzonej rocznie wody, czyli dwukrotną objętość największego zbiornika retencyjnego w kraju, jakim jest Jezioro Solińskie. Podobnie jak w przypadku poprawy jakości wody, całość kosztów związanych z utrzymaniem zdolności retencyjnych stawów ponosi nie Skarb Państwa, lecz hodowca karpi. Jeśli chów ryb nie będzie opłacalny a planowane opłaty za wodę przewyższą wpływy należy się spodziewać, że hodowcy zrezygnują z zalewania stawów i zubożą nasze zasoby wodne.
Różnorodność biologiczna. Obok typowych funkcji ekonomicznych, takich jak produkcja ryb, zatrudnienie personelu, czy zagospodarowanie terenów nieprzydatnych do produkcji rolniczej stawy karpiowe pełnią także ogromnie istotną rolę w ochronie przyrody oraz kształtowaniu i wspieraniu różnorodności biologicznej. Swoista niezależność od źródeł zasilania w wodę sprawia, że występują one w bardzo różnych regionach kraju, są enklawami środowiskowymi zamieszkiwanymi przez ogromną liczbę roślin i zwierząt Wpływ ten zauważalny jest nie tylko w gospodarstwie, ale również w promieniu kilku a nawet kilkunastu
kilometrów od stawów. Jest to efekt mozaikowatości siedlisk, jakie dostępne są na każdym
obiekcie karpiowym. Różnorodność siedlisk jest obserwowana nie tylko na całym obiekcie, ale również na każdym pojedynczym stawie. Każdy z nich ma strefę wody płytkiej, głębokiej, przejściową strefę wodno-błotną pomiędzy środowiskiem lądowym i wodnym. W połączeniu z żyznością oraz bardzo korzystnymi warunkami termicznymi stawy oferują ogromnej liczbie roślin i zwierząt wręcz idealne warunki egzystencji a ludziom sprzyjający mikroklimat. Na stawach PAN w Gołyszu stwierdzono obecność 2 105 gatunków flory i fauny. Stawy karpiowe są szczególnie chętnie zamieszkiwane przez ptaki. Wykazano, że nawet na małych kompleksach stawowych, do 50 ha, spotkać można ok. 30% awifauny naszego kraju. Szczególnie duża różnorodność gatunków ptaków notowana jest na dużych obiektach, liczących ponad 500 ha.
Jęśli zabraknie wody w stawach, bo rybaków nie będzie stać na opłaty, frajda z podglądania ptaków, rwania tataraku na zielone świątki i walka „Zielonych” o naturalne środowisko stanie się bezprzedmiotowa.
Chyba trzeba wrócić do starego hasła: „Rybacy, ornitolodzy, Zieloni wszystkich stawów ŁĄCZCIE SIĘ!” Łączcie się przeciw „dobrej zmianie” na gorsze zagrażającej retencji, przyrodzie i karpiowi.

Wg. „Strategii KARP 2020” – opracowanie zbiorowe
  • Min 28-07-2016, 14:37:
Max,
jeżeli to takie proste, to załóż staw hodowlany i miej jeszcze większą kasę i lepsze życie.
Niech inni Tobie zazdroszczą, a nie Ty innym.
  • Max 27-07-2016, 20:04:
Popatrzcie gdzie mieszkają i jak żyją ludzie posiadający stawy i hodujący np. karpia. Kasy mają jak lodu i tylko wiecznie biadolą. Taka ich mentalność. Zwykły człowiek tylko może pomażyć o takiej kasie i życiu

Zobacz wszystkie komentarze (3)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH