Udział ilościowy żywności ekologicznej w stosunku do wszystkich produktów spożywczych w Polsce to ok. 0,2 proc.- W porównaniu z rynkiem np. niemieckim, gdzie udział ten wynosi 2,5 proc., to niewiele, ale bardzo szybko wyrównujemy tę różnicę. Tylko w 2008 r. nasza firma zwiększyła przychody o 61,5 proc. w porównaniu z 2007 rokiem. W styczniu jest to kolejne 31 proc. - mówi Sławomir Chłoń, prezes Organic Farma Zdrowia.
Tomasz Malinowski, dyrektor ds. sprzedaży w Organic Farma Zdrowia, przewiduje, że w najbliższych latach rynek produktów ekologicznych nie tylko będzie rósł, ale coraz bardziej będzie się upodabniał do rynków zachodnioeuropejskich. - Zapotrzebowanie na żywność ekologiczną rośnie lawinowo, dlatego, moim zdaniem, w ciągu trzech lat polski rynek wzrośnie nawet o 200 proc. - mówi Tomasz Malinowski. - Pociągnie to za sobą konieczność zwiększenia powierzchni sklepów oferujących tego typu produkty i, tak jak np. w Niemczech, pojawią się w Polsce średniej wielkości supermarkety (od 400 do 1200 mkw.) - dodaje.
Polskie realia
Jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą kategorią wśród produktów ekologicznych są warzywa i owoce. Do tej pory większość takich przetworów była do naszego kraju importowana. Problem ten wynika z faktu, że w Polsce wciąż jest mało producentów ekologicznych, zarówno rolników, jak i przetwórców.
Według prezesa Organic Farma Zdrowia, dużą barierą jest przekształcenie gospodarstwa konwencjonalnego w ekologiczne. - Większość polskich rolników ma ogromne trudności czasowe i ekonomiczne z przystosowaniem swoich gospodarstw do takiej produkcji. Pamiętajmy, że jest to od trzech do czterech lat, które są okresem przejściowym, aby gospodarstwo mogło być certyfikowane - mówi Sławomir Chłoń.
Druga sprawa to fakt, że mimo rosnącej liczby gospodarstw - jest ich już ponad 12 tys. - wciąż są one bardzo małe i nie są w stanie nawiązać stałej współpracy np.z sieciami sklepów ekologicznych. - Gospodarstwa, które w naszym kraju produkują certyfikowane produkty ekologiczne, są niewielkie i w związku z tym ich oferta jest bardzo ograniczona. Na przykład dla takiej sieci delikatesów jak nasza wielu takich producentów ma dość ciekawe i świetne czasami produkty, ale w tak małej ilości, że nie zapewnia to żadnej ciągłości dostaw - mówi Sławomir Chłoń. - Większość natomiast najchętniej produkowałaby to, co jest najprostsze, czyli warzywa takie jak marchewka czy buraki. Natomiast bardzo mało jest polskich profesjonalnych producentów pomidorów, kalafiorów, brokułów czy papryki. To samo dotyczy owoców.
Logistyka i opakowania
Zobacz także:
- EEC 2012: Polacy kupują produkty regionalne zamiast ekologicznych (21-05-2012, 10:32)
- Auchan i E. Leclerc będą otwierać sklepy ekologiczne (17-05-2012, 11:30)
- Produkty mleczarskie - niszowe, ekologiczne i regionalne - mają coraz większe branie (14-05-2012, 10:34)
- Organic Farma Zdrowia zapowiada rozwój sieci i usprawnianie łańcucha logistycznego (06-04-2012, 11:42)
- Koncerny produkują fałszywą żywność ekologiczną? (03-04-2012, 14:32)
- Rośnie zainteresowanie producentów żywnością ekologiczną (03-04-2012, 14:05)
- Ekspert: Jest za wcześnie na wprowadzanie na szeroka skalę owoców i warzyw w wersji convenience i eko (02-04-2012, 13:24)
- Dyrektor MyEcolife: Największą barierą rozwoju dla ekożywności jest rynek zbytu (20-03-2012, 14:02)


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»






