-
Paweł Jagiełło
partner w Grupie Konsultingowej Jagiełło, Wrębiak i Wspólnicy -
Robert Koźmiński
z firmy doradczej Robvita (wdrażanie produktów na rynki zachodnie) -
Andrzej Kalicki
kierownik Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych FAMMU/FAPA
Temat eksportu i importu żywności przez sieci handlowe jest niewygodny zarówno dla operatorów, jak i producentów.
Sieci nie lubią, kiedy wypomina im się, jak dużo żywności sprowadzają, bo źle to wpływa na ich wizerunek, zaś rodzimi producenci wolą, kiedy nie pokazuje się, że są po prostu nieprzygotowani do podjęcia współpracy na dużą skalę z operatorami.
Należy zaznaczyć, że eksport i import przez sieci nie oznacza, że operatorzy sami kupują i przewożą produkty z jednego kraju do drugiego (to byłoby nieopłacalne).
Producent podpisuje umowę na bezpośrednie dostawy wyrobów z siecią działającą za granicą.
Nasze drogie polskie pomidory
Według nieofi cjalnych danych, do których dotarł magazyn Rynek Spożywczy oraz serwis www.portalspozywczy.pl, dzięki umowom z czterema największymi sieciami handlowymi w Polsce - Tesco, Real, Makro oraz Carrefour - nasi producenci w 2007 r. wysłali do zagranicznych sklepów wspomnianych detalistów żywność wartą ponad 1 mld zł. Według szacunków analityków, najwięcej, bo za kwotę ok. 350 mln zł, wyeksportowało Tesco, a Real, Makro oraz Carrefour po ok. 200 mln zł.
Gdy do wspomnianego 1 mld zł doliczymy wywóz prowadzony przez JMD, Lidl, Plus i Aldi, kwota wzrośnie do ok. 1,5 mld zł. Podane wartości bardzo trudno zweryfi - kować, ponieważ sieci nie chcą się podzielić tego typu informacjami, a żadna z instytucji zajmujących się monitorowaniem eksportu i importu żywności nie analizuje danych pod tym kątem.
Można jednak przyjąć, że liczby mogą odzwierciedlać rzeczywiste rozmiary "eksportu sieciowego". Samo Tesco w roku 2006 r. wysłało za granicę produkty za 300 mln zł. A w ciągu ostatnich kilku lat polscy producenci wysłali do sklepów brytyjskiej sieci produkty za ponad 1 mld zł. Przykładami firm, które eksportują najwięcej do placówek tego detalisty, są np.: Delic-Pol (ciastka), Vegex (pomidory), Kekbel-Max (pieczarki).
Jednak nawet wspomniane 1,5 mld zł (ok. 420 mln euro) to ciągle niewiele, gdy porównamy je z danymi dotyczącymi całej wartości eksportu, sięgającej prawie 10 mld euro. W 2007 r., według danych CAAC, polski przemysł spożywczy wysłał za granicę, głównie do państw UE, towary za 8 mld euro, zaś nasi rolnicy za 1,7 mld euro.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








