Kiedy w roku 1976 Carrefour wprowadzał do swojej oferty pierwsze marki własne, tzw. produits libres (red. produkty wolne), nikt nie spodziewał się, że po 30 latach produkty pod szyldem tzw. private label zdobędą w wielu kategoriach 1/4 wartości rynku w Europie. W przyszłości produkty sieciowe będą królowały na rynku FMCG, zaś produkty markowe zostaną zepchnięte jedynie do kilku kategorii.
- Marki własne będą rosły bardzo szybko w kategorii dóbr masowych i tego nie unikniemy - mówi Paweł Nowakowski, prezes spółki Makarony Polskie. - Jednocześnie, jeżeli producent chce się rozwijać, powinien produkować także marki własne.
Producenci zdają sobie sprawę, że coraz trudniej będzie rywalizować na równych warunkach z sieciami. Bo obecnie zasady współpracy między nimi szybko się zmieniają. - Dlaczego sieci handlowe mają być zainteresowane budowaniem wizerunku i siły marek producentów, skoro mogą budować własną silną pozycję na rynku, właśnie za pomocą marek sieciowych? - pyta Bernard Węgierek, prezes ZPC Otmuchów.
O ciężkich czasach nadchodzących dla produktów markowych świadczą badania firmy Nielsen. Według danych z 2005 r., wzrost sprzedaży towarów pod szyldem sieci na świecie to ok. 5 proc. rocznie, zaś produktów markowych - jedynie 2 proc. - W Polsce popularność marek własnych stale rośnie. W ubiegłym roku ich udział w obrotach największych polskich sklepów wzrósł z 6,6 proc. do 8,9 proc. - mówi Wojciech Zaremba z firmy badawczej Nielsen. To jednak ciągle niewiele w porównaniu z Europą Zachodnią, gdzie średnia wynosi ponad 23 proc., a np. w Szwajcarii dużo ponad 40 proc.
Producenci idą na współpracę
W obecnych realiach rynku tylko najwięksi gracze mający bardzo silne marki mogą sobie pozwolić na ignorowanie produkcji dla sieci. Pozostałe firmy nie mają większego wyboru, muszą uwzględnić ten rodzaj współpracy w swojej strategii rozwoju. Rynek jest zbyt konkurencyjny, aby odrzucić szansę wejścia ze "swoimi produktami" na sklepowe półki. Chociażby pod marką samej sieci. Jednak nawet najwięksi: Agros Nova, Hoop, Mlekovita, decydują się na tego typu układ, m.in. aby nie tracić rynku.
Według badań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Polsce na współpracę z sieciami poszło już ponad 60 proc. producentów żywności. Można być pewnym, że ten odsetek będzie rósł bardzo szybko. Sprzyjać temu procesowi będzie postępująca polaryzacja rynku dostawców.


Prześlij»
Drukuj»
Komentuj»








