Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

Rybacy powinni być szkoleni nt. zatopionej broni chemicznej

  • Autor: PAP
  • Data: 13-02-2014, 08:39

Do obowiązkowych szkoleń rybaków należy dołączyć szkolenie nt. zagrożeń związanych z zatopioną bronią chemiczną - postulują uczestnicy CHEMSEA, projektu poświęconego zatopionej w Bałtyku broni chemicznej z II wojny światowej. Projekt kończy się 8 marca.

Do licznych szkoleń, odbywanych obowiązkowo przez rybaków, należy dołączyć także okresowe szkolenie dotyczące zagrożenia związanego z bronią chemiczną - sugerują polscy uczestnicy międzynarodowego projektu CHEMSEA. "To pozwoli utrzymywać świadomość zagrożenia na poziomie wyższym, niż obecnie. Pomysł powstał po spotkaniach z rybakami i administracją morską" - powiedział dr Bełdowski.

Celem tego projektu była ocena ryzyka związanego z bronią chemiczną zatopioną w Bałtyku. Chodzi o przejętą po II wojnie światowej od Niemców amunicję, wypełnioną m.in. iperytem siarkowym, kwasem pruskim i adamsytem. Powinna ona być zatopiona w rejonie Głębi Bornholmskiej i Głębi Gotlandzkiej. Pociski zawierające bojowe środki trujące można jednak znaleźć na obszarze o wiele większym - nie tylko w miejscu oficjalnych zrzutów, ale również np. na Głębi Gdańskiej czy w Basenie Gotlandzkim.

"Potwierdziło się ostatecznie, że jedno z miejsc zatopień znajduje się na Głębi Gdańskiej" - powiedział PAP koordynator projektu, dr Jacek Bełdowski z Instytut Oceanologii PAN (IO PAN) w Sopocie.

Przy okazji projektu powstała też instrukcja dla rybaków, która mówi, jak postępować w razie znalezienia broni chemicznej. Dla pracowników administracji morskiej opracowano natomiast przykładowy plan awaryjny - wskazujący, co zrobić w razie incydentu związanego z zatopioną bronią. "Jest to próba unifikacji zaleceń i procedur, obowiązujących w różnych krajach bałtyckich, a które są bardzo rozbieżne" - dodał koordynator. Instrukcje opracowali eksperci z Akademii Marynarki Wojennej (AMW). Ukażą się one na oficjalnej stronie projektu, a wydane w formie książeczek - trafią do zrzeszeń rybackich.

Jak dodał dr Bełdowski, w ostatnim czasie podsumowano też wpływ zatopionej broni na organizmy. "W przypadku dorsza negatywny wpływ związków obecnych w morzu zmienia się z roku na rok. Raz jest mniejszy a raz większy" - mówi. Bardziej szczegółowe badania pokazały jednak, "że w miejscach zatopień, zwłaszcza na Głębi Bornholmskiej, gdzie jest największe składowisko broni, ryby mają się wyraźnie gorzej. Wskaźniki stresu środowiskowego są tam wyższe niż w innych miejscach Bałtyku. Analogiczne wskaźniki są również wyższe w przypadku małży żyjących w miejscach zatopień broni, niż poza tymi miejscami".

KOMENTARZE

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze



POLECAMY W SERWISACH