REKLAMA

Portalspozywczy.pl - portal branży spożywczej i handlu

REKLAMA

Sukces przetwórców ryb zależy od ich konkurencyjności

  • Autor: portalspozywczy.pl
  • Data: 29-09-2015, 12:32
Sukces przetwórców ryb zależy od ich konkurencyjności
Bożena Serzycka, prezes Wilbo. Fot. Wilbo

Zdaniem Bożeny Serzyckiej, prezes Wilbo, sukces firm z branży przetwórstwa ryb zależy od stopnia ich konkurencyjności oraz wykorzystywania szans rozwojowych w poszczególnych segmentach. Cięgle dużym problemem na polskim rynku pozostaje niskie spożycie ryb.

REKLAMA

- Mimo, iż bilansowe spożycie ryb i owoców morza w Polsce w 2014 r. nieznacznie wzrosło wobec spożycia w 2013 r. , to wciąż jest o wiele mniejsze od przeciętnego spożycia mieszkańców Europy. Sukces firm z naszej branży zależy od stopnia ich konkurencyjności oraz wykorzystywania szans rozwojowych w poszczególnych segmentach - zauważa Serzycka. 

Jak dodaje, firma Wilbo stale obserwuje otoczenie rynkowe, reaguje i wykorzystuje nisze, czego przykładem jest wprowadzenie nowej linii produktów z łososia Neptun Delikatny.

- Wprowadzony przez nas łosoś jest łososiem dzikim pochodzącym z naturalnych łowisk i to właśnie stanowi jego istotny wyróżnik. Z naszych obserwacji wynika, iż zdrowy i racjonalny sposób odżywiania jest utrzymującym się trendem zdrowego stylu życia. Konsumenci coraz częściej zdają sobie sprawę, że pierwszym krokiem jaki muszą zrobić w walce o swoje zdrowie i dobre samopoczucie jest podjęcie decyzji o zmianie dotychczasowego stylu życia, w tym stylu żywienia - przekonuje szefowa Wilbo.

W opinii Bożeny Serzyckiej to właśnie dzięki propagowaniu zdrowego trybu życia może zachęcić Polaków do częstszego spożywania ryb. 

- Propagowanie zrównoważonego trybu życia i odżywiania, zwiększanie świadomości konsumentów, zwłaszcza dotyczącej zalet spożywania ryb i zachęcanie do wprowadzenia ryb do codziennego menu to zadanie nie tylko dla firm producenckich - mówi. 

Zauważa przy tym, że konieczne są szeroko zakrojone i systematyczne kampanie promocyjne, które będą docierały do zróżnicowanych grup docelowych za pomocą różnych mediów. Działania te powinny zwiększać świadomość odbiorców nie tylko w zakresie żywienia, ale również zdrowia. 

- To klucz do tego by nasze społeczeństwo spożywało więcej dobroczynnych dla organizmu ryb. Natomiast większe zaangażowanie państwa w profilaktyce zdrowotnej i promocji spożywania ryb w Polsce z pewnością sprawi, iż nawyki żywieniowe Polaków będą się systematycznie zmieniać - podsumowuje Bożena Serzycka.

Spożycie ryb w Polsce znacząco odbiega od poziomu konsumpcji w krajach zachodniej Europy i wynosi około 12 kilogramów w ciągu roku. Przykładowo statystyczny Norweg spożywa w ciągu roku ponad 50 kilogramów ryb. 

Różnice wynikają przede wszystkim z odmiennych nawyków żywieniowych. W Polsce ryba bardzo często traktowana jest jako mniejsza część posiłku, a nie jego główny element - wskazują na to eksperci NSC. 

71 proc. Polaków deklaruje, że spożywa ryby i owoce morza przynajmniej raz w tygodniu. 43 proc. badanych je ryb dwa razy w tygodniu lub częściej. Co jednak istotniejsze, jedynie 5 proc. spożywa ryby i owoce morza raz w miesiącu lub rzadziej. 

1,6 proc., przyznaje się, że w ogóle nie jada ryb. Dla porównania 85 proc. Norwegów spożywa ryby przynajmniej raz w tygodniu, a 53 proc. przynajmniej dwa razy w tygodniu - wynika z raportu Seafood Stady 2015.

Zachęcamy do przeczytania pełnej rozmowy z Bożeną Serzycką, prezes Wilbo (link).

SPÓŁKI SEKTORA SPOŻYWCZEGO NA GPW

WLBWILBO SA

KOMENTARZE: (2)

Wypowiedz się! Twoja opinia jest ważna!

  • Techn. Przetw. Rybnego 03-10-2015, 11:42:
i tutaj ktos rozsadny zauwazyl sedno problemu sporzycia ryb w Polsce.
Pani Serzycka moze to tlumaczyc w sobie tylko zrozumialy sposob i wydaje mi sie, ze nie zdolna bedzie zmienic nawykow konsumenta dopoki nie pojdzie za tym polityka cenowa.
Ale osobiscie szczerze watpie w to aby w tym momencie moglo cos sie zmienic. Koszta sa jakie sa i prawdopodobnie beda coraz wieksze.
To ze WILBO wprowadzilo lososia dzikiego w postaci jakis tam propozycji jest tylko nie odpowiadajaca/falszywa w tym momencie akcja czy tez
reakcja na zeczywiste zapotrzebowanie rynku a mianowicie na dobre ale przede wszystkim rozsadne ceny produktow. (ktoz kupi lososia dzikiego skoro jego cena ....) I tu ciekaw bylbym np. kwartalnego sprawozdania ze sprzedazy tego produktu.
Pewnie mozna tlumaczyc w sposob nastepujacy: dla kazdego cos milego i smacznego. Ja natomiast mowie : dla wszystkich ale nie dla karzdego.
jezeli autorka wypowiedzi podjela sie roli ksztaltowania upodoban polskiego konsumenta rybnego, to chyba nie tedy droga ...
I jeszcze raz powtarzam NIE NAWYKI a przede wszystkim CENA !!!!!
  • TT 30-09-2015, 11:42:
Jemy w rodzinie ryby prawie każdego dnia. Niestety z rybami jest jak z rolnictwem ekologicznym. Wszystko fajnie do momentu sięgnięcia po portfel. Dopóki ryby będą (przynajmniej te sensowne, a nie panga) w cenach argentyńskiej wołowiny (specjalnie odrobinę, ale tylko odrobinę przesadzam) to ich spożycie będzie wysokie w Norwegii a nie w Polsce, co smutne :((

Zobacz wszystkie komentarze (2)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

SUBSKRYBUJ PORTALSPOZYWCZY.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu portalspozywczy.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku


Portal Spożywczy: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


REKLAMA

POLECAMY W SERWISACH