-
Marcin Hydzik
prezes ZPPM -
Edmund Borawski
prezes Polskiej Izby Mleka -
Jadwiga Seremak-Bulge
IERiGŻ -
Krzysztof Sałacki
dyrektor działu analiz Infodome
Branża mleczarska ma szereg atutów, które może i powinna wykorzystać. Są także sprawy, nad którymi trzeba popracować. Zmiany rynkowe i polityczne bardzo mocno wpływają na przyszłość producentów i przetwórców mleka w kraju.
Mocni nowoczesnością
Polskie mleczarstwo ma wiele atutów, których wykorzystanie pozwoli stać się jednym z pierwszych w Europie. Podstawową mocną stroną naszego mleczarstwa są nowoczesne zakłady przetwórcze oraz tradycja produkcji wysokiej jakości wyrobów mleczarskich.
- Polskie mleczarnie mają bardzo wysoki poziom zaawansowania technologicznego, często większy niż zachodnie zakłady. W okresie przedakcesyjnym mleczarstwo zaabsorbowało ogromne pieniądze na rozwój. Nie zostały one zmarnowane i dzisiaj mamy w pełni nowoczesne przetwórstwo mleka -uważa Waldemar Broś, prezes KZSM.
Z tym w zasadzie wszyscy są zgodni. - O sile branży świadczy nowoczesność stosowanych technologii. W okresie przedakcesyjnym mleczarstwo korzystało z funduszy, takich jak SAPARD i PROW 2004-06. To pozwoliło nam zmodernizować całą stosowaną technologię. Wiele zakładów za-instalowało całkiem nowe linie produkcyjne, a to zdecydowanie poprawiło jakość produktów - mówi Grzegorz Grzeszkowiak, prezes SM Gostyń. Także Henryk Karpiński, prezes OSM Pajęczno, uważa, że polskie mleczarstwo w okresie przedakcesyjnym dokonało ogromnego postępu technologicznego. - Nowoczesność branży jest jej głównym atutem - mówi prezes Karpiński. Również prezes Związku Prywatnych Przetwórców Mleka docenia nowoczesność przemysłu mleczarskiego. - Niektóre za-kłady dobrze wykorzystały moment, gdy ceny były wysokie w 2007 roku. Dokonano wówczas wielu inwestycji - uważa Marcin Hydzik, prezes ZPPM.
Kolejną przewagą naszego przemysłu mleczarskiego nad zachodnią konkurencją są niskie koszty. - Wiąże się to bezpośrednio także z poziomem zaawansowania technologicznego - nowoczesne linie produkcyjne są bardziej ekonomiczne. Ponadto koszty pracy, koszty produkcji są zdecydowanie mniejsze niż w krajach "starej" Unii. Średnie wynagrodzenie w mleczarstwie wynosi około 2,5 tys. zł - mówi prezes KZSM. Niskie koszty pracy oraz niskie ceny surowca powodują, że cena producenta OMP i masła jest atrakcyjna na rynku światowym. Należy jednak pamiętać, że taki stan nie będzie trwał wiecznie i niedługo nie będziemy mogli skutecznie konkurować ceną na rynkach światowych.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»







